Sport.pl

Pjongczang 2018. Korea ma kręćka na punkcie shorttracku. A Natalii Maliszewskiej w to graj. 'Jesteśmy jak żużlowcy. Ciągle w lewo i bez hamulców'

Polska wysłała na igrzyska 62 osoby. I tylko jedna z tych osób powiedziała otwarcie: jadę po medal. Ale jak się pędzi 50 km na godzinę między brzytwami, jak Natalia Maliszewska, to czego się można bać? Najważniejsze, żeby trzymać leana
Natalia Maliszewska Natalia Maliszewska AGNIESZKA SADOWSKA

Jedzie dla mamy

Dokładnie brzmiało to tak: "Jadę po medal dla mamy, która patrzy na mnie z góry". Mamę zabrał rak, w 2016 roku. Pół roku po tym jak Natalia jako pierwsza Polka stanęła na podium Pucharu Świata w short tracku, na drugim miejscu w Montrealu. I pół roku przed tym jak w Pucharze Świata w Szanghaju, a potem w Gangneung zajęła trzecie miejsca. W Gangneung, na olimpijskim torze, na którym we wtorek o 11 polskiego czasu startuje w ćwierćfinale. Na tym samym dystansie, 500 metrów.

To jak strzelić gola Brazylii

Być w czołowej trójce zawodów shorttracku w Korei Południowej to jak wedrzeć się między holenderskich panczenistów na podium w Heerenveen albo strzelić gola Brazylii. Shorttrack jest koreańskim bzikiem, fabryką medali, sprawą wagi państwowej. W sobotę, w dniu gdy Natalia Maliszewska przeszła przez eliminacje 500 m do ćwierćfinału, przez trybuny przewinął się prezydent Korei, wiceprezydent USA, orkiestra, trupa cheerleaderek z Korei Północnej. Było w hali 12 tysięcy głośnych widzów. - Na zawodach w Korei tłumy stoją na trybunach, tłumy przed halą - mówi Sport.pl Natalia Maliszewska.

Koreańscy kibice grożą śmiercią

Z 53 medali w zimowych igrzyskach aż 42 Korea Południowa zdobyła w shorttracku (z pozostałych: 9 w panczenach, dwa w łyżwiarstwie figurowym). Koreański rząd od końca lat 80. inwestował wielkie pieniądze w budowę lodowych orlików (tygrysków?) i system szkolenia. Konkurencja wśród dzieci jest ogromna, młodzi Koreańczycy trenują ciężko jak nikt inny, kariera na małym torze jest tam tym, czym w Europie i Ameryce Południowej kariery w futbolu. Gorączka shorttrackowa czasem odbiera rozum. Jedna z faworytek wyścigu na 500 m Brytyjka Elise Christie cztery lata temu w Soczi spowodowała kraksę i wyrzuciła z toru świetną Koreankę. Została wrogiem publicznym numer jeden, koreańscy kibice grozili jej śmiercią. Ale wróciła trenować w koreańskim klubie i mówi, że nic nie może się równać ze startami tutaj.

Po Maliszewskiej - Maliszewska

Od podiów Pucharu Świata w Szanghaju i Gangneung Natalia zaczęła być na dobre zauważana przez resztę stawki. Zasłużyła już na "cześć, cześć" z Koreankami. Po latach, gdy najlepsza w polskim shorttracku była Maliszewska, przyszły czasy, gdy najlepsza jest Maliszewska. Natalia, siedem lat młodsza siostra Patrycji, olimpijki z Vancouver i Soczi.

Natalia kiedyś tańczyła, nawet z sukcesami, ale ostatecznie wybrała tor, jak siostra. - Nie wiedziałam wtedy, w co się pakuję. Ale nigdy nie żałowałam. U nas w Białymstoku wybór tego sportu jest dość naturalny, od lat jest tu mocny klub, jeździ mnóstwo małych dzieci - mówi Natalia. Zaczynała w Juvenii Białystok, klubie wielu polskich olimpijczyków, teraz jest w Otto Speed Skating Team, pierwszej polskiej grupie zawodowej. 

47 km na godzinie po 111-metrowym torze

Gdy było ślubowanie olimpijczyków w Warszawie, Patrycja nie spuszczała z oka młodszej siostry. "A teraz musisz pójść tu, zrobić to, wziąć to, itd.". Natalia debiutuje na igrzyskach i nie mówi: zdobędę medal. Tylko: jadę po niego.- Stać mnie na to. Od dwóch lat regularnie jeżdżę w półfinałach i finałach Pucharu Świata. Byłam ósma w ostatnich mistrzostwach świata. Jadę dać sobie i ludziom uśmiech. Ale też pamiętam, jak nieprzewidywalny jest ten sport.

Nikt w shorttracku nie może powiedzieć: zdobędę. Wspomniana Christie, największa olimpijska nadzieja Brytyjczyków, cztery lata temu w Soczi miała trzy szanse medalowe i trzy razy została zdyskwalifikowana za przekroczenie przepisów. Gdy się pędzi blisko 50 kilometrów na godzinę (rekordowe okrążenie Natalii miało średnią prędkość 47 km/h) po torze mającym ledwie 111,11 metrów, na płozach jak brzytwy, wykładając się niemal poziomo na zakrętach, niczego nie można być pewnym. - Mówią, że jesteśmy jak żużlowcy. Ciągle kręcimy się w lewo i nie mamy hamulców - mówi Natalia.

Płoza pęka przy byle zderzeniu

Płoza przy karbonowych butach jest tak cienka, że pęka przy byle zderzeniu z inną płozą. I czasem tnie skórę do kości. Australijczyk Steven Bradbury, pomnik nieprzewidywalności w shorttracku, zanim zdobył to słynne złoto igrzysk w Salt Lake City - po tym jak wszyscy rywale przed nim upadli - miał w jednym upadku złamane kręgi szyjne, a w drugim tak głębokie rozcięcie, że stracił cztery litry krwi. Siostra Natalii złamała nogę na torze w Kanadzie. - Gdy pada więcej niż jeden zawodnik, to trzeba bić brawo każdemu, kto się nie pociął i nie zrobił sobie nic innego. Ja krzywdy sobie jeszcze w życiu, tfu tfu, nie zrobiłam. Najgorsze co mi się zdarzyło, to rozciąć sobie palec przy ostrzeniu płozy. Właściwie to cały czas sobie rozcinam. Tu w Gangneung jest bezpiecznie. Nie ma band, są miękkie materace, nie powinno być bólu - mówi Natalia.

Natalia Maliszewska podczas treningu
Natalia Maliszewska podczas treningu AGNIESZKA SADOWSKA

Pierwsze igrzyska gumowych strojów

Szaleństwo wokół shorttracku napędzają Koreańczycy. Ale wyścig technologiczny Holendrzy. Dzięki Guido Vreulsowi, menedżerowi Otto Speed Skating Team, Natalia ma strój, w którym startuje od obecnego sezonu. Połowa z lycry, ale od połowy uda aż po kamizelkę w górze - guma. - Guma jest bardziej aerodynamiczna. To co na lycrze się zatrzymuje, to po gumie się ślizga. A do tego ta guma modeluje sylwetkę. I nawet jestem w stanie ubrać się w to sama. To będą pierwsze igrzyska gumowych strojów. Weszły na początku tego sezonu, przeprowadziły się do nas z długiego toru i nie wszystkim pasują. Nie wszyscy potrafią jeździć tak ściśnięci. Jest nas tutaj z Polski trójka i tylko ja jeżdżę w gumie. W lycrze czuję się taka rozlana. A w gumie kompaktowa.

Nie tylko jechać w biegu, ale i być głową w biegu

Pięćsetka to cztery i pół kółka w zawrotnym tempie. 8,5 sekundy - to rekordowe kółko Natalii. - Dla kogoś kto patrzy z boku: tylko cztery i pół kółka. Ale im dłużej jeździsz, tym dłuższy ci się ten dystans wydaje. Dzielisz sobie ten wyścig na tyle części: tu przeczekać, tu zaatakować, tu uważać. Trzeba nie tylko jechać w biegu, ale i być głową w biegu. Ja jestem typem obserwatora. Patrzę i notuję w głowie, co kto robi dobrze - mówi Natalia. Najczęściej podpatruje Elise Christie, bo to "mistrzyni świata z 2017, ale też mistrzyni świata w technice". I Włoszkę Ariannę Fontanę. - Uwielbiam patrzeć jak one jeżdżą - mówi.

Natalia Maliszewska Natalia Maliszewska AGNIESZKA SADOWSKA

Trudny ćwierćfinał. - Ale łatwego nie oczekiwałam

Właśnie Ariannę Fontanę spotka w ćwierćfinale, o 11 polskiego czasu. Jadą po cztery, dwie przechodzą dalej. Fontana to pięciokrotna medalistka trzech igrzysk olimpijskich. Kanadyjka Marianne St Gelais - trzykrotna medalistka dwóch igrzysk. Holenderka Yara van Kerkhof startowała cztery lata temu w Soczi.

- Mam trudny ćwierćfinał. Ale przecież łatwego nie oczekiwałam. To jest czołowa szesnastka świata - mówi Natalia. - Tutaj każdy ma każdego rywala rozpracowanego i na pamięć zna jego wady, zalety, przyzwyczajenia. Ale znać a umieć wykorzystać to dwie różne rzeczy  - tłumaczy trener Dariusz Kulesza.

Umieć się kłaść. To podstawa

Co jest najważniejsze? - Trzymać leana. Jak trzymasz leana na zejściu, to rywale mają problem, żeby cię wyprzedzić - mówi Natalia. "Trzymać leana" znaczy wyłożyć się na lodzie tak, żeby jak największą część toru zakryć ciałem i zablokować przeciwniczki. - Ja umiem się kłaść. I jestem szybka - mówi. Jeśli uda się przejść w Gangneung kolejne rundy - świetnie. Jeśli się nie uda - może przynajmniej ci, którzy nie znali wcześniej shorttracku, spojrzą i się wciągną. - Bo shorttrack jest genialny. Trenuję od 11 lat, a gdy siedzę na trybunach podczas zawodów,  to dalej nie mogę się nadziwić, jakie to jest dobre! - mówi Natalia. - Cały czas akcja, akcja, akcja. No szczerze: jak można nie lubić shorttracku?


Sport.pl

Komentarze (25)
Pjongczang 2018. Korea ma kręćka na punkcie shorttracku. A Natalii Maliszewskiej w to graj. 'Jesteśmy jak żużlowcy. Ciągle w lewo i bez hamulców'
Zaloguj się
  • mumel4

    Oceniono 4 razy 2

    Jesteśmy , poza skokami , ewidentnie słabi . W takim razie po co marnować pieniądze podatników i wysyłać tylu ludzi na kosztowną wycieczkę ???

  • facio60

    Oceniono 1 raz 1

    Doskonale pamiętam epokę "sukcesu" Gierka i IO w Insbrucku w 1976 roku. Posłaliśmy tam bardzo liczna ekipę i każdego dnia pompowano balonik, że właśnie dziś, że teraz. Oczywiście medali nie było a do studia zapraszano młodych sportowców, którym wciskano w usta słowa typu - no widzicie, co się dzieje, rozumiemy i jesteśmy pewni, że wy takiego wstydu nam nie przyniesiecie, na pewno dacie radę i będą medale w przyszłości. Wyszło z tego wielkie g...o, bo dopiero za czasów Małysza zaczęliśmy zdobywać medale. Musimy wziąć pod uwagę, że te igrzyska to ostatnia szansa na medale skoczków. Są już zaawansowani wiekowo a następców nie widać. Co więcej, na ostatnich MP startowało raptem nieco ponad 30 zawodników, z których może 10 reprezentowało jaki taki poziom. Następne IO to będzie pytanie kogo w ogóle wysłać (nie tylko jeśli chodzi o skoczków). Często zastanawiam się, jakich to "fachowców" zatrudniają redakcje sportowe i plotą głupoty.

  • j7f3

    Oceniono 1 raz 1

    chętnie pomógłbym jej założyć ten kombinezon

  • wiktor.janowycz

    0

    No i to by było na tyle... :(

  • gorzowskiszlachcic

    0

    no to mamy taaaaaaki medal, że ch.....j

  • kostol81

    0

    Korekta pkt.6
    Australijczyk Steven Bradbury nie mógł stracić 4 litrów krwi bo dawno by się przekręcił... Dorosły mężczyzna ma maksymalnie 6 litrów krwi a umiera z wykrwawienia po utracie 40%
    Także tego...

  • 0

    Jasne, po co wysyłać sportowców na olimpiadę, lepiej płacić politykom jeszcze większe nagrody!

  • 0

    Bojowy duch ma dziewczyna i takich sportowców nam potrzeba.Tak trzymaj Natalio życzę Ci wymarzonego medalu olimpiskiego a po tym radosnej zabawy na dyskotece z partnerami którzy nie przeszkadzają w tańcu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX