F1. GP Walencji zagrożone. Miasto nie ma pieniędzy na organizację wyścigu

Rząd Walencji chce renegocjować kontrakt z Formułą 1 dotyczący dofinansowywania Grand Prix Walencji. Miasto tłumaczy, że nie ma pieniędzy na organizację imprezy. W 2012 roku wyścig ten może się nie odbyć.

Sport.pl w mocno nieoficjalnej wersji... Polub nas na Facebooku ?

Jose Ciscar, wiceprezydent rządu wspólnoty autonomicznej Walencji, powiedział, że rząd musi zredukować koszty związane z Grand Prix Walencji. W dobie kryzysu finansowego prowincja musi oszczędzać środki i postanowiła, że redukcje w największym stopniu dotkną sport, w tym organizowane od 2008 roku wyścig Formuły 1.

- Wszystkie duże imprezy, które odbywają się Walencji są pod pełną i absolutną rewizją. W tym momencie nie są opłacalnymi inwestycjami. Kiedyś było inaczej - twierdzi Ciscar. - Niegdyś wielkie wydarzenia sportowe miały olbrzymią wartość. Teraz to się diametralnie zmieniło - obecna sytuacja na świecie każe nam szukać nowych priorytetów.

Ciscar powiedział, że rząd Walencji napisze wniosek o renegocjację kontraktu warunkującego szczegółowy finansowe organizacji GP Walencji, a pismo trafi do samego Berniego Ecclestone'a.

Ciscar nie chce dywagować nad przyszłością Grand Prix Walencji, uważa, że za wcześnie by mówić o odwołaniu imprezy. Jednocześnie wiceprezydent "Generalitat Valenciana" stwierdził, że "niczego nie można wykluczyć".

- Obecne warunki kontraktu są dla nas nie do przyjęcia. Koszty są zbyt wielkie. Musimy szukać rozsądnych rozwiązań - zakończył swoją wypowiedź Ciscar.

Obecna umowa dotycząca organizacji Grand Prix Walencji została podpisana w 2009 roku. Umowa opiewa na pięć lat. Miasto dopłaca do organizacji imprezy 25 milionów euro rocznie.

Dziewięć rekordów Sebastiana Vettela - najmłodszy, najszybszy [ZDJĘCIA]

Więcej o: