Sport.pl

Alpejski PŚ. Bode Miller, Soczi. Ale gdzie te piękne Rosjanki?

Jakub Ciastoń
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 23:19
A A A Drukuj
Bode Miller w Soczi Fot. Alessandro Trovati AP Bode Miller w Soczi
- To nie jest trasa do zjazdu, co najwyżej do supergiganta - wypalił Amerykanin Bode Miller po wizytacji stoku, gdzie za dwa lata odbędą się zawody igrzysk olimpijskich w Rosji.
Zorganizowana w tym tygodniu przez Międzynarodową Federację Narciarską (FIS) wyprawa alpejczyków nad Morze Czarne, gdzie w ten weekend mają po raz pierwszy testować olimpijskie trasy w zawodach Pucharu Świata, rozpoczęła się od logistycznej kompromitacji. FIS wynajął narciarzom czarterowy lot z Zurychu do Soczi, ale w samolocie przez blisko cztery godziny nie było kateringu. - Nawet kropli wody! - grzmiał Norweg Aksel Lund Svindal, mistrz olimpijski w supergigancie. Samolot się spóźnił, na bagaże wygłodniali sportowcy czekali półtorej godziny, do hoteli dotarli po północy. - Delikatnie mówiąc, koszmarna podróż - stwierdził Svindal, a gdy wylądował w hotelowym łóżku w Krasnej Polanie, też nie był zachwycony. "Telefoniczne połączenie wychodzące poza Rosję za 6 dol. za minutę? To dwa razy drożej niż w najdroższym miejscu na świecie, w jakim dotąd byłem" - napisał na Twitterze.

Rosjanie stawiają na przepych nie tylko w stawkach za rozmowy. Soczi to dziś największy plac budowy w Europie, na którym pracuje 19 tys. robotników. Koszt wszystkich inwestycji łącznie z zabezpieczeniem imprezy ma przekroczyć 20 mld dol., prawie dziesięć razy więcej, niż wydali Włosi w Turynie w 2006 r. Zagraniczni dziennikarze, którzy zabrali się z narciarzami w góry Kaukazu, relacjonowali, że okolica jest przepiękna, ale dzika - bez infrastruktury narciarskiej z prawdziwego zdarzenia. Największe emocje wzbudziło to, że milicjanci aż sześć razy sprawdzali alpejczyków w punktach kontrolnych. "Wszystko będzie gotowe. Pamiętajcie, że na nartach jeździ tutaj sam Władimir Putin" - półżartem uspokajał prezes FIS Gian-Franco Kasper.

Alpejczykom humory nieco się poprawiły, gdy wywieziono ich na wysokość ponad 3 tys. m do ośrodka Rosa Chutor, gdzie rozegrane zostaną szybkościowe konkurencje igrzysk. Pierwszy trening zjazdu wygrał w środę Austriak Hannes Reichelt przed Szwajcarem Didierem Cuchem. - Trasa przepiękna, trudna, ale na pewno warta igrzysk - stwierdził Cuche.

Jednym z niewielu niezadowolonych był Bode Miller. Amerykaninowi nie przypadła do gustu górna część trasy, zbyt kręta, niepozwalająca na rozwinięcie prędkości. - To nie jest trasa do zjazdu, co najwyżej supergiganta - wypalił Miller.

Amerykanin jest ostatnio w ponurym nastroju i krytykuje dosłownie wszystko. W niedawnym wywiadzie dla "Ski Racing Magazine" po raz kolejny zarzucił FIS, że płaci za mało narciarzom. "Zajmując miejsce tuż za podium, dostajesz 4 tys. euro. Zawodowy sportowiec z jakiejkolwiek innej dyscypliny roześmiałby się, słysząc o takiej kwocie. Dochodzi do tego, że po 10 latach kariery, alpejczycy z trudem znajdują pieniądze, by godnie żyć" - powiedział Miller.

Amerykanin atakował też FIS, że jest zacofany technologicznie. - Nasza dyscyplina w telewizji od 35 lat jest pokazywana tak samo. Statyczne kamery, widok z boku. Przecież technika telewizyjna poszła do przodu. Niedawno w Wengen testowano widok z góry z małego helikoptera. Dlaczego nie można było tego wprowadzić 10 lat temu? - dodał Amerykanin. Po raz kolejny zarzucił też FIS niszczenie narciarstwa nowymi przepisami dotyczącymi sprzętu - od nowego sezonu narty mają być dłuższe, a ich promień skrętu większy. - To powrót do lat 70. - podkreślił Miller.

W Soczi autorem najsmakowitszego zdania krytycznego został zupełnie ktoś inny. - Trasa fajna, okolica też, tylko gdzie są te wszystkie piękne Rosjanki? Jeszcze ani jednej nie widziałem - uśmiechnął się Włoch Christof Innerhofer.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (5)

  • artie40

    Oceniono 1 raz 1

    Bode ma słaby sezon, ale to co mówi o FIS to prawda. Zabijają tę dyscyplinę.

  • konrad.ludwik02

    Oceniono 1 raz -1

    Ja też o tych młodych Rosjankach - jakże innych, aniżeli te, które widziałem po "wyzwoleniu" w 1945 roku!
    Widzieliście "Siedmiu samurajów" i przyjazd ich do wioski, której zagrażali rabusie? Też nie było ani jednej, rodzice je poukrywali przed zgnilizną tego świata...
    Ale rację mają ci, którzy przepowiadają, że wraz z przyjazdem turystów zachodnich, ściągną i one z wszystkich zakazanych dziur byłego Sojuza - jednorazowa okazja łatwego dorobienia się!

  • Gość: motyla noga

    Oceniono 1 raz -1

    Poczekaj do olimpiady, koguciku, wtedy na pewno pojawią się w Soczi "piękne Rosjanki".

    Będą mieć ogolone głowy, czarne brody, i laski za pazuchą, dużo lasek. I zapałki. :)

  • tacx

    Oceniono 5 razy 1

    Włoch - i wszystko jasne. U Schettino w kajucie znaleziono majtki tej Mołdawianki teraz ten zamiast do roboty przyjechał na wyraj. Gdie są Rosjanki. W Dubaju, Londynie, Moskwie, Paryżu... kto by siedział w Soczi i roznosił turystom talerze?

    • single_malt

      Oceniono 3 razy 1

      @tacx

      w Seulu w Lottte Hotel i w Ritz-Carlton sa te piekne Rosjanki :-) - i to duzo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX