GP Australii. Button wygrywa inaugurację sezonu. Pech Schumachera i Massy

:
Relacja
Komentarze
Od?wie?
22
Jako trzeci linię mety minął inny Brytyjczyk i kolega Buttona z zespołu Lewis Hamilton. Czwarty był - w swoim 11. starcie przed własną widownią - Australijczyk Mark Webber z Red Bull-Renault, a piąty Hiszpan Fernando Alonso z Ferrari.

Swój pierwszy od dwóch lat występ w F1 na siódmej pozycji zakończył Fin Kimi Raikkonen w barwach Lotus-Renault, który wystartował z odległej 17. pozycji. Mistrza świata z 2007 roku wyprzedził jeszcze Japończyk Kamui Kobayashi z Sauber-Ferrari.

32-letni Button odniósł 13. zwycięstwo w karierze, w której triumfował w klasyfikacji MŚ kierowców w 2009 roku, a ubiegły sezon zakończył na drugiej pozycji. Po raz 44. znalazł się na podium w swoim 209. starcie w cyklu Grand Prix. Na Albert Park triumfował po raz trzeci w ciągu pięciu ostatnich lat.

W niedzielę już przed wejściem w pierwszy wiraż wyprzedził Hamiltona i od razu zaczął uciekać rywalom. Prowadzenie oddał tylko na kilka minut, gdy na 17. okrążeniu zjechał zmienić opony.

W sumie były tylko dwa momenty, kiedy szefowie McLaren-Mercedes mogli mieć wątpliwości czy Button dojedzie do mety na pierwszej pozycji. Po pierwszej wizycie w "pit line" zgłaszał przez radio dziwne wibracje kół, ale były to tylko przejściowe problemy. Potem sytuacja się skomplikowała na 37. okrążeniu, gdy Rosjanin Witalij Pietrow z teamu Caterham-Renault zatrzymał uszkodzony bolid na obrzeżu toru, zamiast na poboczu. Konieczne okazało się wprowadzenie samochodu bezpieczeństwa, a podczas neutralizacji, która trwała blisko pięć rund, dystans między kierowcami został zniwelowany.

Jednak Button najszybciej wystartował tuż po wznowieniu rywalizacji i zaskakująco łatwo zyskał dość bezpieczną przewagę nad Vettelem, którego do samego końca gonił bezskutecznie Hamilton, uciekając jednocześnie Webberowi.

Dobrze GP Australii rozpoczął czterokrotny triumfator tych zawodów (2000-02 i 2004) Niemiec Michael Schumacher z Mercedes GP. Już na drugim okrążeniu wskoczył na trzecią lokatę, wyprzedzając Francuza Romaina Grosjeana z Lotus-Renault (chwilę później wypadł z toru po stłuczce z jednym z rywali).

Siedmiokrotny mistrz świata nie cieszył się długo wysoką pozycją w wyścigu, bowiem na 11. okrążeniu zbyt szeroko wyjechał z wirażu i znalazł się na trawiastym poboczu. Przejazd po nierównym terenie spowodował uszkodzenia podwozia, które zmusiły go do wycofania się z rywalizacji.

Negatywnym bohaterem GP Australii został Brazylijczyk Felipe Massa z Ferrari, który w niesportowy sposób próbował wypchnąć z toru rodaka Bruno Sennę z Williams-Renault. Uszkodzenia bolidu wyeliminowały go z zawodów po 47 rundach.

Na starcie pierwszego wyścigu w sezonie stanęły 22 bolidy z 11 zespołów. Do wyścigu nie został dopuszczony team HRT-Cosworth, bowiem jego kierowcy Hiszpan Pedro de la Rosa i Narain Karthikeyan z Indii nie zmieścili się w regulaminowym przedziale czasu podczas sobotnich kwalifikacji.

Kolejny wyścig F1 - Grand Prix Malezji odbędzie się za tydzień w niedzielę na torze Sepang pod Kuala Lumpur.




Tak relacjonowaliśmy na żywo:


8:39 Tuż przed metą ogromnego pecha miał Pastor Maldonado. Jadący na szóstym miejscu kierowca Williamsa traci panowanie nad pojazdem, uderza w ścianę i urywa koło. Tymczasem linię mety przekraczają kolejno Button, Vettel i Hamilton


8:34 Vettel wykręca dobre czasy, ale raczej nie uda już mu się wyprzedzić prowadzącego Buttona. Trzecie miejsce na podium obroni Hamilton, przed nami tymczasem ostatnie okrążenie


8:22 Felipe Massa zderza się z Bruno Senną i Brazylijczyk kończy swój udział w wyścigu! Fatalny start sezonu kierowcy, dla którego może to być ostatni rok w Ferrari


8:14 Znów się ścigamy! Do końca pozostało 16. okrążeń, a bardzo dobrze na całym tym zamieszaniu wywołanym przez Pietrowa, wyszedł Vettel, który wyprzedził Hamiltona


8:10 Wciąż mamy żółtą flagę, a bolidy niecierpliwie jadą za samochodem bezpieczeństwa. Różnice między nimi są teraz minimalne, co oznacza że po wznowieniu wyścigu znów będą ogromne emocje. Oto pierwsza piątka na chwilę obecną:

1. J. Button
2. S. Vettel
3. L. Hamilton
4. M. Webber
5. F. Alonso


8:05 Red Bull korzysta z zamieszania i daje swojemu mistrzowi świata szansę na zmianę opon. Na to samo decydują się także zespoły Maldonado, Webbera i Raikkonena. Na torze pojawiła się tymczasem ciężarówka z wyciągnikiem, która ma zabrać bolid Pietrowa. Cała stawka kierowców żółwim tempem przemieszcza się po torze


8:00 Do alei zjeżdżają jednocześnie obaj kierowcy McLarena, co oznacza że na prowadzenie wysunął się Vettel. Tymczasem swój udział w wyścigu zakończył Pietrow i na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa


7:58 Alonso zjeżdża do boksu i wraca na tor za Kobayashim, co oznacza że jest ósmy. Możliwe, że dla Hiszpana była to już ostatnia zmiana opon w tym wyścigu


7:51 Rosberg, Webber i Maldonado walczą o miejsce numer 5! Fascynująca rywalizacja tych zawodników, którzy zbliżają się momentami do siebie na niewiele ponad metr. Niemiec popełnia jednak błąd i daje się wyprzedzić rywalom, po czym zjeżdża do boksu


7:44 Hamilton bije kolejne rekordy okrążenia: 1:31.593! Jego strata do Webbera jest jednak wciąż duża. Na dalszych miejscach bez zmian - za Vettelem jadą Alonso i Rosberg. Tymczasem na ósmym miejscu Massa bardzo łatwo daje się wyprzedzić Raikkonenowi, a po chwili także Kobayashiemu


7:37 Z kierowców jadących w czołówce tylko Sergio Perez z Saubera nie był jeszcze w alei. Przez jakiś czas dzielnie stawiał czoła chcącemu go wyprzedzić Vettelowi, ale ostatecznie Niemiec wyprzedził go. Pierwsza trójka wróciła więc do kolejności z początku wyścigu:

1. J. Button
2. L. Hamilton
3. S. Vettel


Button ma jednak sporą przewagę - jego kolega z zespołu traci do niego aż 11,4 sekundy


7:30 Do boksu zjeżdżają Button, Vettel i Hamilton. Na trzecie miejsce wysuwa się dzięki temu Kimmi Raikkonen w swoim Lotusie!


7:29 Tymczasem okazuje się, że bolid Schumachera miał problemy ze skrzynią biegów. Podobnie jak on swój udział w wyścigu zakończył także Nico Hulkenberg


7:26 Massa, Di Resta, Kobayashi i Alonso zaliczyli już wizytę w paddocku, zjechał tam także właśnie Webber. Pierwsza trójka wciąż pozostaje bez zmian


7:20 Schumacher kończy swój udział w wyścigu!!! Fantastycznie radzący sobie w Melbourne Niemiec nagle zjechał z toru i przejechał długi odcinek po trawie. Vettel natychmiast go wyprzedził, a jego doświadczony rodak toczy się powoli w kierunku alei serwisowej


7:17 Pierwsza piątka kształtuje się w tej chwili następująco:

1. J. Button
2. L. Hamilton
3. M. Schumacher
4. S. Vettel
5. N. Rosberg


Z tymże Schumacher traci coraz więcej do prowadzącej dwójki - jego strata do Buttona wynosi już 12,1 sekundy! Za jego plecami czai się tymczasem mistrz świata


7:11 Doskonale w dalszej części stawki radzi sobie tymczasem Fernando Alonso. Hiszpan startował z dwunastego miejsca, a teraz jest już na szóstym!


7:07 Grosjean kończy swój udział w wyścigu! Młody Francuz, który fantastycznie spisał się w kwalifikacjach, zderzył się z Pastorem Maldonado i uszkodził swoje zawieszenie


7:03 Doskonały start Jensona Buttona, który wyprzedza Hamiltona, a Schumacher błyskawicznie znajduje się przed Grosjeanem i jest teraz trzeci!


-
Komentarze (11)
GP Australii. Button wygrywa inaugurację sezonu. Pech Schumachera i Massy
Zaloguj się
  • Gość: oliver

    Oceniono 5 razy -1

    o jakim tu jest pechu mowa, dziadek i pirat schumacher nic nie potrafi zrobic, jest skonczony i na zawsze ,szkoda tylko ze zabiera miejsce lepszych pilotow
    massa jest tyle samo wart
    bye bye schumi

  • dotze123

    Oceniono 3 razy -3

    Buton wygrał ale Vettel lubi zimne prysznice i rywalzację

  • daljit

    Oceniono 9 razy -3

    Nudy, nudy, nudy... Kolejny sezon, w którym komentatorom pozostaje egzaltować się na temat stanu opon. Był Mika, był Schumi - było ściganie... Śmieszne (ale i żałosne) były tylko komentarze Borowczyka - czy rzeczywiście Algersuari podpadł komuś? Może tylko Panu Andrzejowi?

  • frostaman

    Oceniono 17 razy -5

    Za każdym razem powtarzam sobie. Nigdy więcej F1. Nuda że hej, nic się nie dzieje jak w polskim kinie. Formuło z lat 80 i 90 wróć!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Nie znaleziono tabeli dla tego wydarzenia

Trwa wczytywanie...
Nie znaleziono terminarza dla tego wydarzenia