Testy F1 na Węgrzech. Oliver Rowland: Po cichu wykonuję swoją pracę i zobaczymy, co to przyniesie. Chciałbym pojechać w testach w Abu Zabi

W zespołach ze środka stawki może być efekt domina, choć np. w Williamsie obaj kierowcy mają kontrakty na kolejny sezon. Słyszy się różne plotki, ale ja nie zwracam na to uwagi. Po cichu wykonuję swoją pracę i zobaczymy, co to przyniesie -mówi Oliver Rowland, który we wtorek testował z Williamsem. W środę auto po nim przejmie Robert Kubica.

Rowland był jednym z pierwszych kierowców, którym przyszło jeździć z przednim skrzydłem w specyfikacji z 2019 roku. Ten element będzie 200 mm szerszy oraz 25 mm głębsze, a także będzie miało mniej elementów wpływających na aerodynamikę.

- Nowe przednie skrzydło wygląda inaczej, ale gdy masz tyle sensorów na samochodzie, to ciężko sprawdzić, jak się zachowuje, gdy jedziesz na limicie. Ja tak nie jechałem, bo w moich testach chodziło o zebranie danych na przyszły rok. Z kokpitu nie czuć aż tak wielkiej różnicy w rozmiarze, ale to pewnie będzie zależało od samochodu. Poza tym, trzeba będzie nieco zmienić podejście do konstrukcji samochodu. To przednie skrzydło w ogóle nie pasowało do całej koncepcji aerodynamicznej auta - mówił Rowland, który we wtorek przejechał 65 okrążeń i miał przedostatni czas dnia (1:20.970). Szansy na przejechanie naprawdę szybkiego kółka jednak nie dostał, bo popołudniu się rozpadało.

26-letni Brytyjczyk po raz drugi w tym sezonie testował z Williamsem. Poprzednio było to podczas testów po Grand Prix Hiszpanii na torze Catalunya. - Znałem program testów od wielu dni. - To była w sumie dość prosta robota, nie nawaliłem, nie miałem żadnej wpadki zrobiłem to, czego ode mnie oczekiwano. Moim celem było przede wszystkim zbieranie danych. Nie przejechaliśmy zbyt wielu okrążeń, bo zmiany ustawień zabierały wiele czasu, a gdy mieliśmy zacząć szybkie przejazdy, to się rozpadało, więc mogę być trochę rozczarowany. Ale zespół dostał to, co chciał - stwierdził Rowland.

Zapytany o to, czy widzi dla siebie szansę na dostanie fotela kierowcy wyścigowego w Formule 1, najpierw długo się zastanowił, a potem odparł: - Ciężko powiedzieć, co z moją przyszłością. Wielu kierowców puka do drzwi F1. Moja relacja z Williamsem jest coraz lepsza, skupiam się na ciężkiej pracy w symulatorze i wszystkich sposobach, jak mogę pomóc zespołowi. Na pewno pojawię się na kilku wyścigach i chciałbym pojechać w testach w Abu Zabi po zakończeniu sezonu.

-W zespołach ze środka stawki może być efekt domina, choć np. w Williamsie obaj kierowcy mają kontrakty na kolejny sezon. Słyszy się różne plotki, ale ja nie zwracam na to uwagi. Po cichu wykonuję swoją pracę i zobaczymy, co to przyniesie - dodał Rowland.

W środę Rowland będzie odpoczywał, a samochód po nim przejmie Robert Kubica. Polak był obecny na torze, po zakończeniu sesji testów poszedł z garażu do inżynierów na omówienie efektów wtorkowej pracy i spotkanie przed środowymi jazdami.

Testy F1 na Węgrzech. Nowe przednie skrzydła, wypadek Galaela, nieoficjalny rekord Ferrari. Kubica z Williamsem pojedzie w środę

Formuła 1. Robert Kubica testuje z Williamsem na Węgrzech. "Nie mam żadnych oczekiwań"

F1. Abiteboul: Renault przestało interesować się opiniami Hornera w 2015 roku

Więcej o: