Sport.pl

Tomasz Chrzanowski z Lotosu Wybrzeże Gdańsk: Wolę prawdziwych kibiców a nie anonimowych w Internecie

kom
05.02.2012 , aktualizacja: 05.02.2012 19:11
A A A Drukuj
Tomasz Chrzanowski czeka na wyjazd na gdański tor Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta Tomasz Chrzanowski czeka na wyjazd na gdański tor
Tomasz Chrzanowski po trzech latach jazdy w innych klubach wraca do zespołu Lotosu Wybrzeże Gdańsk. Doświadczony żużlowiec ma być krajowym liderem zespołu beniaminka ekstraligi
ZOBACZ TAKŻE
Ta rola nie przeraża jednak Chrzanowskiego, który nie obawia się ciążącej na nim presji. - Sam jej sobie nie narzucam - mówi Chrzanowski w wywiadzie dla portalu SportoweFakty.pl. - Póki co przygotowuję się do sezonu i staram się skoncentrować na swojej osobie. Jakaś tam presja zawsze będzie, to nieodłączny element - przyznaje żużlowiec Lotosu Gdańsk. Obok Chrzanowskiego w największym stopniu za wynik Wybrzeża odpowiadać będzie Nicki Pedersen. Jak przyznaje wychowanek ApatoraToruń możliwość jazdy z Duńczykiem wpływa na niego mobilizująco. - Miałem okazję startować z Nickim w Rzeszowie i zdecydowanie wpływało to na mnie motywująco. Na tym zawodniku można polegać, gdyż zawsze służy dobrą radą i pomaga. Szczególnie widoczne było to na meczach wyjazdowych i na torach, na których miał okazję startować w ekstralidze, kiedy pomagał odpowiednio ustawić motocykl - podkreśla żużlowiec gdańskiego klubu.

Choć Chrzanowski skończył w tym roku 31 lat, wcale nie traktuje nadchodzącego sezonu jako ostatniej szansy, na pokazanie się na światowych torach. - Ostatnia szansa? Myślę, że jest to za ostro powiedziane. Przygotowuję się do sezonu i to pochłania większość mojego czasu. Im bliżej sezonu, tym czuję większy głód jazdy i złość sportową - wyjaśnia Chrzanowski. Złości na pewno nie wywołują w nim internetowe komentarza, w których kibice często bardzo ostro wyrażają swoje opinie na temat poszczególnych żużlowców. Chrzanowski zupełnie się nimi nie przejmuje. - Nie trzeba być fanem komentarzy na portalach internetowych i ich czytać. Według mnie prawdziwy kibic to ten, który przychodzi na stadion i dopinguje zespół, a nie anonimowi krytycy - podkreśla żużlowiec Lotosu Wybrzeża.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się