Vettel o podwójnych punktach: To absurd

- Ten przepis jest absurdalny i niekorzystny dla tych, którzy ciężko pracują przez cały sezon - mówi czterokrotny mistrz świata. W poniedziałek Formuła 1 ogłosiła rewolucyjne zmiany: od nowego sezonu za ostatni wyścig będą przyznawane podwójne punkty.

Zgodnie z nowymi przepisami zwycięzca ostatniego wyścigu (GP Abu Zabi) zgarnie 50 punktów, drugiemu na mecie zostanie przyznanych 36 punktów, trzeciemu 32. I tak dalej. W historii Formuły 1 to ewenement, nowy przepis budzi sporo kontrowersji.

Jeśli zasady zostałyby wprowadzone wcześniej, Vettel nie zdobyłby czterech z rzędu tytułów mistrza świata. W 2012 roku przegrałby z Fernando Alonso, właśnie przez wynik ostatniego wyścigu. Mistrzem świata byłby też Felipe Massa (a nie Lewis Hamilton - 2008) i Kimi Raikkonen (a nie Michael Schumacher - 2003).

- Cenię sobie tradycję w Formule 1 i nie rozumiem nowych zasad. Wyobraźcie sobie, że w ostatniej kolejce Bundesligi są przyznawane podwojone punkty - mówi Vettel niemieckiemu Bildowi.

Podobno pierwotny projekt zmian w regulaminie zakładał podwójne punktowanie ostatnich czterech wyścigów, nie został jednak zaakceptowany przez zespoły - m.in. Red Bulla.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS , na Androida i Windows Phone

W F1 ostatni wyścig sezonu będzie podwójnie punktowany. To dobre rozwiązanie?
Więcej o: