F1. Przejście Raikkonena do Ferrari zdestabilizuje pozycję Alonso?

Sir Jackie Stewart, trzykrotny mistrz świata w F1 twierdzi, że przyjście Kimiego Raikkonena do Ferrari może zdestabilizować pozycję Fernando Alonso w tym zespole. Jego zdaniem Hiszpan może nawet szukać okazji do zmiany zespołu.

Najświeższe informacje ze świata F1 i relacje ze wszystkich wyścigów w naszej aplikacji Sport.pl LIVE

Potwierdzenie przejścia Raikkonena do Ferrari wydaje się kwestią czasu. Zdaniem stacji RTL oficjalnie ta wiadomość zostanie ogłoszona do końca tego tygodnia. Czy będzie to początek nowej ery nie tylko w Ferrari, ale w całej F1?

- Ten transfer może być elementem destabilizującym. To bardzo ryzykowne mieć w jednym zespole Kimiego i Fernando. Wątpię, bym chciał mieć tych dwóch w jednym zespole - twierdzi Stewart.

Massa, który nie wygrał wyścigu od 2008 roku potwierdził, że odchodzi z Ferrari. Teraz włoski zespół chce go zastąpić kimś, kogo indywidualne występy mogłyby zapewnić odpowiednia wyniki. Raikkonen w tym sezonie spisuje się bardzo przyzwoicie, udało mu się nawet wygrać inaugurujący sezon wyścig w Australii.

Zobacz wideo

Mimo to Stewart, który pracuje jako konsultant w zespole Lotusa, przekonuje, że taki ruch może osłabić pozycję Alonso jako głównego kierowcy i spowodować, że Hiszpan spróbuje poszukać możliwości zmiany zespołu. Już wcześniej krążyły plotki, że może on w przyszłym sezonie zająć miejsce w bolidzie Red Bulla, jednak ostatecznie postawiono tam na Daniela Ricciardo.

- To byłby znakomity wybór dla Alonso, jeśli nie chce już się ścigać dla Ferrari. On czuł, że zespół chce ściągnąć kogoś, kto sprawi, że nie będzie już chciał. Nie wiem, czy ma ofertę z McLarena, to byłoby dobre dla tego zespołu, ale nie wiem, czy mają na to pieniądze - przekonuje Stewart.

- Nie sądzę, by Red Bull chciał zmienić stanowisko w sprawie Ricciardo. Wybrali go choć mogli mieć Alonso. Jak poczułby się z tym Vettel? To mogłoby zachwiać jego niepodważalną pozycją lidera zespołu, nie sądzę, by w Red Bullu ktokolwiek tego chciał - zaznacza.

Indywidualne występy to jednak nie wszystko. Raikkonen i Alonso jeżdżąc w jednym zespole mogą pomóc Ferrari znów liczyć się w walce o mistrzostwo świata konstruktorów. - Zespół potrzebuje dwóch dobrych kierowców, by liczyć się w walce o mistrzostwo. W przypadku Lotusa niemal wszystko leżało w rękach Raikkonena, taka sama sytuacja była z Ferrari i Alonso. Red Bull regularnie może liczyć na punkty Vettela i Webbera, dzięki czemu są na najlepszej drodze do zgarnięcia tytułu - zakończył Stewart.

Kolejny weekend F1 rozpocznie się już 20 września w Singapurze. Relacje z kwalifikacji i samego wyścigu w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: