F1. Hamilton optymistą

Lewis Hamilton przejechał w piątek ledwie 65 okrążeń, uzyskując dopiero dziewiąty czas w testach. Nie obawia się jednak o formę McLarena, który uznawany jest za jednego z największych faworytów sezonu 2012. Brytyjczyk twierdzi, że mała liczba pokonanych rund wynikała nie z problemów technicznych, lecz z planowanego programu jazd.

Co redaktorzy robią w pracy, gdy nie piszą? Sprawdź na Facebook/Sportpl ?

- Nasz samochód jest mocny. Lepszy niż rok temu o tej samej porze. Nie mówię, że jesteśmy najszybsi, ale biorąc pod uwagę ilość paliwa, jaką mamy w zbiornikach wiem, że mamy szybki samochód, który powinien nam pozwolić na walkę o podium w Melbourne - powiedział były mistrz świata.

W ciągu dnia Hamilton spędził kilka okrążeń za Fernando Alonso. Potem przyznał, że bolid Ferrari nie był szybki. - Nie prezentował się za dobrze. Wyglądał tak, jakby zjeżdżał właśnie do boksu. Może Fernando się relaksował? - żartował zawodnik McLarena, ale pytany o faworytów sezonu nie zapomniał o Hiszpanie. - Lotus wygląda na naprawdę szybkie auto. Ciekawie będzie zobaczyć, w jakiej formie będą w Australii. Jestem też przekonany że Fernando będzie szybki no i Vettel będzie bardzo szybki.

Galeria w Nowym Jorku z parady po zwycięstwie w Super Bowl

Więcej o: