Sport.pl

Trener Dobrucki po derbach: Lepszy punkt niż nic

Drużyny Stelmetu Falubazu Zielona Góra i Stali Gorzów remisowo odrobiły zaległości z terminarza ekstraligi. We wtorek na zielonogórskim torze lubuskie derby zakończyły się remisem 45:45. - Ten wynik to bardziej sukces niż porażka - orzekł szkoleniowiec gospodarzy.
Trenerzy i liderzy obu zespołów zgodzili się, że podział punktów nikomu ujmy nie przynosi, obie strony satysfakcjonuje.

Tomasz Gollob (kapitan Stali): - Derby zawsze są piękne, tak było tym razem, a wynik jest sprawiedliwy. Cieszę się, że nie było żadnych incydentów, które zabiłyby ten piękny sport. Ten wynik bardzo zbliża nas do rozgrywek play-off. Cieszę się ze swojego wyniku, cała drużyna pojechała dobrze. Moja forma rośnie, ale ze sprzętem nie jest jeszcze tak, jak bym chciał.

Piotr Paluch (trener Stali): - Mecz bardzo zacięty, musiał się podobać. Było kilka sytuacji, w których mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale nie udało się. Mówi się trudno. Uważam, że ojcem tego remisu jest Tomek Gollob. Każdy chciał wygrać, dlatego moim zdaniem wynik jest sprawiedliwy. Muszę pochwalić zielonogórskich działaczy i publiczność za to, że bardzo dobrze nas przyjęli, bez żadnych objawów animozji.

Piotr Protasiewicz (kapitan Stelmetu Falubazu): - Jestem dumny z wyniku i drużyny. Remis w takim meczu, w sytuacji, gdzie nie wszystkim poszło jak trzeba, jest sukcesem. Na papierze nie jesteśmy mocarzami w tym sezonie, a Stal jest za to bardzo mocna. Jak jeden zawodnik pojedzie słabiej, to drugi wyskoczy z dobrym wynikiem. Nie wygraliśmy, ale wynik nie jest też porażką. Nie można nikogo obarczać za brak zwycięstwa. Najlepszym dowodem na to jest wspaniałe podziękowanie, jakie zgotowali nam kibice.

W ostatnim wyścigu miałem najgorsze pole startowe, Tomek Gollob miał najlepsze. Na dystansie byłem zdecydowanie szybszy, ale Tomek to przecież klasowy zawodnik, pojechał bardzo mądrze i obronił pierwszą lokatę.

Rafał Dobrucki (trener Stelmetu Falubazu): - Lepszy punkt niż nic. Myślę, że każdy się obawiał tego spotkania i jak widać, obawy były uzasadnione. Stal ma doskonały skład, my się podnosimy powoli i ten remis ujmy nam nie przynosi. Powiem tak jak po remisie w Częstochowie - ten wynik to bardziej sukces, a już na pewno nie porażka. Zabrakło nam kilku punktów, może było kilka błędów i problemów, ale w takim trudnym meczu nie da się ich uniknąć. Błędy popełniali też gorzowianie. Nasi zawodnicy dali z siebie wszystko, zostawili serce na torze. Jednak zdecydowanie więcej oczekujemy od Rune Holty, a do Łukasza Jankowskiego nie mam pretensji, wygrał przecież bardzo ważny wyścig.

Więcej o: