F1. Szef Force India: Chcemy wprowadzić poprawki na Spa lub Monzy

Wsparcie finansowe nowych właścicieli Force India zapewnia zespołowi szansę sprawnego wprowadzenia kluczowych poprawek do bolidu VJM11.

We wtorek wieczorem ogłoszono, że konsorcjum na którego czele stoi Lawrence Stroll, ojciec obecnego kierowcy Williamsa – Lance'a, zagwarantuje Force India wypłacalność oraz środki finansowe niezbędne do dalszego uczestnictwa w wyścigach Formuły 1.

Zespół z Silverstone ma nadzieję, że w optymistycznym scenariuszu istotne poprawki konstrukcyjne będą mogły zostać wprowadzone już przy okazji wyścigowego weekendu na Spa

Dyrektor operacyjny Force India – Otmar Szafnauer, stwierdził w rozmowie z magazynem Autosport: „Mam nadzieję, że tak będzie. Jeśli nie, to na pewno chcemy mieć je na Monzy. Mamy opracowane pewne elementy, których wprowadzenie zostało odłożone w czasie. Nie wiem, czy nasi dostawcy będą w stanie je przygotować, bo nie pracują w trakcie wakacyjnej przerwy. Przed Spa będziemy mieli tylko kilka dni. Jeśli nie dostaniemy poprawek przed Spa, to przed Monzą”.

Czy Robert Kubica może zyskać na tym, że Lawrance Stroll przejął Force India?

Zespół otrzymał pierwszy duży zastrzyk gotówki bezpośrednio po podpisaniu umowy z nowym właścicielem. W ciągu nadchodzących tygodni, po wyjściu spod kontroli administratora, na konto ekipy zostaną przekazane kolejne transze pomocy finansowej, które pomogą w rozwoju przyszłorocznego bolidu.

Zespół wciąż liczy się w walce o czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów, tracąc tylko 7 punktów do Haasa i 23 do Renault. Szafnauer zaznacza jednak: „Z całą pewnością potrzebujemy pieniędzy. Inaczej się to nie uda. Musimy zacząć płacić naszym dostawcom i kupować niezbędne materiały służące do tworzenia poprawek na ten sezon i konstruowania nowego bolidu. Trwa już proces budowania przyszłorocznego bolidu. Bez odpowiedniego budżetu nie będziemy w stanie wykonywać naszej pracy. Bardzo potrzebujemy pieniędzy. Pomoc nie mogła nadejść w lepszym momencie”.

Czytaj więcej o F1 na f1wm.pl >>

Więcej o: