Kłótnia w Lotusie. "Kimi, zjedź z tej pie***nej trasy". Boullier przeprasza

Podczas niedzielnego wyścigu o GP Indii doszło do ostrej wymiany zdań między Kimim Raikkonenem a jego inżynierem. Padły mocne słowa. - Przepraszam, to się już nie powtórzy - oświadczył w poniedziałek szef Lotusa, Eric Boullier.

37. okrążenie na torze Buddh - jadący na trzecim miejscu Raikkonen ma problemy ze zużytymi oponami. Goni go Grosjean, który jest wyraźnie szybszy. Decyduje się na wyprzedzanie - Fin wypycha go jednak za tor, przez co Francuz musi mu oddać pozycję. Niebezpiecznie wyglądający pojedynek zdenerwował jednego z inżynierów Lotusa. - Kimi, zjedź z tej pie***nej trasy - krzyczał przez radio Alan Permane. "Kur**, nie krzycz na mnie" - emocjonalnie odpowiedział Raikkonen.

 

Na następnym okrążeniu Fin został wyprzedzony i w efekcie skończył wyścig na siódmym miejscu. Grosjean znowu spisał się świetnie - na mecie zameldował się na trzecim miejscu. Atmosfera w Lotusie pozostawiała jednak sporo do życzenia. - Jesteśmy rozczarowani. Obaj zostaną wezwani do biura na rozmowę - mówił po wyścigu Alan Permane.

W poniedziałek Lotus wydał krótkie oświadczenie, w którym przeprasza za użyte w komunikacie wulgaryzmy. - Z perspektywy czasu mogliśmy zareagować w mniej emocjonalnym tonie. Napięcie było duże, mieliśmy problemy techniczne. Niektóre słowa, które padły, nie powinny paść. Wiem, że to niektórych zaskoczyło. Przepraszam w imieniu całego zespołu i obiecuję, że to się więcej nie powtórzy - napisał Eric Boullier, szef teamu z Enstone. Wcześniej Francuz nazwał sytuację między Raikkonenem i Grosjeanem "małym nieporozumieniem".

Raikkonen ma jeszcze przed sobą trzy wyścigi w barwach Lotusa. Od nowego sezonu będzie jeździł dla Ferrari. W tym momencie Fin zajmuje w klasyfikacji generalnej trzecie miejsce (do drugiego Alonso traci 24 punkty). Grosjean jest siódmy (102 oczka, tyle samo co ósmy Felipe Massa).

Następne GP w Abu Zabi już 3 listopada. Relacja na żywo w Sport.pl z sobotnich kwalifikacji i niedzielnego wyścigu od 14.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS , na Androida i Windows Phone

Więcej o: