Kubica zdementował plotki dotyczące tego, jakoby jeden z polskich koncernów miał zapłacić za jego testy z zespołem Williams. Taką informację w zeszłym tygodniu podał Anthony Rowlinson w podcaście magazynu „Autosport”. Podkreślił, że jego jedynym sponsorem jest polska firma Olimp.
- Moja przyszłość w ogóle nie zależy od tego, co w najbliższych miesiącach się wydarzy, jeśli chodzi o moich sponsorów czy partnerów. Jeśli będziemy współpracować z jakimiś innymi firmami niż Olimp, to bardziej na zasadzie partnerstwa niż wykupowania sobie dni testowych. Zespoły interesujące się mną nie robią tego ze względu na sponsorów, ponieważ nie jestem w stanie wykupić sobie dnia testów. To w ogóle mijałoby się z celem i tak było przez całe moje życie - powiedział Polak w „PS”.
Kubica z dużym dystansem podchodzi do zamieszania, które dzieje się wokół jego starań o miejsce w zespole F1. - Szczerze mówiąc cieszę się, że takie spekulacje są, bo one wiążą się z faktem, że wróciłem do bolidu. Przez sześć ostatnich lat ich nie było! Do tego wszystkiego podchodzę z dużym dystansem i robię swoje. A to, co mówią, piszą, wymyślają, domyślają się... Każdy ma do tego prawo i robi, co chce, ale w rzeczywistości wyniki tych testów były bardzo pozytywne i kolorowe - stwierdził
Niespełna 33-letni kierowca pozytywnie mówi o współpracy z zespołem Renault, mimo że francuski zespół nie zaproponował mu miejsca w zespole na kolejny sezon. - Dzięki testom z Renault byłem w stanie przetestować bolidy F1, dotarło do mnie, że jestem w stanie prowadzić bolid Formuły 1. Dlatego to jeden z lepszych okresów w moim życiu. Teraz pracujemy nad jakimś fajnym rozwiązaniem na przyszłość, które sprawi, że znów będę kierowcą profesjonalnym. A czy to będzie Formuła 1, czy inne mistrzostwa, tak naprawdę teraz tego nie wiem - powiedział.
Kubica nie potwierdził możliwości testów z zespołem Williams, ani też nie określił, kiedy będzie znana jego przyszłość. Zasugerował, by uzbroić się w cierpliwość.