Sport.pl

Alpejski Puchar Świata. Paris znów najlepszy, podium mistrzów

Weekend w Kvitfjell należał do Dominika Parisa. Włoch zwyciężył w sobotę w zjeździe, a w niedzielę okazał się najlepszy w dyscyplinie, w której jest aktualnym mistrzem świata - superigancie. Drugie miejsce zajął faworyt gospodarzy i mistrz świata w zjeździe - Kjetil Jansrud, trzecie - mistrz świata w zjeździe z 2017 roku - Szwajcar Beat Feuz.

Paris przejechał trasę bezbłędnie w czasie 1:29.20. Jansrud długo jechał lepiej od Włocha, ale pod sam koniec trasy popełnił spory błąd i na mecie stracił 0,43 sek. Feuz miał czas o 0,60 sek. gorszy od Parisa. W sekundzie zmieściło się jeszcze czterech zawodników: dotychczasowy lider klasyfikacji supergigantowej (stracił to miano w niedzielę na rzecz Parisa) Vincent Kriechmayr z Austrii (+0,82 sek.), Amerykanin Travis Ganong (+0,89 sek.) – co ciekawe tuż za podium byłych i aktualnych mistrzów świata znalazło się dwóch byłych i aktualnych wicemistrzów świata oraz zawodnik, który nigdy nie zdobył żadnego medalu MŚ ani IO, za to w sezonie 2015/16 był zdobywcą Małej Kryształowej Kuli za supergigant – drugi z Norwegów Aleksander Aamodt Kilde (+0,93 sek.) i były brązowy medalista MŚ w kombinacji, bardzo równo jeżdżący w tym sezonie Szwajcar Mauro Caviezel (dokładnie 1 sekunda starty).

Pierwszą "10" uzupełnili: Brice Roger z Francji (jedyny obok Kildego zawodnik bez medalu MŚ i IO w pierwszej „10”!), ze stratą 1,08 sek. oraz ex aequo ex-mistrz świata i ex-medalista olimpijski Christof Innerhofer z Włoch (+1,13 sek.), który tradycyjnie miał sporo przygód na trasie i przeżywający drugą sportową młodość 38-latek z Francji Johan Clarey (aktualny wicemistrz świata w tej konkurencji). Polacy nie startowali.

Więcej o: