Sport.pl

Biegi narciarskie. Justyna Kowalczyk 35. w sprincie w Planicy. "Na pewno już do niej dociera, w jakim miejscu jest"

Justyna Kowalczyk odpadła w kwalifikacjach sprintu stylem klasycznym w Planicy, zajmując dopiero 35. miejsce. Starty w PŚ w Słowenii są dla niej ostatnim sprawdzianem formy przed igrzyskami olimpijskimi, które rozpoczną się już 9 lutego. - Nie ma co ukrywać, że nie jest dobrze - ocenia profesor Szymon Krasicki, były trener kadry polskich biegaczek. W niedzielę o godz. 9.30 bieg na 10 km "klasykiem". Relacja na żywo w Sport.pl

Na igrzyskach w Pjongczangu Kowalczyk szczególnie dużo obiecuje sobie po sprincie klasykiem i biegu na 30 km również tym stylem. Próba sprintu w Planicy wypadła więc bardzo źle dla dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej. Polka była dopiero 35. w 63-osobowej stawce. Do najszybszej w eliminacjach Kathrine Rolsted Harsem z Norwegii straciła 10,92 s. - Oczywiście, że to duża strata. Z takiej moglibyśmy być zadowoleni, gdyby to był bieg na 30, a nie na 1,4 km - mówi Krasicki.

Profesor pod kierunkiem którego Kowalczyk napisała pracę doktorską uważa, że jego podopieczna nie ma szans poprawić się na tyle, by za trzy tygodnie - sprint na igrzyskach zostanie rozegrany 13 lutego - walczyć z najlepszymi w Pjongczangu. - No chyba że to kwestia źle posmarowanych nart. W klasyku ich przygotowanie jest bardzo istotne. Ale nie sądzę, żeby w Planicy serwismeni Justyny aż tak zawalili. Nie ma co ukrywać, że nie jest dobrze - komentuje Krasicki.

- Nie możemy się nastawiać, że znowu Justyna zdobędzie olimpijski medal, że znów będzie pięknie. Gdyby to była konkurencja techniczna, to co innego. Wtedy mogłoby być jak z Kamilem Stochem, który tydzień temu był bardzo słaby, a teraz znów walczy o zwycięstwo. Ale w konkurencjach wytrzymałościowych sytuacja zawodnika nie zmieni się tak radykalnie w dwa-trzy tygodnie. Zresztą, inaczej by było, gdyby Justyna odpadła w kwalifikacjach sprintu po kilku zwycięstwach w poprzednich startach. Wtedy moglibyśmy mówić, że jest zmęczona, odpocznie i będzie dobrze. Jak w przypadku Kamila. Ale u niej jest, niestety, ciągle słabo. Nawet jak wygrywała w zawodach FIS-owskich niższej kategorii, to ze słabymi przeciwniczkami i nie z wielką przewagą, tylko z wynikiem lepszym o około pół minuty od kolejnej z Polek. A to mało - analizuje były trener.

- Należałoby teraz Justynę jakoś wspierać, bo na pewno jest jej ciężko. Oczywiście, że ona już nic nie musi, bo wszystko w karierze wygrała. Ale przecież pracowała mocno po to, żeby w Korei znów powalczyć o medale, jej nie zadowoli tylko występ w kolejnych igrzyskach. Niestety, na pewno już do niej dociera, w jakim miejscu jest. Zwłaszcza że szczególnie Aleksander Wierietielny to człowiek twardo stąpający po ziemi - podsumowuje Krasicki.

Stoch trzeci po pierwszym dniu MŚ w lotach. "Jest już jasne, kto wygra"

Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć
  • Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? Wisła inauguruje Puchar Świata w skokach po raz ostatni? "Koszt byłby o trzy czwarte niższy"
  • Komentarze (9)
    Biegi narciarskie. Justyna Kowalczyk 35. w sprincie w Planicy. "Na pewno już do niej dociera, w jakim miejscu jest"
    Zaloguj się
    • jakub13579

      Oceniono 2 razy 2

      Na pewno do niej dociera... ale czy w tym a również w poprzednim sezonie była w innym miejscu? Justyna Kowalczyk jest wielką sportsmenką światowej klasy. Jej światowa kariera zakończyła się po Olimpiadzie w Soczi. Z tej cytryny już się ani kropli nie wyciśnie.

    • yosemitesam

      Oceniono 1 raz 1

      No cóż, metryki nie oszuka. Nie mam nic przeciwko żeby Justyna pojechała na IO, choćby za same zasługi (zresztą w Polsce wciąż jest zdecydowanie najlepsza), ale nastawianie się na jakiś sukces jest niepoważne.

    • flanemco

      Oceniono 3 razy 1

      Panie kierowniku ... promotorze... jak można tak pitolić... jednak profesor z WF, to tylko prof. WFu

    • dar61

      0

      Sprawdza się stara maksyma - z czasem startuje się już nie w sprintach, a konkurencjach na dystansach długich.
      Odpowiedź więc znana.

      ***
      Redaktorowi pod rozwagę:
      '...Profesor pod kierunkiem którego Kowalczyk napisała pracę doktorską uważa, że...' [ANTYPRZECINKOZA]
      >>> Profesor, pod kierunkiem którego Kowalczyk napisała pracę doktorską, uważa, że...
      >>> Profesor - pod kierunkiem którego Kowalczyk napisała pracę doktorską - uważa, że...
      >>> Profesor (pod kierunkiem którego Kowalczyk napisała pracę doktorską) uważa, że...

    • darrek11

      0

      A czy ktokolwiek sie podziewal, ze Justyna Kowalczyk przygotuje dobrą forme na Igrzyska w Korei? Trzeba miec jakąś podstawe zapewne, a Justyna od 2-3 lat biega przecietnie. Mysle, ze chyba nie byla juz w stanie tyle wykrzesac na treningach jak w poprzednich latach. Brawa za poprzednie lata sukcesów ale już chyba nie uda wygrac. Chociaz jesli Justyna jest w lepszej formie niz to pokazal ten ostatni bieg to przy jakis sprzyjajacych okolicznosciach i niesamowitej determinacji Justyny moze udaloby sie wydrzec medal w sprincie?

    • szczotka_do_lamp

      Oceniono 2 razy 0

      a kiedy justyna byla dobra w sprintach?
      gdyby byla 1. to by miauczał, ze źle dobrany szczyt formy.

    • Rafał Wójcik

      Oceniono 1 raz -1

      Z tego co pamiętam to przed Soczi również wiele "profesorów" się wypowiadało, że nie będzie medalu, że nic z tego nie będzie itp. Trasa w Planicy, kto oglądał ten wie, była zjazdowa. Nie dostrzegłem zbyt wielu podbiegów, na których Justyna miała by szansę walczyć z najmocniejszymi. Owszem to nie jest taka sama sytuacja jak przed Soczi, ale uważam, że Justyna może sprawić niespodziankę na igrzyskach. Poczekał bym co Justyna powie o dzisiejszym biegu, bo odgórne założenie, że nie ma formy, moim zdaniem jest za szybkie. Może rzeczywiście miała źle posmarowane narty bądź popełniła błąd na którymś ze zjazdów. Skoro taka potęga w biegach narciarskich jak Norwegowie mogli się pomylić ze smarowaniem (pierwszy sprint sezonu 2017/2018) to czemu skromny skład Polski miałby się nie pomylić. Lepiej teraz niż na igrzyskach :)

    • krzysiozboj

      Oceniono 1 raz -1

      Kobita w swojej dyscyplinie osiągnęła prawie wszystko, do tego mając skromne zaplecze (na tle Norwegów wręcz bardzo skromne) i rywalizując z narciarką wszech-czasów, a za taką uważa się Bjorgen. Do tego mam wrażenie, że ma sporo dystansu do siebie. Chce jechać? Niech jedzie, coś pobiega, kto i dlaczego miałby jej tego zabraniać, lub narzucać jakieś minima?

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX