Pjongczang 2018. Justyna Kowalczyk odpadła w ćwierćfinale sprintu. Prof. Szymon Krasicki: Zostaje nam jej piękna historia

- Justyna z dawnych czasów dałaby sobie radę mimo takiej drobnej kolizji jak ta z Ingvild Flugstad Oestberg w ćwierćfinale. Niestety, ona może już mniej niż kiedyś - mówi były trener kadry biegaczek narciarskich, prof. Szymon Krasicki, pod kierunkiem którego Justyna Kowalczyk uzyskała tytuł doktora. We wtorek na igrzyskach w Pjongczangu nasza pięciokrotna medalistka olimpijska dobiegła tylko do ćwierćfinału sprintu
1 Justyna Kowalczyk na mecie eliminacji biegu sprinterskiego. XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie, Pjongczang, Korea Południowa, 13 lutego 2018 Justyna Kowalczyk na mecie eliminacji biegu sprinterskiego. XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie, Pjongczang, Korea Południowa, 13 lutego 2018 Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Sprint "klasykiem" miał być jedną z dwóch głównych konkurencji Polki na tych igrzyskach. Kowalczyk na pewno liczyła na dużo lepszy występ. Do czołówki dużo brakowało jej już w eliminacjach, które skończyła na 22. miejscu. A w swoim ćwierćfinale była dopiero piąta, za Natalią Neprajewą, Laurien Van der Graaff, Anną Dyvik i Ingvild Flugstad Oestberg. Dwukrotna mistrzyni olimpijska wyprzedziła tylko Niemkę Katharinę Hennig.

2 Justyna Kowalczyk na mecie eliminacji biegu sprinterskiego. Zimowe Igrzyska Olimpijskie, Pjongczang, Korea Południowa, 13 lutego 2018 Justyna Kowalczyk na mecie eliminacji biegu sprinterskiego. Zimowe Igrzyska Olimpijskie, Pjongczang, Korea Południowa, 13 lutego 2018 Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Nie było szans na półfinał

Nie było szans na półfinał

- Niestety, krótko się emocjonowaliśmy występem Justyny. Oczywiście nie spodziewałem się walki o medal, ale myślałem, że może ona dojdzie chociaż do półfinału - mówi prof. Krasicki. Dlaczego się nie udało? - Za późno wystartowała i od początku musiała mocno pracować, żeby nadrobić straty. Był moment, że była trzecia, ale na końcówce zabrakło jej sił - analizuje były trener kadry.

W końcówce, przed wjazdem na stadion, Kowalczyk walcząc o pozycję starła się z Oestberg. Przez to obie zawodniczki straciły rytm. - Justyna z dawnych czasów, w dawnej dyspozycji startowej, mimo takiej drobnej kolizji dałaby sobie radę. Oczywiście ona jest przygotowana najlepiej, jak może. Ale może już mniej niż kiedyś. Dlatego teraz każdy, nawet nieduży błąd, ją dużo kosztuje - tłumaczy prof. Krasicki.

- Może gdyby nie te dwa błędy, czyli słaby start, przez który później straciła sporo energii na gonienie czołówki, i kolizja z Oestberg, która wytrąciła ją z rytmu, to może, ale podkreślam może, ona zajęłaby wyższe miejsce niż piąte. Ale i tak nie skończyłaby biegu na pierwszym albo drugim miejscu, czyli i tak nie awansowałaby do półfinału. Niestety, ona już na 100-150 metrów przed metą chyba czuła, że nie jest w stanie dogonić - podsumowuje były trener.

3 Justyna Kowalczyk na mecie eliminacji biegu sprinterskiego. XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie, Pjongczang, Korea Południowa, 13 lutego 2018 Justyna Kowalczyk na mecie eliminacji biegu sprinterskiego. XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie, Pjongczang, Korea Południowa, 13 lutego 2018 Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

"Życzę Justynie jak najlepiej, ale nie mam nadziei na medal"

Kowalczyk wystartuje w Pjongczangu jeszcze w sprincie drużynowym stylem dowolnym w parze z Sylwią Jaśkowiec, w sztafecie i na 30 km "klasykiem". Teoretycznie to w maratonie ma największe szanse na dobry wynik. Ale czy te szanse są duże?

- Dosyć dobry był jej bieg łączony w części klasycznej - mówi Krasicki. Rzeczywiście, cały start Polka zakończyła na 17. miejscu ze stratą prawie dwóch minut do najlepszej Charlotte'y Kalli. Ale po 7,5 km "klasykiem" była tylko 9,2 s za prowadzącą wtedy Heidi Weng. A jeszcze na mecie mówiła, że w pierwszej połowie rywalizacji trochę się oszczędzała, by wytrzymać drugą połowę, tę "łyżwową".

- Miejmy nadzieję, że uda jej się być w czołówce, utrzymać z najlepszymi do ostatnich kilometrów trasy. To już by było dużo. A co będzie potem? Obawiam się, że jest kilka zawodniczek, które są młodsze silniejsze, zdrowsze. Tak przypuszczam. Życzę Justynie jak najlepiej, ale nie mam żadnych nadziei na medal - mówi Krasicki. Cóż, ciągle pamiętam jej wspaniałe biegi sprzed lat. I to wszystko. Zostaje nam historia. Jej piękna historia - kończy profesor.

4

Kamil Bury sprawił niespodziankę

A właściwie jeszcze nie kończy, bo po sprincie mówić wypada nie tylko o Justynie. W ćwierćfinale biegł też Kamil Bury. I to była duża niespodzianka. Debiutant na igrzyskach, 22-latek, który w ostatniej chwili wskoczył do olimpijskiej kadry, zajął 28. miejsce w eliminacjach. W swoim ćwierćfinale był ostatni, ale i tak zasłużył na kilka ciepłych słów. - Zdecydowanie warto go pochwalić. Znalezienie się w "30" to dla tego chłopaka duży sukces. Ale musi jeszcze znacznie więcej trenować, jeśli chce być lepszy. On może bardzo dobrze biegać, ale przed nim jeszcze bardzo dużo pracy - ocenia Krasicki.

Bardziej doświadczony z naszych biegaczy, Maciej Staręga, był 38. - Szkoda, że niedawno miał kontuzję [w grudniu złamał kość dłoni], ona na pewno mu przeszkodziła w przygotowaniach. A poza tym "klasyk" to nie jest technika, w której on się czuje najlepiej - zauważa Krasicki.

Takie samo miejsce jak Staręga w rywalizacji kobiet zajęła Ewelina Marcisz. Odrobinę lepsza była Sylwia Jaśkowiec, która uplasowała się na 37. pozycji.

5 Paweł Wilkowicz, Piotr Majchrzak, Łukasz Jachimiak Paweł Wilkowicz, Piotr Majchrzak, Łukasz Jachimiak Sport.pl

    

6 Paweł Wilkowicz Paweł Wilkowicz Sport.pl

    

Komentarze (10)
Pjongczang 2018. Justyna Kowalczyk odpadła w ćwierćfinale sprintu. Prof. Szymon Krasicki: Zostaje nam jej piękna historia
Zaloguj się
  • emigrantka-1

    Oceniono 4 razy 4

    Justyna njlepsze lata ma juz za soba, byla dobra, ale nadszedl kres jej mozliwosci, przeiez to normalna rzecz, na co ona liczy? Ze bedzie osiagac najlepsze wyniki do szesdziesiatki?

  • japka_putina

    Oceniono 5 razy 3

    Łatwo zgadnąć, że nikt na świecie tak bardzo nie pragnie dobrego wyniku Justyny Kowalczyk, jak Justyna Kowalczyk, nikt w jej przygotowania nie włożył więcej wysiłku, niż ona sama i nikomu na mecie nie było tak źle, jak jej. A jeśli ktoś umie lepiej, to śmiało!

  • tacx

    Oceniono 3 razy 1

    justyna ma dopiero 35 lat. Bjoergen 38 i ciągle wygrywa. Należy zadać sobie pytanie - co się stało i kto zarżnął w niej to co najlepsze?

  • cxubmsqq1

    Oceniono 1 raz 1

    Jaki profesor, taka pani doktor.... Na Boga, kazdy ma wiecej sil jak jest mlodszy, czlowieku!

    Aha, czego jeszcze ucza na panskim AWF czy jak toto sie obecnie nazywa?

  • strass1

    Oceniono 3 razy 1

    Na Szymka zawsze można liczyć.Myślałem, że nie odezwie się już w sprawie biegów Kowalczyk.
    I znowu celnie ; po prostu za stara i niezdrowa.

  • strass1

    Oceniono 2 razy 0

    Chyba wypite litry soku buraczanego przez Kowalczyk nie dały spodziewanego rezultatu ?

  • pavvka

    Oceniono 2 razy 0

    Wreszcie jakiś wyważony komentarz zamiast upatrywania wszędzie ogólnoświatowego antypolskiego spisku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX