Sport.pl

Deszcz znów spadł na derby

ŻUŻEL Tak jak przed tygodniem w Gorzowie, w lubuskich derbach znów karty rozdawała pogoda. Tym razem skuteczniej przeszkadzała żużlowcom, którzy w Zielonej Górze nawet nie odpalili swoich motocykli.
Niekorzystne prognozy pogody sprawdziły się, wczoraj niemal przez cały dzień nad Zieloną Górą coś "wisiało" w powietrzu. W pewnym momencie niebo zrobiło się bardzo ciemne, a gdy do rozpoczęcia rewanżowego meczu półfinału ekstraligi pomiędzy Falubazem i Stalą Gorzów pozostała godzina, mocno lunęło. Nie zanosiło się na to, że opady ustaną, dlatego szybko podjęto decyzję o odwołaniu spotkania. - Tor i tak był w kiepskim stanie, monitorowałem nocne opady deszczu, dlatego dziwię się, że prosta startowa i jedna trzecia pierwszego łuku bardzo różni się od pozostałej części toru - mówił trener Stali Czesław Czernicki. - Ale nie ma już sensu o tym dyskutować, skoro mamy ulewę i wiadomo, że i tak nie da się rozegrać meczu.

Kiedy odbędą się derby? - Zielonogórzanie chcą jechać w czwartek, a gorzowianie w środę - mówił sędzia zawodów Piotr Lis. - W tej sytuacji decyzję podejmie Ekstraliga Żużlowa w poniedziałek do południa.

Nie wiadomo, czy w powtórce w Falubazie wystartuje kontuzjowany Greg Hancock, który wczoraj nie dotarł do Zielonej Góry.

Więcej o: