F1. Raikkonen najszybszy w drugim treningu przed GP Singapuru

Kimi Raikkonen zakończył na czele tabeli nocny piątkowy trening przed GP Singapuru, uzyskując lepszy czas od Lewisa Hamiltona. Vettel stracił połowę zajęć po uszkodzeniu bolidu w wyniku kontaktu ze ścianą.

Wieczorne zajęcia stanowiły dla zespołów najlepszą okazję do przygotowania się do decydujących sesji wyścigowego weekendu: sobotnich kwalifikacji i niedzielnego wyścigu. Sebastian Vettel nie marnował czasu i po kilku minutach uzyskał pierwszy czas okrążenia: 1:42,520s. Niemiec rozpoczął pracę na torze korzystając z ultramiękkich opon. Niedługo po tym kamery uchwyciły jak za bolidem Maxa Verstappena unosi się kłąb białego dymu. Nie był to jednak powód do obaw – Holender nie zjechał do garażu, a chwilę później uzyskał czas 1:41,143s. Wkrótce jednak na pierwszą pozycję powrócił Vettel (1:40,922s).

Lewis Hamilton rozpoczął realizację programu od przestrzelenia czternastego zakrętu po zblokowaniu kół. Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że Brytyjczyk stracił panowanie nad bolidem jadąc tuż za Vettelem. Brytyjczyk uratował się z dość nieprzyjemnej sytuacji, ale musiał wrócić do alei serwisowej po nowy komplet ogumienia. W międzyczasie na pozycji numer jeden zameldował się Kimi Raikkonen z rezultatem na poziomie 1:40,510s. Na siódmym miejscu znajdował się Fernando Alonso, który na miękkiej mieszance uzyskał czas gorszy o 1,8s od lidera tabeli.

Red Bull ściągnął Verstappena do garażu na kontrolę bolidu w związku z zaobserwowanym dymem. Mechanicy próbowali ustalić, czy jego źródłem jest ewentualny wyciek. Tymczasem kierowcy Mercedes otrzymali po raz pierwszy w trakcie tego weekendu możliwość skorzystania z hipermiękkich opon.

Bottas popełnił błąd w końcowej sekcji toru, ale pomimo tego awansował na pierwsze miejsce z wynikiem 1:39,368s, będącym o nieco ponad 0,1s lepszym od wyniku, jaki w ubiegłym roku zapewnił Vettelowi zdobycie pole position. Jeszcze lepsze kółko złożył Hamilton, który zameldował się na czele z osiągnięciem 1:38,7s. Tuż po tym przed oboma kierowcami Mercedesa znalazł się Kimi Raikkonen (1:38,699s). Dwóch najszybszych kierowców FP2 dzieliło 0,011s.

Rozczarowującą symulację kwalifikacji zaliczył Daniel Ricciardo, który stracił do Raikkonena aż osiem dziesiętnych części sekundy. Verstappen powrócił do jazdy, ale także nie był w stanie wbić się do czołowej trójki. Kolejne okrążenia w wykonaniu reprezentantów zespołu z Milton Keynes przyniosły tylko nieznaczną poprawę. W połowie treningu, gdy coraz więcej zespołów zaczynało skupiać się na przygotowaniach do wyścigu, Vettel dość mocno uderzył prawnym tylnym kołem o ścianę i natychmiast skierował swój bolid do alei serwisowej. Prace nad bolidem czterokrotnego mistrza świata wydłużały się. Raikkonen był jednym kierowcą zbierającym dane z dłuższych przejazdów, które rozpoczął od stintu na "różowych" Pirelli PZero.

Po raz kolejny dawały o sobie znać ekstremalne warunki panujące w Singapurze. Z tylnych hamulców w bolidzie Strolla zaczęły wydobywać się płomienie. Kanadyjczyk został poinstruowany o konieczności zwolnienia i ostrożnego powrotu do alei serwisowej. Plasował się na przedostatnim miejscu. Lepszym czasem od niego legitymowali się kierowcy Toro Rosso. W środku tabeli przetasowani byli kierowcy zespołów pretendujących do walki o punkty: Haasa, Force India, McLarena i Saubera. Po raz kolejny z dobrej strony prezentowali się zawodnicy Renault: Carlos Sainz był szósty, a Nico Hulkenberg dziesiąty.

Sytuacja Vettela stawała się coraz bardziej skomplikowana. Prace związane z naprawą bolidu SF71H prowadzone były w powolnym tempie. Większość kierowców poświęcała ostatnie okrążenia na lepsze poznanie zachowania miękkich i ultramiękkich opon. Ze względu na wysoki stopień degradacji hipermiękka mieszanka nie będzie preferowanym ogumieniem wyścigowym. Jej użycia nie unikną jednak zawodnicy, którzy znajdą się w najlepszej dziesiątce kwalifikacji.

W samej końcówce FP2 Marcus Ericsson stracił panowanie nad swym bolidem i szczęśliwie nie uderzył o ścianę i jadącego tuż za nim Fernando Alonso, który musiał ratować się nagłym unikiem. Pierre Gasly przetestował wysokie krawężniki oddzielające wjazd do alei serwisowej od toru. Z kolei Verstappen zgłaszał z kolei dziwne zachowanie silnika. W odpowiedzi otrzymał polecenie zmiany mieszanki paliwowej.

Więcej o F1 na stronie F1wm.pl

Więcej o: