Robert Kubica znowu w bolidzie! ''To nie koniec tematu F1'' [WIDEO]

Robert Kubica znowu zasiadł w bolidzie Formuły 1. Polski kierowca pojawił się na Festiwalu Szybkości w West Sussex w południowej Anglii. Polak jeździł modelem Lotus-Renault z 2012 roku.
TOMASZ KAMIŃSKI

Na początku czerwca Robert Kubica został zaproszony przez zespół Renault na testy bolidem F1 z 2012 roku. Polski kierowca przejechał 115 okrążeń i nie krył swojej radości z powrotu do bolidu F1. W pierwszy weekend lipca Kubica znów mógł zasiąść za kierownicą. Krakowianin pojawił się na corocznym Goodwood Festival of Speed w West Sussex w południowej Anglii. 

Kierowca na torze pojawił się dwa razy. Najpierw koło godziny 13 oraz trzy godziny później. Fani Kubicy mogli zaobserwować, że Polak w pewnym momencie prowadził bolid tylko prawą - słabszą ręką. To dobra informacja, bo nie od dziś wiadomo, że prawa ręka Kubicy została mocno uszkodzona podczas Ronde di Andora i polski kierowca już nigdy nie odzyska w niej pełnej sprawności. 

Robert Kubica był bardzo zadowolony z udziału w tym wydarzeniu, choć nie było tam czysto sportowej rywalizacji. Na Festiwalu Szybkości nie mierzy się czasów, bo jest to tylko rekreacyjna impreza. Kibice mają możliwość oglądać samochody, które uczestniczyły w wielkich imprezach przed kilkoma laty. Kubica chciał się na niej pojawić, by móc przejechać kolejne kilometry za kierownicą pojazdu jeżdżącego w F1. 

Polski kierowca powiedział niedawno, że nie pojawia się w bolidzie tylko po to, by wzbudzać zainteresowanie mediów. To jest kolejny etap jego pracy, a temat Formuły 1 nie jest sprawą zamkniętą.

Kubica po raz ostatni na torze Formuły 1 w mistrzostwach świata ścigał się w 2010 roku (w GP Abu Zabi zajął 11. miejsce). Kilka miesięcy później uległ wypadkowi podczas pierwszego odcinka specjalnego rajdu Ronde di Andora. Jego Skoda Fabia S2000 Evo2 uderzyła lewą stroną w barierę, a ta przeszła przez ścianę grodziową pojazdu i przygniotła kierowcę. W wyniku wypadku Kubica doznał wielomiejscowego złamania prawej ręki i nogi.

Więcej o: