Sport.pl

Falubaz wygrał derbowy rewanż 50:40

Tym razem pogoda nie przeszkodziła żużlowcom i wyścigi w zaległych lubuskich derbach mogły odbyć się bez przeszkód. Fenomenalnego ścigania jednak nie było, ale emocji, jak zawsze w meczach ?po sąsiedzku? nie brakowało.
Przed derbami znów bardzo martwiliśmy się o pogodę. Przez kilka dni poprzedzających mecz prognozy mówiły o opadach deszczu. W czwartek przez cały dzień aura w Zielonej Górze mocno straszyła, im bliżej było spotkania, tym coraz ciemniejsze chmury kłębiły się nad stadionem. Chwilę nawet popadało. - Mecz na pewno się odbędzie, prognozy już są OK - zapewniali organizatorzy zawodów i tuż przed spotkaniem posłali nawet na tor polewaczkę. A deszczu faktycznie nie było i żużlowcy mogli ruszyć do boju.

Już na starcie do pierwszego wyścigu derbowe emocje zbyt mocno udzieliły się juniorowi gości Bartoszowi Zmarzlikowi. 16-latek "spalił się", dotknął taśmy startowej i został wykluczony. W kolejnym swoim biegu znów miał pecha. Jego motocykl z powodu awarii w ogóle nie ruszył spod taśmy.

Lepiej rozpoczęli zielonogórzanie, po dwóch gonitwach prowadzili czterema punktami, ale gorzowianie szybko powstrzymali ofensywę Falubazu. Najpierw skutecznie rozdzielili miejscowy duet, a w następnym starcie za sprawą Tomasza Golloba (pokonał asa gospodarzy Piotra Protasiewicza) odrobili część strat. I choć Falubaz wygrał 4:2 kolejny wyścig, to mecz zrobił się na tzw. styku. Bo przy czteropunktowym prowadzeniu zielonogórzan oglądaliśmy serię remisów. Stało się jasne, że punkt bonusowy za lepszy bilans w dwumeczu pojedzie do Gorzowa (w pierwszym spotkaniu Stal wygrała 56:33). Ale o tym już przed meczem wiedział kapitan Faluabazu Piotr Protasiwicz. - Nie rozmawiajmy o bonusie, nie ma co nawet o tym marzyć, skupmy się przede wszystkim na tym, by wygrać - mówił "Protas". Miał rację, bo dla jego drużyny derbowy rewanż nie był - zapowiadaną przez niektórych - łatwizną.

Miejscowi żużlowcy nieco gorzej wychodzili spod taśmy startowej, ale nadrabiali lepszą jazdą na pierwszym łuku. Później niby widzieliśmy walkę na dystansie, ale ustalona kolejność nie zmieniała się. Kapitalnie jeździli - w Stali - Tomasz Gollob, a w Falubazie Andreas Jonsson. Obaj spotkali się w 10. gonitwie. Szli równo, ale kapitan gorzowskiego zespołu ostro zaatakował Szweda na przeciwległej prostej i pozostał niepokonany.

Po pięciu remisach zielonogórzanie wyprowadzili długo oczekiwany cios. Piotr Protasiewicz z Gregiem Hancockiem pokonali duńską parę Stali - Nielsa Iversena i fatalnie wracającego do składu gorzowian Hansa Andersena. Ale później znów mieliśmy dwa remisy, dlatego ośmiopunktowa przewaga Falubazu utrzymała się do wyścigów nominowanych. Nie mogło to jednak oznaczać spokoju w obozie zielonogórskim. Miejscowi kibice doskonale wiedzieli co się święci. Trener Stali Czesław Czernicki mógł przecież wykorzystać jeszcze rezerwy taktyczne. I to w najlepszym z możliwych wydaniu. Dlatego w obu wyścigach nominowanych mieliśmy oglądać największą siłę rażenia gorzowian, czyli duet Tomasz Gollob - Nicki Pedersen. Wiele razy ci zawodnicy startując razem decydowali o sukcesach Stali w końcówkach meczów. Jednak nie tym razem. "Niezwyciężeni" zostali pokonani już w przedostatnim wyścigu. Greg Hancock sprytnie uciekł Tomaszowi Gollobowi, a niemrawo dotąd jeżdżący Jonas Davidsson na dystansie wyprzedził Nickiego Pedersena. Falubaz zagwarantował sobie meczowy triumf. Po porażce w 14. biegu, z ostatniego startu zrezygnował Tomasz Gollob, w ostatniej chwili zastąpił go junior Bartosz Zmarzlik. - Po to, żeby w tak trudnych meczach nasz młody zawodnik nabierał doświadczenia - tłumaczył Czesław Czernicki.



OPINIE O MECZU

Piotr Protasiewicz (Stelmet Falubaz): - Byłem realistą, wiedziałem, że o bonus będzie ciężko powalczyć. W moim wykonaniu mecz był przeciętny, nie jestem zadowolony, bo przegrywałem z liderami Stali. Może ta przerwa, którą mieliśmy w ekstralidze tak źle podziałała. Nie ma tłumaczenia, spodziewałem się swojej lepszej jazdy.

Czesław Czernicki (trener Caelum Stali): - Stworzyliśmy, tak jak zawsze w derbach, bardzo dobre widowisko. Zabrakło nam punktów najmłodszego w drużynie Bartka Zmarzlika, który nie wytrzymał ciśnienia meczu derbowego. Wygraliśmy indywidualnie więcej wyścigów, ale mieliśmy za dużo zer na koncie. Uważam, że na więcej stać Iversena, Zagara i Andersena. Ten ostatni starał się, był w kontakcie, ale w sytuacji, gdy na zielonogórskim torze zawodnik nie zabiera się ze startu i źle jedzie w pierwszym łuku, to na trasie niewiele może zrobić.

Marek Cieślak (trener Stelmetu Falubazu): - Mecz był dla nas bardzo trudny, dlatego wygrana dziesięcioma punktami zadowala mnie. Wynik Jonasa Davidssona mógłby być trochę lepszy, tym razem jednak nie zawiódł, bo zdobywał ważne punkty, szczególnie istotny był ten wywalczony w przedostatnim wyścigu, kiedy przyjechał przed Pedersenem.



ZIELONA GÓRA - GORZÓW

1. wyścig - 4:2 - Dudek, Cyran, Strzelec, Zmarzlik (t)

2. wyścig - 4:2 (8:4) - Jonsson, Pedersen, Hancock, Andersen

3. wyścig - 3:3 (11:7) - Jonsson, Iversen, Zagar, Davidsson

4. wyścig - 2:4 (13:11) - Gollob, Protasiewicz, Cyran, Strzelec

5. wyścig - 4:2 (17:13) - Jonsson, Pedersen, Davidsson, Andersen

6. wyścig - 3:3 (20:16) - Protasiewicz, Iversen, Zagar, Strzelec

7. wyścig - 3:3 (23:19) - Gollob, Hancock, Davidsson, Zmarzlik (d)

8. wyścig - 3:3 (26:22) - Pedersen, Protasiewicz, Dudek, Zmarzlik

9. wyścig - 3:3 (29:25) - Zagar, Hancock, Protasiewicz, Iversen

10. wyścig - 3:3 (32:28) - Gollob, Jonsson, Davidsson, Cyran

11. wyścig - 5:1 (37:29) - Hancock, Protasiewicz, Iversen, Andersen

12. wyścig - 3:3 (40:32) - Pedersen, Jonsson, Dudek, Zmarzlik

13. wyścig - 3:3 (43:35) - Gollob, Hancock, Davidsson, Zagar

14. wyścig - 4:2 (47:37) - Hancock, Gollob, Davidsson, Pedersen

15. wyścig - 3:3 (50:40) - Pedersen, Protasiewicz, Jonsson, Zmarzlik



STELMET FALUBAZ ZIELONA GÓRA - CAELUM STAL GORZÓW 50:40

Stelmet Falubaz: Greg Hancock 13 (1,2,2,3,2,3), Rafał Dobrucki - zastępstwo zawodnika, Andreas Jonsson 14+1 bonus (3,3,3,2,2,1), Jonas Davidsson 5+2 bonusy (0,1,1,1,1,1), Piotr Protasiewicz 12+2 (2,3,2,1,2,2), Patryk Dudek 3+2 (3,1,1), Adam Strzelec 1 (1,0,0).

Caelum Stal Gorzów: Nicki Pedersen 13 (2,2,3,3,0,3), Hans Andersen 0 (0,0,-,0,-), Niels Iversen 5 (2,2,0,1,-), Matej Zagar 5+1 (1,1,3,0), Tomasz Gollob 14 (3,3,3,3,2,-), Bartosz Zmarzlik 0 (t,d,0,0,0), Łukasz Cyran 3 (2,1,0).