Sport.pl

Kluby żużlowe: TVP nas wykiwała, więc niech płaci

W środę decyzja w sprawie przyszłości TVP Sport. Jej wizytówka, żużlowa Ekstraliga, już wie: telewizji w kryzysie bardziej będzie opłacało się zapłacić odszkodowania za niezrealizowane transmisje, niż inwestować pieniądze w relacje.
TVP Sport dla żużlowych rozgrywek była potężnym magnesem dla sponsorów. Prezes jednego z klubów: - Zgłosiła się do nas - sama, nawet nie braliśmy jej pod uwagę przy wysyłaniu ofert! - firma budowlana. I było tylko jedno pytanie: czy i jak często będziemy w telewizji. Pokazaliśmy wstępny grafik, wykupili od nas miejsca i na strojach zawodników, i na stadionie.

Zimą tego roku kluby kusiły sponsorów współpracą z TVP Sport, która z rozgrywek żużlowych zrobiła hit swojej ramówki niedzielnej. Popołudniami prezentowała w czterogodzinnym bloku aż dwa mecze kolejki - tak komfortowej sytuacji nigdy w polskiej lidze nie było. Przez dwa lata żużel w telewizji ze sportu niszowego stał się jednym z najchętniej oglądanych programów kanału. Najciekawsze mecze oglądało w ten sposób na żywo ok. 200 tys. widzów.

TVP tnie jednak wydatki - grozi likwidacją TVP Sport. W klubach niepewność: już w świąteczny poniedziałek stacja miała pokazać połowę meczów 1. kolejki. Do klubów trafił również wykaz planów na kilka miesięcy - co tydzień w niedzielę dwa mecze. Pokazanych miało być wszystkich osiem klubów Ekstraligi.

Każdy z nich ofertę dla sponsorów przygotowywał, licząc na transmisje. Szef jednej z drużyn: - Nie mamy w umowy wpisanych kar za to, że naszych meczów nie będzie w telewizji, ale niesmak zostanie. My nie prowadzimy już PRL-owskich klubików, tylko normalne przedsiębiorstwa oferujące powierzchnie reklamową. I informujemy kontrahentów, że jeśli w meczu np. w poniedziałek kupią połowę band na torze i okleją je swoim logo, to zobaczy je, powiedzmy, 100 tys. osób w telewizji. Co ja mam teraz im powiedzieć? Sorry, ale TVP nas wykiwała?

Wojciech Stępniewski, prezes wicemistrzów Polski Unibaksu Toruń: - Jeśli TVP zrezygnuje, wypłaci odszkodowanie.

Kwoty są tajemnicą handlową. Nieoficjalnie wiadomo, że ustalona w umowie kara jest niższa niż koszty transmisji. A te z każdego spotkania to wydatek minimum kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Nikt w TVP Sport sprawy nie komentuje. Stacja oprócz żużla ma także prawa m.in. do pokazywania ligowych meczów I ligi piłki nożnej oraz ekstraklasy koszykarek i koszykarzy. W tych dwóch ostatnich wkrótce zaczyna się najgorętsza część sezonu - walka o medale.

Więcej o: