Robert Kubica o współpracy z Nico Rosbergiem: teraz nie jest to potrzebne

- Nie współpracujemy już tak blisko jak w ubiegłym roku. Ale cały czas pozostajemy w kontakcie - mówił w motorsport.com Robert Kubica o swojej współpracy z Nico Rosbergiem.

Rosberg w 2016 roku został mistrzem świata F1 i zaraz potem przerwał karierę. W drugiej połowie 2017 roku dołączył do zespołu menedżerskiego Roberta Kubicy i pomagał Polakowi w walce o powrót do Formuły 1. Rosberg przyjechał nawet do Polski, spotkał się z ministrem sportu i turystyki Witoldem Bańką. Jako osoba blisko związana z Williamsem miał wpływ na to, że Polak odbył z zespołem testy pod koniec zeszłego roku. Na pewno miał swój wkład w to, że Kubica został rezerwowym kierowcą tego teamu w tym sezonie.

W 2018 roku Rosberga tak blisko Kubicy już nie było. Nie pojawił się na testach w Barcelonie, gdzie Polak jeździł w wybranych sesjach. Na wyścigach zajmuje się przede wszystkim pracą dla telewizji RTL oraz Sky Sports i kręceniem własnego vloga.

- Bardzo ciężko pracowaliśmy pod koniec zeszłego roku. Cały czas mamy dobre relacje, ale teraz ja jestem bardzo zaangażowany w to, co robię, a on też nie ma tak dużo czasu i do tego ma rodzinę, więc nie współpracujemy już tak blisko jak w ubiegłym roku. Ale cały czas pozostajemy w kontakcie - mówił serwisowi motorsport.com Kubica.

- Tamten okres był bardzo intensywny, ale teraz sytuacja się zmieniła. To nie tak, że Nico dla mnie pracował, a teraz przestał. Po prostu teraz nie jest to potrzebne - dodał Polak i zaznaczył, że nie wyklucza współpracy z Rosbergiem w przyszłości. - To nie zależy tylko ode mnie, ale i od sytuacji. Teraz wszystko dla mnie jest nowe. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Kubica cały czas współpracuje z Alessandro Allunim Bravim, który pełni rolę jego menedżera. - Alessandro to bardziej prawnik. Wiele rzeczy się dzieje, ale on mi pomaga właśnie od strony prawnej. Mamy zespół. Nie zawsze tak wszystko działa według sztywnego podziału. Czasem ktoś ma większą rolę, bo akurat jego umiejętności są wymagane. Czasem to ja mam więcej do zrobienia, bo odnosi się to do technologii czy prowadzenia auta - wyjaśnił Polak.

Więcej o: