Testy F1 na Węgrzech. Nowe przednie skrzydła, wypadek Galaela, nieoficjalny rekord Ferrari. Kubica z Williamsem pojedzie w środę

Antonio Giovinazzi za kierownicą Ferrari ustanowił nieoficjalny rekord toru Hungaroring - 1:15.648 - podczas pierwszego dnia testów na torze Hungaroring. W środę pod Budapesztem w testach weźmie udział Robert Kubica, oczywiście z zespołem Williams, którego jest kierowcą rezerwowym i rozwojowym.

Rekord Giovinazziego nigdzie jednak nie zostanie zapisany, bo został ustanowiony podczas testów, a liczą się tylko najszybsze przejazdy z kwalifikacji i wyścigów. Do tego, na oponach z hipermiękkiej mieszanki, która podczas wyścigu dostępna nie była.

Zresztą, podczas testów patrzenie na czasy większego sensu nie ma, mimo że to jedyny dostępny dla kibiców i dziennikarzy zestaw danych z przejazdów kierowców. Na Węgrzech każdy zespół realizuje nieco inny program. Większość teamów pracowała nad częściami na przyszły rok i przeprowadzała różnego rodzaju eksperymenty. To jedyna szansa, by dokonać tego w tym roku - przepisy zabraniają używania elementów w innej specyfikacji niż obowiązująca w danym roku podczas piątkowych treningów.

W pierwszych godzinach testów uważnie przyglądano się autom Williamsa i Force India. Oliver Rowland i Lando Norris jako pierwsi poruszali się po torze z prototypowym skrzydłem w specyfikacji z 2019 roku, czyli nieco szerszym i z mniejszą liczbą elementów aerodynamicznych. Ma to być jeden z elementów, które sprawią, że wyprzedzania więcej, choć spodziewane jest zmniejszenie tempa aut.

Rowland i Norris ruszali na tor ze specjalnymi urządzeniami pomiarowymi i wracali do garaży. A potem znów pojawiali się na torze, ale np. ze skrzydłem pomalowanym farbą fluorescencyjną, która pomaga zanalizować jak przepływa powietrze.

Wypadek Gelaela

Wtorkowe testy tylko raz zostały przerwane. Czerwona flaga pojawiła się na torze, gdy w trzecim sektorze wypadł Sean Gelael. Niespełna 22-letni kierowca z Indonezji brał udział w testach opon Pirelli z zespołem Toro Rosso. Samochód roztrzaskał w trzecim sektorze. Kierowcy nic się na szczęście nie stało, ale auto było mocno uszkodzone. Wróciło do alei serwisowej przykryte płachtą.

Deszcz zatrzymał kierowców w garażach

W ostatnich dwóch godzinach testów na torze zbyt wielkiego ruch nie było. Tuż po godz. 16 nad Hungaroringiem przeszła ulewa, a potem jeszcze przez ponad 20 minut z nieba siąpiło. Tylko nieliczne zespoły postanowiły wykorzystać okazję do sprawdzenia opon deszczowych. Pierwszy na tor ruszył Daniel Ricciardo, któremu założono pełne opony deszczowe. Lando Norris z McLarena z kolei sprawdzał się w jeździe na oponach przejściowych, na torze był też Giovinazzi.

Kubica jedzie w środę

W środę na torze Hungaroring drugi dzień testów. W Williamsie Olivera Rowlanda zmieni Robert Kubica. W Ferrari pojawi się Kimi Raikkonen, a etatowi kierowcy Toro Rosso Brendon Hartley i Pierre Gasly podzielą się obowiązkami w testowaniu opon Pirelli. Poza tym, na torze sama młodzież: George Russell (Mercedes), Jake Dennis (Red Bull), Nikita Mazepin (Force India), Artem Markiełow (Renault), Lando Norris (McLaren) oraz Antonio Giovinazzi (Sauber).

Wyniki wtorkowych testów F1 na torze Hungaroring:

Formuła 1. Robert Kubica testuje z Williamsem na Węgrzech. "Nie mam żadnych oczekiwań"

F1. Abiteboul: Renault przestało interesować się opiniami Hornera w 2015 roku

F1. Trzy zespoły utrudnią sprzedaż Force India?

Więcej o: