Formuła 1. Szef Mercedesa: Odciąłbym system halo. Jest obrzydliwy

- Gdybyście dali mi piłę łańcuchową, to bym to odciął. Musimy dbać o bezpieczeństwo kierowców, ale powinno być to estetyczne, a nie obrzydliwe - stwierdził Toto Wolff, szef zespołu Mercedes.

W czwartek Mercedes pokazał swój nowy samochód. Jako pierwszy kilka okrążeń toru w Silverstone pokonał Valtteri Bottas, a zespół nagrał jak wygląda jazda z systemem halo w nowym aucie z perspektywy kierowcy.

System halo jest obowiązkowym wyposażeniem wszystkich aut F1 w tym sezonie. To tytanowy pałąk, który ma ochronić głowę kierowcy np. przed zderzeniem z kołem, które odpadło od innego auta. F1 przeprowadziła 17 symulacji wypadków i w 15 przypadkach system halo poprawia bezpieczeństwo kierowcy, a w dwóch nie ma żadnego wpływu.

Bezpieczeństwo to jedno, a wygląd to drugie. F1 była ostro krytykowana przez fanów w związku z dziwnym wyglądem halo. Design systemu halo nie pasuje też Toto Wolffowi.

- Gdybyście dali mi piłę łańcuchową, to bym to odciął. Musimy dbać o bezpieczeństwo kierowców, ale powinno być to estetyczne, a nie obrzydliwe - stwierdził.

- Musimy wymyślić coś, co będzie wyglądało lepiej. Poza tym, ten system tylko dodaje kilogramów i zaburza środek ciężkości auta. Wiem, że robi wrażenie, gdy usłyszysz, że wytrzyma to obciążenie równe londyńskiemu autobusowi, ale to jest wciąż samochód F1 - dodał.

Od poniedziałku 26 lutego wszystkie zespoły F1 będą testować nowe auta na torze Catalunya przed rozpoczynającym się miesiąc później sezonem.