Sport.pl

W niedzielę o godz. 17 najważniejszy polski żużel

Przed nami mecze, w których przegrana boli najbardziej, za to wygrana smakuje najlepiej: lubuskie żużlowe derby w półfinale play-off Ekstraligi. Zaczynamy w niedzielę o godz. 17 na Spar Arenie w Zielonej Górze.
Gdyby nie wypadek zdolnego gorzowskiego juniora, mocnym faworytem dwumeczu byłaby Stal. Czy kontuzja Bartosza Zmarzlika przechyla szalę na korzyść Stelmetu Falubazu? Bliżej odpowiedzi będziemy już po pierwszym półfinałowym spotkaniu.

Rywale znają się znakomicie. Los sprawia, że Falubaz ze Stalą już po raz czwarty staną sobie na drodze w fazie play-off. Trzy razy górą byli zielonogórzanie, którzy bronią mistrzostwa. Jeszcze przed tygodniem niewielu było takich, którzy wierzyli, że obronią. Teraz nastroje wśród fanów zielonogórskiego żużla nieco się zmieniły. Co oznacza dla przebiegu derbowej rywalizacji absencja Zmarzlika, który w niejednym meczu był bohaterem Stali?

- Jestem przekonany, że problemy podwójnie zmobilizują pozostałych, zespół będzie chciał dalej wygrywać właśnie dla Bartka - powiedział trener gorzowskiej drużyny, Piotr Paluch. - Oczywiście układ sił teraz mocno się wyrównał. Wciąż jednak jesteśmy groźni i nasze plany się nie zmieniły. Będziemy walczyć o wielki finał dla Gorzowa.

Stal w sezonie zasadniczym spisała się znakomicie, była gorsza tylko od drużyny z Tarnowa. W rywalizacji z Falubazem gorzowianie zdobyli cztery punkty z pięciu możliwych. U siebie zdecydowanie wygrali 44:21, a w rewanżu zremisowali 45:45. I Zmarzlik w tych meczach był jednym z filarów drużyny.

- To olbrzymi cios, całą rundę zasadniczą udało nam się przejechać bez większych kontuzji, a nagle przed play-off czołowy junior i podpora drużyny ulega tak poważnemu urazowi. To chyba jakieś fatum - mówił prezes Stali Ireneusz Zmora. - Do tej pory mieliśmy kompletną drużynę. Nawet w przypadku gorszej dyspozycji jednego z zawodników jego koledzy brali ciężar wyniku na siebie. Mając w składzie Bartka, trener Paluch mógł nim zastępować seniorów, którzy danego dnia gorzej jechali. Teraz zabraknie naszego najlepszego młodzieżowca, więc skład seniorski będzie musiał dać z siebie maksimum.

- Stali faktycznie wypadł kluczowy zawodnik, ale drużyna wciąż jest bardzo mocna - przyznaje trener Falubazu Rafał Dobrucki. - Nie czujemy się faworytami, wiemy, że w trudnych chwilach zespoły potrafią się dodatkowo mobilizować i nie tracą wiele na swojej wartości.

Zielonogórzanie przygotowując się do niedzielnych derbów, zamykają się przed światem na stadionie przy ul. Wrocławskiej. Na treningi nie mogą wchodzić kibice i dziennikarze. Jeśli przed kimś bramy Spar Areny przy ul. Wrocławskiej w Zielonej Górze zamkną się także w niedzielę o godz. 17, będzie mógł skorzystać z transmisji w TVP Sport. Rewanż w Gorzowie zostanie rozegrany 16 września (godz. 19.30).

STELMET FALUBAZ ZIELONA GÓRA - STAL GORZÓW

Niedziela - godz. 17, stadion przy ul. Wrocławskiej w Zielonej Górze (bramy stadionu otwarte zostaną o godz. 15).

Falubaz: 9. Piotr Protasiewicz, 10. Jonas Davidsson, 11. Aleksandr Łoktajew, 12. Rune Holta, 13. Andreas Jonsson, 14. Adam Strzelec, 15. Patryk Dudek.

Stal: 1. Krzysztof Kasprzak, 2. Michael Jepsen Jensen, 3. Matej Zagar, 4. Niels Kristian Iversen, 5. Tomasz Gollob, 6. Adrian Cyfer, 7. Łukasz Kaczmarek.

Więcej o: