Justyna Kowalczyk walczy o złoto MŚ
19.02.2009
, aktualizacja: 19.02.2009 01:09
Po raz pierwszy większe nadzieje na medal mistrzostw świata daje nie Adam Małysz, tylko Justyna Kowalczyk, która w czwartek w południe startuje do biegu na 10 km stylem klasycznym. Jest faworytką do złota
ZOBACZ TAKŻE
- Justyna Kowalczyk: Ten medal to wielkie szczęście (19-02-09, 14:20)
- Wierietielny: Miał być medal i jest. Choć nie obiecaliśmy (19-02-09, 14:13)
- Rosyjscy kibice grożą śmiercią Bjoerndalenowi: "Oddaj medal, ty sk..." (19-02-09, 08:03)
- Kilometry Justyny Kowalczyk (19-02-09, 01:09)
- Trener Kowalczyk: Trasa jest dobra, bo ciężka (19-02-09, 01:29)
- Historia Józefa Łuszczka (19-02-09, 00:57)
- Kowalczyk: Z Małyszem się nie porównuję (19-02-09, 00:44)
- Adam Małysz: Skocznia inna od wszystkich (18-02-09, 18:29)
- Aleksander Wierietielny: Niepotrzebnie Justyna wygrała dwa ostatnie zawody PŚ (18-02-09, 14:48)
- Trener Justyny Kowalczyk z nadzieją czeka na start (18-02-09, 14:42)
- Kowalczyk, Małysz... 30 tys. zł za mistrzostwo świata (17-02-09, 21:28)
- Trzecie zwycięstwo Królowej Śniegu (15-02-09, 19:52)
- PŚ w biegach narciarskich: Kowalczyk nie daje szans rywalkom! (14-02-09, 13:17)
SERWISY
Musiały upłynąć lata morderczej pracy na treningach, tysiące kilometrów na nartach, rolkach, rowerze czy własnych nogach, doświadczeń smutnych i porażek przeplatanych sukcesami, by w środę trener Aleksander Wierietielny spojrzał prosto w oczy dziennikarzom i powiedział: - Jestem optymistą.
Kto zna twardego szkoleniowca ze Wschodu, wie, że takich słów nie używa często, by nie napisać: prawie nigdy. Zwraca raczej uwagę na rywalki i wmawia, że piąte miejsce też będzie znakomite. W 1993 roku doprowadził do złotego medalu biatlonistę Tomasza Sikorę, teraz chce powtórzyć sukces z Kowalczyk. I pewnie dopnie celu.
Polka jest mocna, z sezonu na sezon robi postępy, ale wreszcie nic nie stanęło na drodze podczas przygotowań. Nie chorowała, nie bolał Achilles. - Dojrzała, jest mocna fizycznie i psychicznie - ocenia Józef Łuszczek, jedyny dotąd polski mistrz świata w biegach. - Od 1978 roku, czyli od 31 lat, czekam, aż ktoś powtórzy mój sukces. Osiwiałem od tego czekania, ale może już dość?
Łuszczek skomentuje w czwartek występ Kowalczyk w TVP. Polka wygrała w tym sezonie trzy biegi PŚ, w tym dwa ostatnie na 10 km techniką klasyczną.
W klasyfikacji PŚ jest trzecia, ale zdobyła już prawie o sto punktów więcej niż w poprzednim sezonie, kiedy na koniec PŚ zajęła... trzecią lokatę. - Rywalki robią postęp, ja też -mówiła skromnie w niedzielę po wygranej w Valdidrento. W środę rozmawiać nie chciała. Oszczędza energię na start, z dziennikarzami radością - miejmy nadzieję - podzieli się na mecie.
Może się okazać, że jej najgroźniejszą rywalką będzie... aura. Bo formę ma niebywałą - mocnym Finkom "dokładała" ostatnio po kilkadziesiąt sekund. W Libercu jest na razie minus pięć stopni i sypie gęsty śnieg. - Wiele będzie zależało od smarowania nart - mówi Wierietielny. - Wolałbym mróz i słońce. Byłoby łatwiej. Ale znajdziemy wyjście. Ja posmaruję nartę pod stopą, żeby dobrze trzymała na podbiegach. Ulf Olsson [szwedzki serwismen Kowalczyk] posmaruje końcówki nart, żeby dobrze jechały na zjazdach i prostych.
Trasa sprzyja Kowalczyk. Polka lubi podbiegi, a na dwóch pięciokilometrowych pętlach będzie ich w sumie sześć. Nie są ani za długie, ani za strome. Takie w sam raz.
Wierietielny na trasie będzie od siódmej rano, razem z serwismenami zajmie się przygotowaniem nart. Justyna, jak zwykle, wstanie po piątej rano. Trochę poczyta i o siódmej wyjdzie na lekki rozruch. Potruchta godzinę w okolicy domu, w której mieszka, i dwie godziny przed startem pojawi się w dzielnicy Vesec, gdzie usytuowane są trasy.
Na igrzyskach w Turynie Polka zasłabła w biegu na 10 km techniką klasyczną. Była faworytką, nie wytrzymała psychicznie i omdlała z emocji. Straty powetowała sobie brązowym medalem na 30 km.
Dwa lata temu MŚ w Sapporo przegrała przez lekkomyślność. Wyszła na dwór bez czapki i przeziębiła się. Trener Wierietielny przeżył to mocno. Dwa lata przygotowań wzięły w łeb. Kowalczyk zdaje sobie sprawę, że w Japonii zawiodła trenera, za którym skoczyłaby w ogień. W Libercu chce mu to wynagrodzić. Nadszedł jej czas.
Kto zna twardego szkoleniowca ze Wschodu, wie, że takich słów nie używa często, by nie napisać: prawie nigdy. Zwraca raczej uwagę na rywalki i wmawia, że piąte miejsce też będzie znakomite. W 1993 roku doprowadził do złotego medalu biatlonistę Tomasza Sikorę, teraz chce powtórzyć sukces z Kowalczyk. I pewnie dopnie celu.
Polka jest mocna, z sezonu na sezon robi postępy, ale wreszcie nic nie stanęło na drodze podczas przygotowań. Nie chorowała, nie bolał Achilles. - Dojrzała, jest mocna fizycznie i psychicznie - ocenia Józef Łuszczek, jedyny dotąd polski mistrz świata w biegach. - Od 1978 roku, czyli od 31 lat, czekam, aż ktoś powtórzy mój sukces. Osiwiałem od tego czekania, ale może już dość?
Łuszczek skomentuje w czwartek występ Kowalczyk w TVP. Polka wygrała w tym sezonie trzy biegi PŚ, w tym dwa ostatnie na 10 km techniką klasyczną.
W klasyfikacji PŚ jest trzecia, ale zdobyła już prawie o sto punktów więcej niż w poprzednim sezonie, kiedy na koniec PŚ zajęła... trzecią lokatę. - Rywalki robią postęp, ja też -mówiła skromnie w niedzielę po wygranej w Valdidrento. W środę rozmawiać nie chciała. Oszczędza energię na start, z dziennikarzami radością - miejmy nadzieję - podzieli się na mecie.
Może się okazać, że jej najgroźniejszą rywalką będzie... aura. Bo formę ma niebywałą - mocnym Finkom "dokładała" ostatnio po kilkadziesiąt sekund. W Libercu jest na razie minus pięć stopni i sypie gęsty śnieg. - Wiele będzie zależało od smarowania nart - mówi Wierietielny. - Wolałbym mróz i słońce. Byłoby łatwiej. Ale znajdziemy wyjście. Ja posmaruję nartę pod stopą, żeby dobrze trzymała na podbiegach. Ulf Olsson [szwedzki serwismen Kowalczyk] posmaruje końcówki nart, żeby dobrze jechały na zjazdach i prostych.
Trasa sprzyja Kowalczyk. Polka lubi podbiegi, a na dwóch pięciokilometrowych pętlach będzie ich w sumie sześć. Nie są ani za długie, ani za strome. Takie w sam raz.
Wierietielny na trasie będzie od siódmej rano, razem z serwismenami zajmie się przygotowaniem nart. Justyna, jak zwykle, wstanie po piątej rano. Trochę poczyta i o siódmej wyjdzie na lekki rozruch. Potruchta godzinę w okolicy domu, w której mieszka, i dwie godziny przed startem pojawi się w dzielnicy Vesec, gdzie usytuowane są trasy.
Na igrzyskach w Turynie Polka zasłabła w biegu na 10 km techniką klasyczną. Była faworytką, nie wytrzymała psychicznie i omdlała z emocji. Straty powetowała sobie brązowym medalem na 30 km.
Dwa lata temu MŚ w Sapporo przegrała przez lekkomyślność. Wyszła na dwór bez czapki i przeziębiła się. Trener Wierietielny przeżył to mocno. Dwa lata przygotowań wzięły w łeb. Kowalczyk zdaje sobie sprawę, że w Japonii zawiodła trenera, za którym skoczyłaby w ogień. W Libercu chce mu to wynagrodzić. Nadszedł jej czas.
-
09-02-2012 08:17
Soczi 2014. Milionowa inwestycja Szwedów w przygotowanie nart
-
07-02-2012 16:42
PŚ w Novym Meście. Kowalczyk czuje w kościach mrozy. Na razie nie biega
-
07-02-2012 16:22
Szklarska Poręba czeka na pojedynek Kowalczyk z Bjoergen
-
06-02-2012 13:51
Biegi narciarskie. Szklarska Poręba zdała egzamin
-
06-02-2012 13:07
Sporty zimowe. Miliony widzów emocjonowały się startem Stocha i Kowalczyk
-
05-02-2012 20:06
Niesamowita walka między Justyną Kowalczyk a Marit Bjorgen. Jednak jest z żelaza
-
05-02-2012 15:54
PŚ w biegach. Kowalczyk: walka będzie trudna i długa
-
Trzymam kciuki!
dr.krisk
19.02.09, 09:57
I co tam jeszcze można trzymać.Bardzo bym się ucieszył , gdyby Justyna wygrała. Ale jak nie wygra, też będę ją lubił, bo twarda i waleczna dziewczyna z niej jest!»
Wyniki
- 07.01, 15:45 Bieg na 10 km 1. Justyna Kowalczyk 2. Marit Bjoergen 3. Charlotte Kalla
- 08.01, 12:30 Bieg na 9 km na dochodzenie 1. Justyna Kowalczyk 2. Marit Bjoergen 3. Therese Johaug
- 21.01, 13:30 Otepaa (sprint) 1. Justyna Kowalczyk 2. Marit Bjoergen 3. Natalia Matwiejewa
- 22.01, 14:15 Otepaa (10 km) 1. Justyna Kowalczyk 2. Marit Bjoergen 3. Therese Johaug
- 02.02, 13:00 Moskwa (sprint) 1. Justyna Kowalczyk 2. Natalia Korosteliewa 3. Anastazja Doczenko
- 04.02, 12:45 Rybinsk (bieg na 10 km) 1. Marit Bjoergen 2. Charlotte Kalla 3. Marthe Kristoffersen
- 05.02, 12:45 Rybinsk (bieg na 15 km) 1. Therese Johaug 2. Justyna Kowalczyk 3. Marit Bjoergen
PŚ biegi narciarskie kobiet
| lp | zawodniczka | pkt. |
|---|---|---|
| 1 | Justyna Kowalczyk (Polska) | 1682 |
| 2 | Marit Bjoergen (Norwegia) | 1680 |
| 3 | Therese Johaug (Norwegia) | 1240 |
| 4 | Kikkan Randall (USA) | 970 |
| 5 | Charlotte Kalla (Szwecja) | 949 |
| 6 | Krista Lahteenmaki (Finlandia) | 814 |
| 7 | Marthe Kristoffersen (Norwegia) | 792 |
| 8 | Aino-Kaisa Saarinen (Finalndia) | 769 |
| 9 | Vibeke Skofterud (Norwegia) | 593 |
| 10 | Astrid Uhrenholdt Jacobsen (Norwegia) | 580 |
Najczęściej czytane
- 1.Saneczkarstwo. Polska olimpijka wystartuje w barwach Niemiec?
- 2.Paulina Ligocka chce startować w barwach Niemiec!
- 3.Marit Bjoergen: Pogodziłam się z oskarżeniami o doping
- 4.Biegi narciarskie. Pierwszy start i pierwsze zwycięstwo Justyny Kowalczyk w sezonie
- 5.Skoki narciarskie. Skoczkowie wrócili z Cypru
- 6.W środę wybór gospodarza zimowych igrzysk 2018 roku. Przegląd kandydatów [WIDEO]






