Przed GP Chin Hamilton i Verstappen wyjaśnili sobie zderzenie z Bahrajnu

- Podszedłem i powiedziałem, że przykro mi z powodu ostatniego wyścigu, bez względu na to, kto popełnił błąd. To nie ma znaczenia. To już przeszłość - powiedział Lewis Hamilton po tym, jak wyjaśnił sobie starcie z Maxem Verstappenem z GP Bahrajnu.

Podczas GP Bahrajnu Verstappen, niespełna 21-letnia gwiazda zespołu F1, w której wielu widzi przyszłego mistrza świata, na początku wyścigu przeprowadził odważny manewr wyprzedzania Lewisa Hamiltona. Kierowca Red Bulla wyjechał przed koła rywala, zamknął mu możliwość dobrego wejścia w zakręt. Ale doszło do kontaktu między samochodami. Lewe tylne koło Verstappena zahaczyło o przednie skrzydło auta Hamiltona i opona w aucie Holendra pękła. Hamilton szybko go wyprzedził, a Verstappen musiał zjechać na zmianę koła. Niedługo potem się wycofał, bo okazało się, że auto było poważniej uszkodzone po tym zderzeniu.

Po wyścigu kamery w pokoju kierowców pokazały, jak Hamilton oglądał powtórkę tego zdarzenia. - Co za dupek- wypalił Hamilton i od tego rozpoczęło się medialne szaleństwo. Gdy padło o to pytanie na konferencji prasowej, w obronę Hamiltona wziął nawet Sebastian Vettel.

Na konferencji prasowej przed GP Chin Verstappen stwierdził, że z Hamiltonem jeszcze nie rozmawiał i bronił swojego manewru. - Takie są wyścigi. Czasem to się opłaca, czasem nie. Możecie sobie myśleć o tym, co chcecie. Uznałem, że miałem czas i miejsce, nie było to ryzykowne czy szalone. Tym razem się nie udało. W Meksyku rok temu zrobiłem coś podobnego i tam to się udało. Nie zamierzam zmieniać mojego stylu jazdy - mówił Holender.

Sprawę załatwił Hamilton podczas sesji autografów. Podszedł do młodszego kolegi i podał mu rękę.

- Uważam, że zawsze dobrze jest okazać szacunek. Nie ważne, że jestem od niego starszy. To nawet lepiej. Podszedłem i powiedziałem, że przykro mi z powodu ostatniego wyścigu, bez względu na to, kto popełnił błąd. To nie ma znaczenia. To już przeszłość. Mam nadzieję, że taki gest pokaże, że jest szacunek między kierowcami, a to ważne - stwierdził Hamilton.

Zapytany o to, co mu odpowiedział Verstappen, stwierdził: - Było tam niesłychanie głośno. Nie wiem, czy mnie usłyszał, ale wiedział, o co chodzi.

GP Chin odbędzie się 15 kwietnia na torze w Szanghaju. W piątek dwa treningu (o godz. 4 i 8 polskiego czasu), w sobotę trening (godz. 5) i kwalifikacje (godz. 8), a wyścig w niedzielę o godz. 8.

Więcej o: