F1. GP Włoch. Toto Wolff: Mercedes nie chciał sprowokować Ferrari do wcześniejszego pit stopu

Toto Wolff dementuje, że Mercedes chciał sprowokować Ferrari do wcześniejszego ściągnięcia Kimiego Raikkonena na wymianę ogumienia, wzywając swoich mechaników na stanowisko serwisowe.

Ekipa Srebrnych Strzał była przygotowana do przyjęcia jednego z kierowców na dwudziestym okrążeniu. W tym samym momencie na swój pit stop zjechał lider wyścigu – Kimi Raikkonen. Lewis Hamilton dokonał wymiany ogumienia na dwudziestym ósmym kółku, co zapewniło mu świeższe opony na koniec wyścigu. Czynnik ten okazał się decydujący w wywalczeniu przez Brytyjczyka zwycięstwa w GP Włoch.

Przepisy sportowe zakazują zespołom fingowania pit stopów dla zmylenia rywali. Wolff zaznacza jednak, że jego mechanicy naprawdę przygotowywali się do ewentualnej obsługi bolidu.

„W kwestii fikcyjnego pit stopu – to nie był żaden fikcyjny pit stop. Byliśmy przygotowani na to, by zastosować odmienną strategię względem Ferrari. Gdyby Kimi nie zjechał na wymianę opon, to ściągnęlibyśmy nasz bolid do alei serwisowej. Byliśmy przygotowani na taką ewentualność”.

Dyrektor wyścigów Formuły 1 – Charlie Whiting przekonywał, że tego typu zachowanie zespołów w alei serwisowej jest częścią wyścigowej gry. „Jestem zdania, że to wszystko jest częścią gry”.

„Nie podoba nam się, gdy zespoły kręcą się po alei serwisowej jeśli nie przeprowadzają pit stopu; jeśli pojawiają się w alei serwisowej w taki sposób, jak gdyby chciały to zrobić. Gdyby robiły tak co okrążenie, to prawdopodobnie moglibyśmy powiedzieć coś w tej sprawie. Równie dobrze jednak zespół mógł myśleć o wezwaniu kierowcy do pit lane, a później zmienić zdanie. Nie wydaje mi się, byśmy mogli cokolwiek z tym zrobić, chyba że zespół postąpiłby w jawnie niewłaściwy sposób” – tłumaczył.

Czytaj więcej o F1 n f1wm.pl

Więcej o: