F1. Sauber bliski decyzji o drugim kierowcy na sezon 2019. Ericsson czy Giovinazzi?

Frederic Vasseur potwierdził, że zespół Sauber jest bliski decyzji o obsadzeniu drugiego kokpitu na sezon 2019. Szef zespołu powiedział, że wybór rozstrzyga się między Marcusem Ericssonem a Antonio Giovinazzim.

Stajnia z Hinwil przed Grand Prix Singapuru podpisała dwuletni kontrakt z Kimim Raikkonenem, który po mistrzostwach pożegna się z Ferrari. Jak się okazuje, transfer Fina do Saubera nie ma związku ze stajnią z Maranello i ta wciąż posiada prawo do umieszczenia własnego zawodnika.

Christian Horner: Sebastian Vettel wciąż może pokonać Lewisa Hamiltona w walce o tytuł

Według spekulacji, producent może to zrobić do 15 października i w wyniku tej klauzuli faworytem do drugiej posady w Sauberze stał się Antonio Giovinazzi. Włoch jest juniorem Ferrari oraz trzecim kierowcą szwajcarskiej ekipy, a jego rywalem jest obecny zawodnik wspierany przez większościowego udziałowca – Marcus Ericsson.

Szef Saubera – Frederic Vasseur, poproszony o potwierdzenie informacji, czy transfer Raikkonena był związany z Ferrari, odpowiedział: „Nie, to nie miało z nimi nic wspólnego. Kiedy Kimi zdał sobie sprawę, że nie będzie już częścią Ferrari, zdecydował się podjąć rozmów, które już wcześniej z nami prowadził. Otrzymałem telefon, a później spotkaliśmy się. On polubił mnie, a Kimi lubi prostolinijność. Porozumienie zawarliśmy bardzo szybko. To wszystko trwało mniej niż cztery dni”.

Toto Wolff: Nie zamierzamy kupować wyścigowych foteli Oconowi i Russellowi

Francuz zadeklarował również, że walka o kokpit u boku 38-latka rozgrywa się między Marcusem Ericssonem oraz Antonio Giovinazzim. „To prawda, nasza lista jest krótka. Byliśmy zajęci pozyskaniem Kimiego, ale w tym tygodniu zajmiemy się drugim zawodnikiem”.

Vasseur dodał na koniec, że nie należy spodziewać się po Raikkonenie w Sauberze identycznych wyników co w Ferrari, mimo gigantycznych postępów zespołu w 2018 roku. „W zeszłym sezonie nasza strata w Singapurze wynosiła pięć sekund, teraz były to dwie. To gigantyczny przeskok w tym sporcie. Kluczowa dla nas była umowa z Alfą Romeo. Bez nich nie bylibyśmy w stanie pozyskać Raikkonena oraz dyrektora technicznego z Ferrari, Simone Restę. Zrobiliśmy krok z prywatnego zespołu do partnera koncernu. Tak czy inaczej pozostajemy niezależni”.

Czytaj więcej o F1 na f1wm.pl 

Więcej o: