Sport.pl

Ambitne plany Justyny Kowalczyk. Chce wejść na Kilimandżaro

Justyna Kowalczyk wciąż nie podjęła decyzji w sprawie dalszej kariery w biegach narciarskich, ale zna już swój inny, najbliższy cel. Polka zamierza wyjechać do Afryki i wspiąć się na Kilimandżaro.

Góra jest położona w Tanzanii, leży przy granicą z Kenią. To najwyższa góra Afryki, jej wierzchołek - szczyt Uhuru - wynosi aż 5895 m n.p.m.

- Na razie jednak nie wiem, jak mój organizm będzie reagował na wysokość powyżej 3000 metrów n.p.m., a na takiej znajdowałam się tylko raz lub dwa razy w życiu. (...) Czemu wspinaczka? Przede wszystkim góry wyrównują wszystkich ludzi. Na co dzień ciągle czuję się obserwowana. Podczas wędrówek po górach też jestem, ale tam ludzi jest znacznie mniej. Poza tym im większe są trudności techniczne, tym mniej myśli się o innych sprawach. Człowiek wspina się i zastanawia nad tym, gdzie postawić następny krok, gdzie położyć rękę itd. To bardzo fajne uczucie - mówi Kowalczyk w rozmowie z Michałem Bugno z wp.pl.

- To nie jest tak, że wezmę sobie plecaczek i sama wejdę na górę. Nie mam takiej pewności siebie i nawet nie chciałabym jej mieć. Oczywiście, tam gdzie liczy się sama wydolność czyli chodzenie z plecakiem pod górę, radzę sobie doskonale. Sprawy techniczne nie są jednak rzeczą, którą można przeskoczyć w ciągu jednego roku. Zwłaszcza, kiedy nie ma się na to wiele czasu. Ale powoli się uczę i chyba jestem całkiem pilną uczennicą. Mam nadzieję, że powoli będę polepszać swoje umiejętności - dodała Kowalczyk.

Nieudane igrzyska

Kilka dni temu Kowalczyk wróciła z Pjongczangu, gdzie nie odniosła żadnego sukcesu.
W biegu łączonym zajęła 17. miejsce, a w sprincie stylem klasycznym była 22.

Lepiej jej poszło w biegu sztafetowym gdzie zakończył zmagania na dziesiątym miejscu. A w sprincie drużynowym była siódma. Natomiast w biegu na 30 km stylem klasycznym zajęła 14. pozycję.

Kowalczyk wciąż mie podjęła jeszcze decyzji, co dalej z jej karierą.

KSW 42. Raszewska opublikowała zdjęcie pleców i musiała się tłumaczyć. "Nie jestem na żadnych anabolikach"

Więcej o:
Komentarze (65)
Ambitne plany Justyny Kowalczyk. Chce wejść na Kilimandżaro
Zaloguj się
  • mazen17

    0

    Kilimanjaro to nie jest jakiś wielki problem. Jeśli chodziło się turystycznie po Tatrach przez parę lat i posiada się trochę wiedzy o chodzeniu po górach to właściwie jest "łatwizna", szczególnie że bagaż noszą tragarze....A w schroniskach możesz sobie co noc wypić winka. Wlazłem tam parę dobrych lat temu, sześć miesięcy po złamaniu kostki na innej górze, i na prawdę była to jedna z najłatwiejszych dużych gór jakie zdobyłem.

  • zerozer52

    0

    Góra dla emerytów.

  • kali555

    0

    Przeciez wejscie na Kilimandzaro to turystyczna atrakcja.
    Po drodze na szczyt stoja smietniki. Idzie sie w dlugiej grupie emerytow niemieckich

  • plastikpiokio

    0

    powinna skumplowac się z wojciechowską ---ona ma wprawę z tym szczytem.

  • forsberg77

    0

    Justyna... Wejdź na K2... Zimą... Na nartach...

  • marcin5050

    0

    eee, myślałem, że na nartach...

  • ko_menta_tors

    0

    Wspaniale!!

    ..i tam zamieszka?! dam cegiełkę...

  • zenekciec

    0

    Na Kilimandzaro prowadza cale wycieczki z przewodnikami .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX