Niespełna 25-letni Fin miał być w tym sezonie drugim kierowcą Williamsa po doświadczonym Felipe Massie. Brazylijczyk po latach spędzonych w Ferrari przeszedł do kultowej stajni, by wreszcie nie oglądać pleców partnera z zespołu. Na początku sezonu wyraźnie przegrywa jednak rywalizację z Bottasem.
Bottas w kwalifikacjach wywalczył świetne czwarte miejsce, a na starcie wykorzystał błąd Daniela Ricciardo z Red Bulla i wskoczył na trzecią lokatę. Później dał się wyprzedzić Australijczykowi, a w końcówce nie wytrzymał naporu Sebastiana Vettela. Dla Fina piąte miejsce to najlepszy wynik w karierze (w Australii również był piaty, ale metę przekroczył na szóstym miejscu - awansował dzięki dyskwalifikacji Ricciardo).
Massa, który jechał na trzy pit-stopy nie zdołał zdobyć w niedzielę ani jednego punktu.
Zrobiliśmy dzisiaj, co w naszej mocy, aby osiągnąć dobre wyniki. Obraliśmy słuszną strategię i pit-stopy w naszym wykonaniu były naprawdę świetne. Warto też podkreślić, że nie popełniałem błędów na torze i starałem się wyciągnąć maksimum z samochodu. Jak widać opłaciło się, bo zdobyliśmy kolejne punkty! Strasznie się cieszę z dobrego występu w tym wyścigu, tym bardziej że to dotychczas mój najlepszy rezultat w karierze. Żałuję jedynie, że Vettel był taki szybki w końcówce wyścigu. Starałem się odpierać jego ataki, ale jechał na świeżym komplecie opon i dlatego miał nade mną przewagę. Cieszę się z tego wyniku, bo atmosfera w zespole jest fantastyczna i wszyscy ciężko pracujemy, aby dojeżdżać do mety na punktowanych pozycjach.
Miałem dobry start i mogłem zyskać więcej pozycji na początku, ale niestety był przede mną Ricciardo, który skutecznie mnie stopował. Moja strategia polegała na 3 pit-stopach, pierwszy z nich był idealny, ale po wyjeździe natrafiłem na brudną część toru, co negatywnie wpłynęło na stan opon. Żałuję, ale ten wyścig niestety nie układał się po naszej myśli.
Po pięciu wyścigach Bottas zajmuje siódme miejsce w klasyfikacji generalnej (34 punkty). Massa jest dwunasty (12 punktów).
Po fenomenalnej walce z Nico Rosbergiem Lewis Hamilton wygrał czwarty wyścig z rzędu i został liderem klasyfikacji generalnej. Za dwoma mercedesami uplasowały się red bulle - trzeci był Daniel Ricciardo, czwarty Sebastian Vettel.
Następny wyścig o GP Monaco odbędzie się 25 maja. Relacja na żywo w Sport.pl.