Porsche Supercup. Polskie Pole Position na torze Silverstone!

Kuba Giermaziak wystartuje z pole position do jutrzejszego wyścigu Porsche Supercup, który poprzedzi Grand Prix Wielkiej Brytanii Formuły 1. Życiowy wynik uzyskał debiutant z VERVA Racing Team. 18-letni Patryk Szczerbiński był czwarty, a byłby jeszcze wyżej, gdyby nie zablokował go rodak.

Giermaziak nadzieją polskich sportów motorowych? Dyskutuj na Forum F1 ? Polski zespół perfekcyjnie rozegrał kwalifikacje. Początkowo tor był mokry i o sukcesie decydował wyjazd w najbardziej dogodnym momencie. Swój najlepszy wynik Kuba ustanowił w końcówce czasówki i pomimo błędu w ostatnim sektorze zakończył jazdę na drugiej pozycji. Chwilę później zespół złożył protest na Rene Rasta, który był pierwszy, ale swój najlepszy czas uzyskał wyjeżdżając poza tor w ostatnim zakręcie. Przed jazdą sędziowie wielokrotnie powtarzali zawodnikom, że muszą szczególnie uważać właśnie w tym miejscu. Nie mieli wyboru i musieli anulować najlepszy czas aktualnego mistrza Porsche Supercup.

Rast spadł na drugie miejsce, a pole position oraz dwa cenne punkty powędrowały do Giermaziaka.

- Było całkiem nieźle. Udało nam się planowanie, bo wyjechaliśmy na tor w idealnym momencie. Dlatego dziękuję zespołowi. Moje pierwsze kółko na komplecie nowych opon było bardzo dobre, ale na drugim niestety popełniłem błąd i byłem bardzo zły na siebie. Nadal jestem, choć wtedy byłem pewien, że spadnę dalej. Na szczęście byłem drugi. Złożyliśmy protest na Rasta, bo na ostatnim zakręcie wyraźnie wyjechał wszystkimi czterema kołami poza linię. Wraca nasza pewność siebie, a teraz przydałoby się już tylko jakieś podium - powiedział Giermaziak.

Szczerbiński był zadowolony z doskonałego, czwartego wyniku, ale czuł też niedosyt. Mógłby ruszać obok Kuby, z pierwszego rzędu.

- Oczywiście jestem szczęśliwy, ale są jeszcze trzej kierowcy przede mną, więc dopóki nie będę na pole position, to do pełni szczęścia będzie czegoś brakowało. Niestety podczas ostatniej próby przyblokował mnie Mateusz Lisowski. W pierwszym zakręcie zblokował koła i pojechał szeroko, ale od razu wrócił na linię wyścigową. Tuż przede mnie. Musiałem przyhamować i chyba nawet go dotknąłem zderzakiem, a na następnym hamowaniu musiałem go zaatakować i wyprzedzić. Na pewno dużo tam straciłem. Około pół sekundy, podczas gdy w drugim i trzecim sektorze czasy były bardzo dobre. Wiem, że jesteśmy szybcy i teraz trzeba powalczyć o jak najlepszą pozycję w wyścigu. Jeśli chodzi o pogodę, to jest mi obojętna. Pokazaliśmy, że jesteśmy szybcy tak na deszczu jak i na suchym torze - relacjonował polski debiutant.

Niestety kwalifikacje nie powiodły się drugiej polskiej ekipie Forch Racing. Robert Lukas na początku plasował się w czołówce, ale nie udało mu się wykorzystać tej prędkości w najbardziej dogodnym momencie, więc jutro będzie ruszał z 13. pola. Lisowski był dopiero 22.

Zobacz wideo