Formuła 1. Hamilton o nieudanych kwalifikacjach: Jechałem jak idiota

Brytyjczyk pierwszy raz od 67 startów nie awansował do Q3. Podczas ostatniego okrążenia jechał za Adrianem Sutilem, z którym jest skonfliktowany. Niemiec nie pozwolił mu na osiągnięcie dobrego czasu. - Nie mam do niego pretensji. Po prostu jechałem jak idiota - powiedział po kwalifikacjach.

Kierowca Mercedesa ma za sobą najgorsze kwalifikacje od trzech i pół roku. Ostatni raz nie awansował do finałowej dziesiątki 67 czasówek temu, dokładnie 3 kwietnia 2010 roku, podczas GP Malezji. Kapitalna passa skończyła się w sobotę, na torze Monza, na którym rok temu triumfował.

Po Q1 Hamitlon był trzeci i nic nie wskazywało, że w drugiej części kwalifikacji przeżyje wielki zawód. Na minutę przed końcem Q2 zajmował jednak dopiero dziewiąte miejsce, za chwilę został zepchnięty na dziesiąte. Ostatnie okrążenie jechał za Sebastianem Sutilem z Force India. Obaj panowie nie ukrywają, że nie darzą się respektem. 17 kwietnia 2011 roku, po GP Chin Sutil wdał się bójkę w jednym z nocnych klubów w Szanghaju. Świadkiem tego zdarzenia był Hamilton, który jeszcze wtedy był bliskim znajomym Niemca. Brytyjczyk odmówił jednak zeznań w tej sprawie, od tej pory relacje między kierowcami są bardzo napięte. - Zawsze powtarzał, że jest moim przyjacielem, ale wtedy wolał zniknąć. Nie szanuję takich ludzi - wspominał w lipcu Sutil.

Podczas ostatniego okrążenia Q2 oczywiście nie ustąpił Hamitlonowi miejsca, a nawet go opóźniał. Brytyjczyk nie miał szans na poprawienie czasu, który pozwoliłby mu awansować do ostatniej serii kwalifikacji. Ostatecznie został zepchnięty na 12. pozycję. Sędziowie mają sprawdzić zapisy telemetrii - te mogą potwierdzić, że Niemiec specjalnie opóźniał okrążenie Hamiltona, ewentualna kara nie zwróci mu jednak miejsca w Q2.

Hamitlon po odpadnięciu z kwalifikacji był rozczarowany, nie miał jednak pretensji do Sutila. - Po prostu jechałem jak idiota. To były jedne z najgorszych kwalifikacji od bardzo, bardzo długiego czasu. W Q2 nie przejechałem ani jednego dobrego okrążenia - powiedział dziennikarzom. Gdy ci zapytali go o incydent z kierowcą Force India, odparł: - To nie miało znaczenia, powinienem zakwalifikować się jedno okrążenie wcześniej.

Z pole position w niedzielę wystartuje Sebastian Vettel, zdecydowanie najszybszy kierowca podczas weekendu na Monzy. Obok niego ustawi się Mark Webber. Relacja na żywo w Sport.pl o 14.

Zobacz też: GP Włoch. Dramat Hamiltona. "Jego zespół beznadziejnie to zaplanował"

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS , na Androida i Windows Phone

Więcej o: