Sport.pl

Alpejski PŚ. Pechowy upadek Feuza w supergigancie zwiększa szanse Hirschera na Kryształową Kulę

W austriackim Schladming ważą się losy Pucharu Świata, o który walczą już tylko Szwajcar Beat Feuz i ulubieniec publiczności - Austriak Marcel Hirscher. Szwajcar mógł triumfować już dzisiaj, ale pechowo wywrócił się i nie ukończył przejazdu. Zwyciężył Włoch Christof Innerhofer - specjalista od trudnych, technicznych tras.
Po środowym zjeździe 23-letni Hirscher, na którego sukces w Schaldming bardzo liczy tłumnie zgromadzona austriacka publiczność tracił do Feuza 135 punktów. "Chłopak z Doliny Ementalera", jak nazwali Szwajcara amerykańscy dziennikarze, mógł już dzisiaj zapewnić sobie Kryształową Kulę, ale Hirscher nie zamierzał odpuszczać. Pojechał najlepszegy supergigant w sezonie, ze stratą zaledwie 0,6 sekundy do zwycięzcy Christofa Innerhofera. Publiczność wstrzymała więc oddech, gdy na trasę wjechał Beat Feuz i błyskawicznie mijał kolejne tyczki. Do czasu, gdy ostro skręcając przewrócił się i stało się jasne, że nie ukończy przejazdu. Zwiększyło to szanse Hirschera na Krzyształową Kulę.

Bohaterem dnia był jednak Włoch Christof Innerhofer. Weteran narciarstwa alpejskiego triumował wswojej ulubionej konkurencji z czasem 1:21.24. Drugi, gorszy o dwie setne sekundy był Alexis Pinturault z Francji.

- Innerhofer to stary wyjadacz. Im trudniejsza trasa tym lepiej dla niego - mówi Marcin Szafrański z Eurosportu, doświadczony narciarz alpejski, olimpijczyk z Albertville i Lillehammer - trasa w Schladming jest niezbyt szybka, ale bardzo techniczna, lodowa. To idealne warunki dla Innerhofera, który jest niezywkle odważny i właśnie dzięki tej odwadze wygrał dzisiejsze zawody.

- Warto także zwrócić uwagę na zdobywcę drugiegio miejsca Alexisa Pinturaulta z Francji - mówi Szafrański - to bardzo zdolny chłopak, wcześniej zupełnie niedoceniany. Megatalent w gigancie, który na pewno jeszcze zabłyśnie.

Licznie zgromadzona w Schladming publiczność cieszyła się jednak najbardziej ze świetnego przejazdu swojego faworyta Marcela Hirschera, który stanął na najniższym stopniu podium i wciąż ma szansę wygrać klasyfikację generalną. Hirscher pojechał swój najlepszy supergigant w sezonie, był tylko o 0,6 s gorszy od Innerhofera i zmniejszył stratę do Feuza do 75 punktów.

W piątek w Schladming zawody drużynowe, losy Pucharu Świata rozstrzygną się więc w weekend w gigancie (sobota) i slalomie (niedziela) - konkurencjach te chnicznych, w których Hirscher, zawodnik o niezwykle silnej psychice, czuje się świetnie. "Młodemu pitbullowi", jak mówi o Hirscherze Szafrański pomagać będzie też publiczność, zaś Feuz, by utrzymać przewagę będzie miał tylko przejazd w sobotnim gigancie - nie będzie bowiem startował w niedzielnym slalomie.

Bez adminów. Najmocniejsze poglądy na Facebook.com/Sportpl »


Więcej o:
Najczęściej czytane
Komentarze (1)
Alpejski PŚ. Pechowy upadek Feuza w supergigancie zwiększa szanse Hirschera na Kryształową Kulę
Zaloguj się
  • rosolina

    Oceniono 1 raz -1

    Cóż to są za bzdury: ... z doliny Ementalera, jeśli już samo słowo "Emmentaler" znaczy "człowiek z Doliny Emmy".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX