Sport.pl

Kowalczyk: Złoty medal będzie w Soczi

rb
04.03.2009 , aktualizacja: 04.03.2009 13:34
A A A Drukuj
Fot. Kuba Atys / AG
Justyna Kowalczyk wyleciała do Helsinek, skąd uda się do Lahti na kolejne zawody Pucharu Świata. Polka obiecuje, że powalczy o jak najlepszy rezultat, ale choroba uniemożliwiła jej dobre przygotowanie do zawodów. - W Lahti nie będę w pełnej dyspozycji - przyznała Polka przed wylotem.
Co zmieniło się w życiu Polki, po udanych mistrzostwach w Libercu, gdzie zdobyła dwa złote medale i była prawdziwą gwiazdą? - Jestem zaskoczona popularnością, która nagle na mnie spadła. To przerosło moje najśmielsze oczekiwania - przyznaje Kowalczyk.

- Nie chcę jej, chcę po prostu biegać na nartach. We wtorek chciałam spotkać się ze znajomymi w Krakowie, ale przez całą drogę z Kasiny Wielkiej jechał za mną samochód. Odwołałam spotkania, bo nie chcę narażać moich bliskich na stres - opowiada Kowalczyk.

Przez przymusowy powrót 23-letnia biegaczka mogła dłużej leżeć w łóżku i wyleczyć przeziębienie. Do nart wraca w środę.

- Po trzech dniach bez treningu trzeba wreszcie iść na nartki - mówiła Kowalczyk, która ostatnie dni spędziła na leczeniu przeziębienia. Brała lekarstwa, stawiano jej bańki, ale na szczęście udało się uniknąć antybiotyków. Polka podkreśliła, że w Lahti nie będzie w optymalnej formie i nie wie, czy uda jej się zmobilizować organizm do maksymalnego wysiłku. - Przydałby się jeszcze jeden wolny dzień - przyznała. W środę jednak Polka już założy narty, choć jak przyznała "tylko sobie pochodzi".

W czwartek dołączy do niej trener Wierietielny . W nocy z wtorku na środę trener wyruszył z Wałbrzycha, gdzie mieszka, do Krakowa. Stamtąd do estońskiego Tallina (kieruje na zmianę z fizjoterapeutą) i w czwartek rano, popłynie promem do Helsinek. - My tak zawsze podróżujemy - mówi 62-letni szkoleniowiec.

W Lahti Kowalczyk czekają starty w sprincie i w biegu na 10 km techniką klasyczną. W tym sezonie Kowalczyk może jeszcze walczyć o triumf w Pucharze świata. Zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, ze startą 104 punktów do Aino-Kaisy Saarinen. Jednak nad czwartą w tabeli Słowenką Petrą Majdić ma tylko 11 punktów przewagi i właśnie na obronie trzeciego miejsca chce się skupić. - O coś więcej spróbuję powalczyć w przyszłym roku - mówi jak zwykle skromna Kowalczyk. - Majdić wyleczyła grypę żołądkową i w sobotę będzie główną faworytką w sprincie.

Polska "Królowa nart" w środę spotkała się z prezesem PKOl. Piotrem Nurowskim, który poinformował, że firma RAFAKO przebiła premię za złoty medal, którą oferował Polski Związek Narciarski. Nie ujawnił ile bohaterka z Liberca dostanie za dwa złote krążki, wiadomo tylko, że PZN za mistrzostwo świata obiecywał 30 tys. zł.

Po triumfach w Libercu Kowalczyk stała się jedną z faworytek przyszłorocznych igrzysk w Vancouver. Polka do tego startu podchodzi jednak spokojnie, podkreślając że płaskie trasy w Whistler nie należą do jej ulubionych. - W Vancouver oczywiście powalczę i dam z siebie wszystko, ale złoty medal zdobędę w Soczi w 2014 roku. na tamtej trasie jest mnóstwo podbiegów, które tak lubię.

Podziel się

PŚ biegi narciarskie kobiet

lpzawodniczkapkt.
1Marit Bjoergen (Norwegia)2689
2Justyna Kowalczyk (Polska)2419
3Therese Johaug (Norwegia)1787
4Charlotte Kalla (Szwecja)1376
5Kikkan Randall (USA)1273
6Marthe Kristoffersen (Norwegia)1069
7Krista Lahteenmaki (Finlandia)940
8Aino-Kaisa Saarinen (Finalndia)852
9Astrid Uhrenholdt Jacobsen (Norwegia)787
10Heidi Weng (Norwegia)785