Robert Kubica w zespole Haas? Diario Motorsport twierdzi, że rozmowy trwają

Robert Kubica rozmawia z zespołem Haas - twierdzi brazylijskie "Diario Motorsport", które w zeszłym roku pierwsze informowało o porozumieniu Polaka z Williamsem.

- W ciągu dwóch-trzech miesięcy powinno być jasne, co będę robił w przyszłym roku - mówił niedawno Robert Kubica. - To, że siedzimy teraz w Williamsie, nie znaczy, że chcę być na starcie z Williamsem. Moim celem jest powrót do ścigania - tak po prostu, a potem zobaczymy. Realistycznie patrząc, nie ma zbyt wielu zespołów, z którymi mógłbym podjąć współpracę - dodawał Kubica na początku lipca.

Jednym z zespołów, które potencjalnie mogłyby być zainteresowane usługami Polaka, jest Haas. Amerykański zespół jest blisko związany z Ferrari, obaj kierowcy - Kevin Magnussen i Romain Grosjean - nie mają jeszcze potwierdzonych kontraktów na kolejny rok, a sytuacja Francuza, który popełnia błąd za błędem i zdobył punkty tylko w jednym wyścigu w tym sezonie, staje się coraz trudniejsza.

Steiner: Haas nie żałuje kontrowersyjnego podejścia do startów w F1

Brazylijskie "Diaro Motorsport" twierdzi wręcz, że na linii Robert Kubica-Haas coś jest na rzeczy. "Robert Kubica i jego agent Alessandro Aluni Bravi ciężko pracują nad tym, by Polak miał miejsce w przyszłym sezonie. Wielu opcji nie ma, ale jedną z nich jest Haas" - czytamy.

"Diario Motorsport" stwierdza, że kontaktów Kubicy z Haasem nie można nazwać negocjacjami, ale ich wyszły one poza kurtuazyjne rozmowy o pogodzie. Żadna ze stron nie potwierdziła doniesień Brazylijczyków, choć oni miewają nosa do newsów w F1. Jako pierwsi informowali w zeszłym roku o porozumieniu Kubicy z Williamsem.

Guenther Steiner: Pojęcie środka stawki stało się abstrakcyjne

Jak szybki byłby Kubica w Williamsie?

Polak w tym sezonie pełni rolę kierowcy rezerwowego i rozwojowego w zespole Williams. W kontrakcie miał zagwarantowane jazdy tegorocznym autem w testach oraz trzech piątkowych treningach - przed Grand Prix Hiszpanii, Grand Prix Austrii (te ma już za sobą) oraz Grand Prix Abu Zabi (w listopadzie).

Choć tak naprawdę tylko Kubica i Williams wiedzą, jak dobrze się spisał podczas dotychczasowych jazd, cały padok F1 zastanawia się, jak wiele Polak byłby w stanie wycisnąć ze słabego samochodu brytyjskiego zespołu, gdyby jeździł jako kierowca wyścigowy. - Czy Robert Kubica byłby w stanie wydostać więcej z tej maszyny, gdyby był etatowym kierowcą ekipy z Grove? - zastanawia się też dziennikarz "Diario Motorsport".

Kimi Raikkonen wróci do Saubera na sezon 2019?

F1 czeka na decyzje gwiazd

Plotek wokół Kubicy będzie w najbliższych tygodniach pojawiać się coraz więcej, bo F1 zbliża się do przerwy letniej, gdy większość zespołów bierze się już na poważnie za planowanie obsady na kolejny rok. Przed przerwą wakacyjną jeszcze tylko Grand Prix Niemiec oraz Grand Prix Węgier.

Robert Kubica: Ronde di Andora miał być moim ostatnim rajdem

Na razie wielkiego ruchu na rynku transferowym nie było, choć kontraktów na przyszły sezon nie ma ponad połowa obecnej stawki. Wszyscy wciąż czekają na oficjalne ogłoszenie decyzji gwiazd. Mercedes wciąż nie potwierdził, że na kolejny rok zostają Lewis Hamilton i Valtteri Bottas, a Red Bull jeszcze nie przedłużył kontraktu z Danielem Ricciardo. Zagadką wciąż pozostaje obsada drugiego fotela w Ferrari. Wiele wskazuje na to, że partnerem Sebastiana Vettela nie będzie już Kimi Raikkonen, lecz Charles Leclerc, który w tym sezonie jeździ dla Saubera.

Od decyzji Ferrari, a także od tego, co wymyśli Fernando Alonso (czy zostanie w F1, czy nie), zależy, jak wielki ruch będzie w zespołach ze środka stawki. To wszystko może wpłynąć na sytuację Roberta Kubicy.

Jeśli jesteś bardziej wymagającym czytelnikiem, to musisz wypróbować nasz nowy newsletter