Sport.pl

Dlaczego Woodward nie został w Lublinie? Poszło o treningi

Wielu kibiców Lubelskiego Węgla KMŻ uważało zawarcie umowy z Cameronem Woodwardem za priorytet co do składu na sezon 2013. Tymczasem Australijczyk nie dogadał się z ?Koziołkami? i ostatecznie podpisał kontrakt warszawski z Wybrzeżem Gdańsk.
Woodward, który w Lublinie startował od połowy sezonu 2011, był jednym z liderów drużyny "Koziołków". Sezon 2012 zakończył ze średnią biegopunktową 1,909, co było ósmym wynikiem w I lidze. Nic dziwnego zatem, że wszyscy upatrywali w 28-letnim "kangurze" pewniaka do składu LW KMŻ na kolejny sezon.

Wbrew oczekiwaniom kibiców lubelski klub nie doszedł jednak do porozumienia z Woodwardem, choć w pewnym momencie Australijczyk zaakceptował już warunki nowej umowy, ale po kilku dniach zmienił zdanie. W tym czasie do Lublina trafił Maciej Kuciapa i klub nie był już w stanie zaproponować Woodwardowi takich samych warunków jak wcześniej.

Choć droga do porozumienia została mocno zwężona, to nadal była szansa, by "Cam" w Lublinie podpisał choćby kontrakt warszawski, czyli bez aneksu finansowego. To pozwoliłoby na ewentualne późniejsze rozmowy dotyczące finansów i jazdę "kangura" dla LW KMŻ. Tymczasem tuż przed końcem okienka transferowego Woodward podpisał taką umowę, ale w... Gdańsku.

Dlaczego Australijczyk nie mógł podpisać takiego kontraktu w Lublinie? Jak się okazuje, poszło o jeden zapis w umowie. - Chciałem podpisać umowę warszawską z Cameronem, ale pod jednym warunkiem. Jeśli Woodward będzie trenował na naszym torze, to po wypożyczeniu do innej drużyny nie będzie mógł wystąpić w meczu przeciwko nam w Lublinie - mówi prezes LW KMŻ Dariusz Sprawka.

Prezes Sprawka wyraźnie chce uniknąć sytuacji podobnej do tej z sezonu 2009. Wtedy to przed startem rozgrywek na lubelskim owalu trenował Kamil Zieliński, który potem trafił do Kolejarza Opole. Z drużyną ze stolicy polskiej piosenki Zieliński przyjechał do Lublina na mecz ligowy i zdobył 13 punktów, przez co "Koziołki" nie odrobiły strat z pierwszego meczu i straciły punkt bonusowy.

Podpisanie przez Woodwarda umowy w Gdańsku nie przekreśla co prawda nadal szans na jego jazdę w ekipie z Lublina. "Koziołki" nadal będą mogły wypożyczyć Australijczyka z Wybrzeża i liczyć na jego jazdę w meczach ligowych. Także w tym w Gdańsku (LW KMŻ zmierzy się na wyjeździe z Wybrzeżem 1 kwietnia), bo klub znad morza nie zawarł w umowie z Woodwardem podobnej klauzuli, jakiej wymagał prezes Sprawka.