22-letni Szwed Fredrik Lindstroem odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w zawodach biathlonowego Pucharu Świata. W piątek triumfował we włoskiej Anterselvie w sprincie na 10 km. Tomasz Sikora był 50.
Lindstroem o 18,2 s wyprzedził Rosjanina Jewgienija Garaniczewa oraz o 19,1 Francuza Martina Fourcade'a. Wszyscy bezbłędnie strzelali. Szwed już kilka razy plasował się w czołówce PŚ, ale nigdy w rywalizacji indywidualnej nie stanął na podium.
Dotychczasowy lider klasyfikacji generalnej PŚ Norweg Emil Hegle Svendsen zajął 23. miejsce i stracił prowadzenie na półmetku sezonu na rzecz Fourcade'a (różnica 8 punktów). Jeszcze słabiej wypadli w piątek pozostali Norwedzy; Ole Einar Bjoerndalen był dopiero 56.
38-letni Sikora, mimo tylko jednej pomyłki na strzelnicy, był 50. Fatalnie zaprezentowali się Krzysztof Pływaczyk - 85. i Łukasz Szczurek - 95. w gronie 102 zawodników. W punktacji łącznej PŚ Sikora jest 60.
W sobotę odbędzie się bieg mężczyzn na 15 km ze startu wspólnego oraz kobieca rywalizacja sztafet 4x6 km (z udziałem Polek).