Sport.pl

Czy nowy tor żużlowy będzie gotowy do końca marca?

W sezonie 2010 żużlowcy Betardu Wrocław będą się ścigać na nowym torze. Jego rekonstrukcja zakończy się 31 marca, tak przynajmniej twierdzi wykonawca. - Nie mamy powodu nie wierzyć, ale już wcześniej zadbaliśmy o rezerwowy czas. Dlatego pierwszy mecz we Wrocławiu planujemy dopiero na 18 kwietnia - mówi prokurent WTS-u Krystyna Kloc
Wrocław od dawna czekał na przebudowę archaicznego toru na Stadionie Olimpijskim. Jego archaizm wynika z faktu, że o kolejności na mecie decyduje właściwie start i rozegranie pierwszego łuku. Później jest klasyczna jazda gęsiego, a tzw. mijanki są wielką rzadkością. Teraz ma się to jednak zmienić.

Projekt zakłada bowiem, że tor na Stadionie Olimpijskim zostanie skrócony z 387 do około 330 metrów. Łuki zostaną podniesione, co sprawi, że żużlowiec będzie miał więcej możliwości manewru na pierwszym wirażu. Przy okazji łuki zostaną na nowo wyprofilowane i poszerzone od wewnątrz o trzy metry. Z kolei proste zostaną poszerzone o blisko dwa metry (kosztem murawy), pod torem ułożony zostanie nowy drenaż, nowe będzie też usytuowanie krawężników i bandy.

Warto zaznaczyć, że tor na Stadionie Olimpijskim miał zostać zrekonstruowany już przed rokiem. Wówczas jednak zbyt zwlekano z ogłoszeniem przetargu na jego rekonstrukcję. Poza tym WTS twierdził, że wzrósł kosztorys odwodnienia pasa bezpieczeństwa, a klub nie chciał się zgodzić na przeprowadzenie inwestycji tylko częściowo.

Dopiero teraz jest szansa na powodzenie całej inwestycji. Przedsiębiorstwo drogowe Zbigniewa Ziajki, które wygrało przetarg, zobowiązało się sfinalizować prace 31 marca. - Nad całością rekonstrukcji będzie czuwał trener Marek Cieślak - mówi Krystyna Kloc. - Można powiedzieć, że to będzie taki głos doradczy. Poza tym poprosiliśmy o konsultację Włodzimierza Kowalskiego z Polskiego Związku Motorowego. W tym przypadku chodzi o to, żeby wiosną nie było problemów z odbiorem toru.

Inwestycja pochłonie 1,2 mln zł, w pierwszej fazie prac usunięta zostanie stara nawierzchnia i kanalizacja. Później, do końca marca, instalowany będzie drenaż i nowa kanalizacja. W marcu wysypana zostanie nowa nawierzchnia, wówczas jedynym zagrożeniem będzie ewentualny... mróz w marcu. - Przedstawiono nam szczegółowy harmonogram prac - przyznaje Krystyna Kloc. - Nie jest żadną tajemnicą, że rekonstrukcja ma się zakończyć 31 marca. Zapewnia o tym wykonawca. Nie mamy powodu nie wierzyć, ale już wcześniej zadbaliśmy o rezerwowy czas. Dlatego pierwszy mecz we Wrocławiu planujemy dopiero na 18 kwietnia - dodaje prokurent WTS-u.

Przypomnijmy tylko, że na inaugurację sezonu 2010 żużlowcy Betardu zmierzą się na wyjeździe z Unibaksem Toruń (5 kwietnia). Po raz pierwszy na Stadionie Olimpijskim w meczu ligowym zaprezentują się właśnie 18 kwietnia w spotkaniu z Unią Leszno, tydzień później ponownie we Wrocławiu podejmą Stal Gorzów. - Marcowe sparingi będziemy jeździć na wyjeździe, to już zostało ustalone - zaznacza prokurent WTS-u. - Nie powinno nam to przeszkodzić w przygotowaniach. Zyskamy za to atut w postaci nowego toru. Nie muszę dodawać, że znane są z historii przykłady, gdy kluby z nowo wyprofilowaną geometrią toru nie dawały szans swoim rywalom. I dopiero po jakimś czasie żużlowcy "uczyli się" nowego toru. Z nami powinno być podobnie - kończy Krystyna Kloc.