F1. Hamilton: Gwizdy kibiców podziałały na mnie motywująco

Brytyjczyk dodaje, że nie czuł potrzeby akcentowania tego, iż wygrał domowy wyścig Vettela.

Lewis Hamilton zasugerował, że gwizdy kibiców, jakie usłyszał przed GP Niemiec zmotywowały go do pojechania perfekcyjnego wyścigu i ostatecznie odniesienia zwycięstwa po starcie z czternastego pola.

>> Force India może ogłosić bankructwo przed GP Węgier. Zespół uratuje Lawrence Stroll? Co to oznacza dla Roberta Kubicy?

Z powodu usterki technicznej Brytyjczyk rozpoczął rywalizację z siódmego rzędu. Dzięki niespodziewanemu zwycięstwu na Hockenheimringu kierowca Mercedesa powrócił na pozycję lidera klasyfikacji generalnej. Czterokrotny mistrz świata F1 przyznaje, że negatywne emocje ze strony dużej części fanów zmotywowały go do jazdy na absolutnie najwyższym poziomie.

>> Verstappen broni Vettela w kwestii niedzielnej kraksy

„Przed wyścigiem czułem negatywną energię, słyszałem wiele gwizdów. Nie pamiętam, aby w Anglii ktokolwiek tak robił. Mamy tam całkiem dobrą grupę kibiców. Tutaj spotkałem się z mnóstwem gwizdów. Dziwne jest to, że byłem z tego powodu naprawdę zadowolony. To było coś niezwykłego”.

„Pośród tysiąca flag dostrzegłem kilka tych brytyjskich. Trybuny były morzem czerwieni, a w nim dało się dostrzec te brytyjskie flagi. Byli ludzie z Meksyku, z Anglii, z Nigerii lub innych miejsc w Afryce z koszulkami Hamiltona – miały moje nazwisko. Ci ludzie stali w tej fali czerwieni. Czułem, że to coś bardzo pozytywnego. Właśnie dlatego pod koniec powiedziałem, że miłość zwycięża wszystko”.

>> Grand Prix Miami nie odbędzie się w 2019 roku

Podczas gdy Vettel i Ferrari podkreślali, że odnieśli zwycięstwo na ojczystej ziemi brytyjskiego kierowcy, Hamilton stwierdził, iż nie czuł potrzeby okazywania podobnych emocji po zwycięstwie w GP Niemiec. „Szczerze mówiąc nie czuję potrzeby poszukiwania motywacji w tym co robią inni. Koncentruję się tylko na sobie. Staram się być możliwie jak najlepszy. Gdy jestem w szczytowej dyspozycji czuję, że mogę pojechać taki wyścig jak tu w Niemczech, niezależnie od tego co robią moi rywale”.

Więcej o Formule 1 w serwisie f1wm.pl