Giermaziak odrzucił propozycje z F1. "Nie dawały szans na walkę o podium"

- Mieliśmy konkretne propozycje od kilku zespołów w F1, wszystko było już właściwie ustalone, wystarczył mój podpis. Jednak żadna z tych ofert nie dawała jakichkolwiek szans na walkę o podium, nawet na zdobywanie punktów. Wszystkie wymagały własnych, bardzo dużych wkładów finansowych - mówi kierowca wyścigowy Jakub Giermaziak serwisowi wp.pl.

25-letni Giermaziak od pięciu lat jeździ przede wszystkim w serii Porsche Supercup, której wyścigi poprzedzają część eliminacji Formuły 1. Dodatkowo Polak ściga się w wyścigach długodystansowych, kilka tygodni temu zadebiutował w legendarnym 24-godzinnym wyścigu Le Mans.

W rozmowie z wp.pl Giermaziak przyznał, że miał propozycje od zespołów Formuły 1. - Wszystko było już właściwie ustalone, wystarczył mój podpis. Jednak żadna z tych ofert nie dawała jakichkolwiek szans na walkę o podium, nawet na zdobywanie punktów. Wszystkie wymagały własnych, bardzo dużych wkładów finansowych. Nasi sponsorzy byli gotowi wyłożyć te pieniądze, jednak moim celem pozostało uczestnictwo w wyścigach, za które nie muszę płacić. Chcę jeździć w takich kategoriach, w których zespoły mnie chcą ze względu na moje umiejętności, a nie z powodu walizek pieniędzy, które przynoszę. Dlatego nie przyjąłem żadnej z tamtych propozycji - powiedział.

Dodał, że swojej decyzji nie żałuje: - Dla mnie F1 nigdy nie była aż tak ważnym życiowym celem, żeby dążyć do tego za wszelką cenę. Największą przyjemność sprawia mi uczestnictwo w wyścigu i oczywiście wygrywanie. Nie oglądam F1 ze łzami w oczach, wręcz przeciwnie - bez tego jestem zupełnie spełniony i mam poczucie, że robię to, co uwielbiam. Serii wyścigowych jest tak dużo, że spokojnie nadal mogę zostać mistrzem świata.

Przerażający wypadek w NASCAR. "Jestem w szoku, że on w ogóle żyje" [ZDJĘCIA i WIDEO]

źródło: Okazje.info

Więcej o: