Robert Kubica w zespole Haas? Guenther Steiner komentuje

Przed chwilą jedna z telewizji zadała mi to samo pytanie i byłem nieco zaskoczony. Nie mogę nic potwierdzić - cytuje Guenthera Steinera, szefa zespołu Haas, serwis f1wm.pl w kontekście plotek łączących amerykański team z Robertem Kubicą.

Steiner podczas czwartkowego spotkania z mediami przed Grand Prix Niemiec na torze Hockenheim został zapytany o plotki, które kolportuje "Diario Motorsport". Brazylijski serwis łączy zespół Haas z Robertem Kubicą. Twierdzi wręcz, że trwają wstępne rozmowy między polakiem a amerykańskim teamem.

- Przed chwilą jedna z telewizji zadała mi to samo pytanie i byłem nieco zaskoczony. Nie mogę nic potwierdzić - powiedział Steiner, cytowany przez f1wm.pl.

Kubica chce się ścigać w F1

Robert w tym sezonie pełni rolę kierowcy rezerwowego i rozwojowego w zespole Williams. W kontrakcie miał zagwarantowane jazdy tegorocznym autem w testach oraz trzech piątkowych treningach - przed Grand Prix Hiszpanii, Grand Prix Austrii (te ma już za sobą) oraz Grand Prix Abu Zabi (w listopadzie). Co będzie z nim w przyszłym sezonie, nie wiadomo.

- To, że siedzimy teraz w Williamsie, nie znaczy, że chcę być na starcie z Williamsem. Moim celem jest powrót do ścigania - tak po prostu, a potem zobaczymy. Realistycznie patrząc, nie ma zbyt wielu zespołów, z którymi mógłbym podjąć współpracę - stwierdził Kubica po treningu przed Grand Prix Austrii.

Kimi Raikkonen wróci do Saubera na sezon 2019?

Kubica czeka, Hamilton podpisał kontrakt

Haas wydaje się jedną z możliwych opcji dla Kubicy. Inne to Williams, Sauber, Toro Roso, McLaren, być może Force India. Nie ma jednak żadnych doniesień, bo cały czas czekano na to, co zrobią największe zespoły.

W czwartek kontrakt z Mercedesem przedłużył Lewis Hamilton. I to powinno rozkręcić transferową karuzelę. Czekamy na decyzje innych czołowych ekip. Red Bull jeszcze nie przedłużył kontraktu z Danielem Ricciardo. Zagadką wciąż pozostaje obsada drugiego fotela w Ferrari. Wiele wskazuje na to, że partnerem Sebastiana Vettela nie będzie już Kimi Raikkonen, lecz Charles Leclerc, który w tym sezonie jeździ dla Saubera. Od decyzji Ferrari, a także od tego, co wymyśli Fernando Alonso (czy zostanie w F1, czy nie), zależy, jak wielki ruch będzie w zespołach ze środka stawki. To wszystko może wpłynąć na sytuację Polaka.

Jeśli jesteś bardziej wymagającym czytelnikiem, to musisz wypróbować nasz nowy newsletter

Więcej o: