Sport.pl

Norweska zagadka polskich biatlonistów

Biegiem kobiet na 15 km zaczyna się w środę w szwedzkim Oestersund biatlonowy Puchar Świata. Dla polskiej kadry to wielka niewiadoma, bo po igrzyskach w Vancouver przeżyła totalną rewolucję.
Jej sprawcą jest 48-letni Norweg Jon Arne Enevoldsen, który w sierpniu wygrał konkurs na prowadzenie reprezentacji. Już samo przyjście skandynawskiego trenera było jak trzęsienie ziemi, bo z kadrą do tej pory pracowali wyłącznie Polacy, Rosjanie lub Ukraińcy.

Enevoldsen rewolucję zaczął od zmiany scenografii. Zabrał zawodników w nowe miejsca - m.in. do włoskiego Bormio w Lombardii, którym wszyscy byli oczarowani. Na ostatnie zgrupowanie przed PŚ, zamiast do ponurego fińskiego Muonio, pojechał do słonecznego norweskiego Sjusjoen. - To była przyjemna odmiana. Nie czuliśmy znużenia - komentował Tomasz Sikora, 36-letni lider ekipy, który Enevoldsenem od początku jest zachwycony.

Podobnie mówią m.in. Weronika Nowakowska i Agnieszka Cyl, czyli najlepsze z Polek, które na igrzyskach w Vancouver sprawiły sensację, zajmując miejsca w dziesiątce biegu na 15 km (Krystyna Pałka jest kontuzjowana, wróci w lutym). Wszystkim podoba się partnerskie podejście Enevoldsena. To człowiek młody duchem, prowadzi stronę internetową, ma też Twittera i konto na Facebooku, gdzie wrzuca zdjęcia z treningów. Z zawodnikami jest po imieniu, nikogo nie faworyzuje, na nartach biega często po kilka godzin dziennie, męcząc się razem z biatlonistami. - A po treningu długo rozmawia, jego fachowe rady są bardzo celne - opowiadała Nowakowska. To dla biatlonistów spora odmiana po poważnym i dostojnym Ukraińcu Romanie Bondaruku. - Który bardziej był nadzorcą niż trenerem - dodają.

Do góry nogami Enevoldsen wywrócił też same treningi. Wprowadził tzw. model norweski, czyli bardzo dużo wysiłku, ale zróżnicowanego. - Nie jeździmy już w kółko krokiem łyżwowym, licząc kilometry. Na nartach spędzamy więcej czasu, ale dołożyliśmy dużo stylu klasycznego, a do tego doszedł rower, sporo siłowni, biegi - opowiadał Sikora. - Chodzi o to, że kiedy jedne partie mięśni są zmęczone i muszą odpocząć, inne możesz dalej ćwiczyć - wyjaśniał Enevoldsen, któremu związek biatlonowy płaci miesięcznie ok. 6-7 tys. euro, czyli dwa razy więcej niż Bondarukowi.

Dziś w Oestersund metody Norwega czeka pierwszy poważny test. Przedsezonowe biegi kontrolne wypadły w kratkę. Sikora trzy tygodnie temu pobiegł w Beitostolen fatalnie, był dopiero 56., ale kilka dni później już 12., ostatnio jeszcze się poprawił. Kobiety - poza Nowakowską i Cyl, także Magdalena Gwizdoń, Paulina Bobak i debiutantka Monika Hojnisz - spisywały się w testach dobrze, rzadko pudłowały na strzelnicy, ale konkurencję miały często mizerną. Dopiero dziś zmierzą się ze światową czołówką. - Muszę przyznać, że nie wiem, czego się spodziewać. Jon zmienił bardzo dużo, a przypominam, że dołączył dopiero w sierpniu. Dwa miesiące latem kadra trenowała według zupełnie innego planu. Chciałbym, żeby dziewczyny walczyły o miejsca w dwudziestce - mówi Sport.pl Zbigniew Waśkiewicz, prezes związku biatlonowego.

Kryształowych Kul w PŚ bronią Norweg Emil Hegle Svendsen i Niemka Magdalena Neuner, której jednak w środę zabraknie na trasie, bo jest przeziębiona. Najważniejszą imprezą sezonu będą marcowe MŚ w rosyjskim Chanty-Mansyjsku.

Relacja z biegu na 15 km od 16.20 w Eurosporcie i TVP Sport. Mężczyźni na 20 km biegną w czwartek o 17.20.



Dla Sport.pl

Jon Arne Enevoldsen, trener kadry Polski:

Z przygotowań jestem zadowolony. Jedynym zgrzytem była kontuzja stopy Krzysztofa Pływaczyka, którego musimy wycofać z czwartkowego biegu na 20 km. Mamy nadzieję, że będzie w stanie pobiec w sobotnim sprincie. W Oestersund jest bardzo zimno, mróz poniżej 15 stopni, ale nie pada śnieg, więc na strzelnicy nie powinno stanowić to problemu. Wiem, że w Polsce szczególnie duże oczekiwania są w stosunku do Tomka Sikory, zdążyłem już to zauważyć. Tomek jest jednak tak doświadczonym zawodnikiem, że nie czuje presji z tego powodu. Biegowo jest coraz mocniejszy i myślę, że będzie go w czwartek stać na dobry rezultat, bo lubi trasę w Oestersund z dużą ilością podbiegów. Kadra kobiet jest bardzo wyrównana, nie chcę nikogo wyróżniać. Jeśli będą dobrze strzelać, wszystkie dziewczyny mogą być wysoko. O miejsca na podium chcemy w tym sezonie walczyć przede wszystkim w sztafecie, choć poważnie utrudni nam to kontuzja Krystyny Pałki.

not. qbi

Więcej o: