Sport.pl

Pjongczang 2018. W środę trening skoków. Jak pogoda?

Już w środę skoczkowie powrócą do rywalizacji na igrzyskach olimpijskich. O 12.00 rozpocznie się trening przed konkursem na dużej skoczni. Jak przedstawiają się prognozy na najbliższe dni?

W środę w Pjongczangu mają panować dobre warunki. O 12.00 wiatr ma wiać z prędkością 2,5 m/s, co powinno pozwolić na spokojne i sprawne przeprowadzenie trzech treningów. To bardzo ważne biorąc pod uwagę warunki w jakich odbywały się sobotnie zawody na skoczni normalnej, które ze względu na liczne przerwy trwały ok. trzech godzin.

Kolejny trzy treningi w czwartek o 12.00. Wtedy wiatr ma wiać z prędkością 2 m/s. Najważniejsza jest jednak pogoda w piątek i sobotę. W piątek o 12.15 odbędzie się seria próbna, a o 13.30 kwalifikacje. Tu sytuacja się komplikuje, bo wiatr może osiągać prędkość na poziomie 3,5 m/s.

Lepiej ma być podczas sobotniego konkursu (13.30, seria próbna o 12.15) - wtedy ma wiać z prędkością 2,6 m/s.

Jeszcze nie wiemy którzy Polacy wystąpią w kwalifikacjach. Trener Stefan Horngacher może zgłosić do nich czterech swoich podopiecznych. Pewniakami są Kamil Stoch, Stefan Hula i Dawid Kubacki. O czwarte miejsce powalczą Maciej Kot (startował na skoczni normalnej) oraz Piotr Żyła.

Konkurs drużynowy o 13.30 w poniedziałek.

[MAJCHRZAK w PUNKT K #5] Zdradzamy, jak sędziowie oceniają skoki narciarskie

Komentarze (5)
Zimowe igrzyska olimpijskie 2018. W środę trening skoków. Jak pogoda?
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 1 raz 1

    Może wysłać w tym czasie Adriana na jakąś wycieczkę?

  • felicjan.dulski

    0

    Nie oglądam olimpiady.
    Czytam tylko w nacie codziennie, ilu to medali znowu nie zdobyliśmy.

  • facio60

    Oceniono 2 razy 0

    I balonik i balonik. Prawda jest taka, że te IO to ostatnia szansa na zdobycie medali przez polskich skoczków. Są zaawansowani wiekowo a następców brak. Na ostatnich MP startowało ok 30 zawodników, z czego ok 15-20 w ogóle cieszyło się, że wylądowało, a jedynie nieco ponad 10 reprezentowało jakiś poziom. Jeszcze przyszłe dwa sezony - czyli Puchar Świata, Mistrzostwa Świata i będzie schyłek. Horngachera przejmą Austriacy, bo w Polsce nie będzie miał kogo trenować. Obstawiam, że czeka nas dłuuuuga posucha i upadek zainteresowania skokami w Zakopanem. Może za kilkanaście lat pojawi się jakiś Małysz/2.

  • 141288bs

    0

    I znowu beda najlepsi,a medale zdobeda inni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX