Robert Kubica - kim on jest?

Robert Kubica szybko stał się ikoną polskiego sportu. Spopularyzował do tej pory egzotyczną w naszym kraju dyscyplinę - Formułę 1. Przez telewizję CNN umieszczony na liście najpopularniejszych Polaków obok m.in. Mikołaja Kopernika i Jana Pawła II. Jego wypadek zszokował całą Polskę. Kim jest nasz mistrz kierownicy?
Kubica urodził się 7 grudnia 1984 roku w Krakowie. Pasję do ścigania zaszczepił w nim ojciec, on też finansował sportowe wyczyny syna.

A było co finansować. Bo wychowanie kierowcy wyścigowego to długofalowa inwestycja. Już jako sześciolatek podbijał polskie tory kartingowe. W wieku 13 lat wyjechał do Włoch i zaczął startować regularnie w różnych miejscach Europy. Stopniowo piął się w górę, szczebel po szczeblu, czy raczej klasa po klasie. Wszystko dzięki talentowi, bo polskie firmy nie kwapiły się do sponsorowania rodaka.

W sezonie 2005 Kubica startował w prestiżowej serii World Series by Renault w barwach ekipy Epsilon Euskadi. Sezon zakończył jako mistrz. Wiadomo było, że teraz czas na F1...

Talent Kubicy docenili szefowie zespołu BMW Sauber. Nasz kierowca spisywał się doskonale jako trzeci, testowy zawodnik. W wyścigu zadebiutował podczas Grand Prix Węgier, zastąpił zwolnionego byłego mistrza F1 Jacquesa Villeneuve'a. W swoim trzecim wyścigu na torze Monza już stanął na podium.

Później było długie uczenie się "świata F1". Kubica jeździł szybko, cały czas w czołówce, ale czegoś ciągle brakowało. W sezonie 2007 podczas Grand Prix Kanady Polak miał tragiczny wypadek. Wylądował w szpitalu i opuścił jeden wyścig. To być może przełomowy moment jego kariery. Kubica nie tylko szybko się wykurował, ale po wypadku był jeszcze szybszy i odważniejszy niż przedtem.

W sezonie 2008 pierwszy raz zdobył pole position (GP Bahrajnu) i odniósł pierwsze i jedyne do tej pory zwycięstwo. Symbolicznie wygrał na torze w Kanadzie, gdzie rok wcześniej się rozbił. W końcówce sezonu mógł nawet walczyć o podium w klasyfikacji końcowej kierowców, ale zespół postanowił skoncentrować się na przygotowaniach do następnego roku.

Ten miał być naznaczony pasmem wygranych i dominacji BMW. Było inaczej, bolid znacząco odstawał od konkurencji. Kubica zakończył sezon na 14 miejscu, koncern BMW w międzyczasie postanowił wycofać się z F1, a Polak mógł szukać nowego pracodawcy. I postawił na Renault. Nowy zespół, nowe barwy, nowy partner (drugim kierowcą został Witalij Pietrow), nowe nadzieje.

Sezon 2010 był dla Kubicy udany. Mimo że jego bolid nie pozwalał na równą walkę z najlepszymi, jego partner nie pomagał w gromadzeniu punktów, a rywale wysoko zawiesili poprzeczkę (przez większą część sezonu aż pięciu miało szansę na mistrzostwo świata), Polak regularnie walczył o wysoką pulę punktową, aż trzykrotnie stanął na podium i zajął ostatecznie ósme miejsce w generalnej klasyfikacji, pozostawiając w pokonanym polu m.in. Michaela Schumachera z szybszego Mercedesa. Wielu ekspertów uznało Polaka za jednego z najlepszych kierowców sezonu i wróżyło mu przyszłe mistrzostwo świata, o ile dostanie bolid na miarę swoich możliwości.

I wiele wskazywało na to, że taki bolid Kubica wreszcie otrzymał. W zespół Renault zaangażowała się legendarna marka wyścigowa Lotus, która wniosła nie tylko wspaniałą historię, ale i ogromne środki finansowe. Zbudowano szybki i przepiękny bolid Lotus Renault GP, pierwszy, z którego Kubica był naprawdę zadowolony. Już pierwsze przedsezonowe testy pokazały, że duet Kubica-nowy bolid może zawojować Formułę 1. Polak uzyskał najlepszy czas trzydniowych prób w Walencji, a wszyscy kibice w Polsce z wielką nadzieją odliczali dni do pierwszego wyścigu nowego sezonu.

Oczekiwania Kubica umilał sobie oddając się pasji - rajdom. Nikt nie mógł przewidzieć, że w swoim trzynastym występie za kierownicą samochodu rajdowego Polak o mało nie straci życia..

6 lutego 2011 Robert Kubica uległ wypadkowi podczas rajdu Ronde di Andora. Samochód - Skoda S2000 Evo2 - uderzył w barierę okalającą drogę i został poważnie uszkodzony. Bariera przeszyła auto na wylot, cudem nie trafiając bezpośrednio w Kubicę i jego pilota. Aby wydobyć Polaka z rozbitego auta, trzeba było rozciąć karoserię. Cała operacja trwała aż 90 minut. Pilot pojazdu Jakub Gerber nie odniósł obrażeń. Kubica został przewieziony śmigłowcem do szpitala. Przyczyną wypadku był mokry asfalt oraz jego wybrzuszenie z powodu wystającego korzenia drzewa.

Kubica doznał bardzo poważnych obrażeń. Miał szereg złamań, stłuczeń, a przede wszystkim zmiażdżoną prawą rękę, kluczową w prowadzeniu bolidu. W pewnej chwili media podały nawet informację, że będzie konieczna amputacja. Nic takiego szczęśliwie nie miało miejsca - po siedmiogodzinnej operacji udało się uratować rękę, ale powrót do pełnej sprawności Kubicy może potrwać nawet rok. Lekarze są zdumieni, jak szybko Polak powraca do zdrowia. Choć tuż po wypadku nie było mowy o powrocie do sportu, teraz informacje są bardziej optymistyczne - Kubica, jeśli rehabilitacja nadal będzie przebiegała tak sprawnie, może ponownie zasiąść w bolidzie Formuły 1. Kiedy? Oby jak najszybciej.

Wszystko o F1 - w specjalnym serwisie Sport.pl ?


  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 413
    2 Valtteri Bottas 326
    3 Max Verstappen 278
    4 Charles Leclerc 264
    5 Sebastian Vettel 240
    6 Carlos Sainz 96
    7 Pierre Gasly 95
    8 Alexander Albon 92
    9 Daniel Ricciardo 54
    10 Sergio Perez 52
    11 Lando Norris 49
    12 Kimi Raikkonen 43
    13 Daniił Kwiat 37
    14 Nico Hulkenberg 37
    15 Lance Stroll 21
    16 Kevin Magnussen 20
    17 Antonio Giovinazzi 14
    18 Romain Grosjean 8
    19 Robert Kubica 1
    20 George Russell 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 739
    2 Ferrari 504
    3 Red Bull Racing Honda 417
    4 McLaren Renault 145
    5 Renault 91
    6 Scuderia Toro Rosso Honda 85
    7 Racing Point BWT Mercedes 73
    8 Alfa Romeo Racing Ferrari 57
    9 Haas Ferrari 28
    10 Williams Mercedes 1