Paddy Lowe: Będziemy oceniać, czy niepełnosprawność Kubicy nie ma wpływu na prowadzenie auta

Wciąż sprawdzamy Roberta Kubicę. Bierzemy pod uwagę też innych kierowców. Decyzji nie będzie w najbliższym tygodniu - mówi Paddy Lowe, dyrektor techniczny Williamsa.
CZAREK SOKOLOWSKI/AP

Robert Kubica po Grand Prix Abu Zabi weźmie udział w testach opon Pirelli z zespołem Williams. Brytyjczycy to w tym momencie jedyna realna szansa dla Polaka na powrót do Formuły 1. W październiku Kubica jeździł już ich autem, ale z 2014 roku, na torach Silverstone i Hungaroring. Teraz sprawdzi się w takim samochodzie, jakim ścigano się w 2017 roku. A to ważne, bo aktualne auta znaczenie różnią się w prowadzeniu w porównaniu z tymi sprzed trzech lat. I dla zespołu będzie to okazja, by sprawdzić, jak Polak sobie z tym radzi.

Oczywiście, Kubica ma już za sobą jazdy nowym samochodem. Na początku sierpnia razem z Renault wziął udział w oficjalnych testach na Hungaroringu, przejechał dystans równym dwóm wyścigom i miał czwarty czas. Ale Williams zapowiadał, że wynikami z testów z Renault sugerował się nie będzie. Informacje o Polaku zbiera po swojemu. I stąd testy w Abu Zabi. Ich główny cel wyjawił Paddy Lowe, dyrektor techniczny teamu.

-Z Robertem jesteśmy w trakcie procesu, którego celem jest ocena, czy jego niepełnosprawność będzie miała wpływ na prowadzenie auta Formuły 1. To takie proste - cytuje Brytyjczyka serwis motorsport.com.

-Do tej pory wszystko było w porządku. Sprawdziliśmy go w samochodzie z 2014 roku i tam nie było żadnych problemów. Teraz sprawdzimy jak mu pójdzie podczas testów w Abu Zabi i wtedy dokonamy oceny -dodał Lowe.

Williams nie szykuje Kubicy specjalnego programu jazd, tym bardziej, że testy w Abu Zabi są przede wszystkim dla firmy Pirelli, która zbiera informacje o mieszankach ogumienia na kolejny sezon. Lowe zapewnia, że to będzie wystarczające, by ocenić potencjał Polaka. I dodaje, że zespół musi być w swojej ocenie obiektywny.

-Zdaję sobie sprawę z tego, jak wiele osób życzy Robertowi, by znów jeździł w F1. Zobaczymy. Ważne jest by zachować w tym obiektywizm. Bierzemy pod uwagę też innych kierowców, ale to jak oni sobie radzą za kierownicą wiemy, bo się ścigali - mówi Lowe.

Dyrektor techniczny Williamsa odniósł się także to kwestii zaproszenia na testy Siergieja Sirotkina, który będzie dzielił bolid z Kubicą podczas środowych jazd. - Z nim nie pracowaliśmy jeszcze, więc to nowy kandydat, którego rozważamy i zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi w bliższej czy dalszej perspektywie. To interesujący kierowca - powiedział.

Lowe zaznaczył, że zespół z decyzją w sprawie obsady drugiego obok Lance’a Strolla fotela kierowcy spieszył się nie będzie. - Decyzja nie zapadnie w ten weekend, ani w następnym tygodniu. Więc pewnie będzie później.

Więcej o: