Sport.pl

MŚ w Falun. Budny: Serwismeni dużym problemem Kowalczyk

- Do serwismenów trzeba mieć twardą rękę. Ci ludzie biorą za swoją pracę ogromne pieniądze, nie może im się przytrafiać tyle pomyłek - mówi Edward Budny. Doświadczony trener nie ma wątpliwości, że przez źle przygotowane narty Justyna Kowalczyk zajęła dopiero 17. miejsce w biegu MŚ w Falun na 30 km stylem klasycznym. - Ale nawet na najlepszych nartach do medalu by nie dobiegła - dodaje trener.
:
-
- Wyniki Justyny były tej zimy kilka razy zamazywane fatalnym przygotowaniem nart. Praca jej doświadczonych serwismenów momentami wyglądała wręcz na sabotaż. Myślę, że kolejnych wpadek już nie będzie - mówił kilka dni temu Budny. Niestety, po 17. miejscu w kończącym mistrzostwa biegu na 30 km "klasykiem" Kowalczyk była bardzo niezadowolona ze sprzętu, który przygotował dla niej sztab. - Nie pamiętam tak zrypanych nart pod moimi nogami - mówiła zawodniczka zaraz po zawodach reporterowi TVP. - Gdy na rozgrzewce powiedziałam trenerowi, że jesteśmy w d... z nartami, powiedział mi: "Tylko nie próbuj schodzić z trasy" - dodała.

Na nartach Kalli też nie byłoby medalu

- Nie jeżdżę z Justyną na zawody, ale nawet w telewizorze widzę, jak ona się na zjazdach męczy. Narty znów jechały jej fatalnie. Nawet z końską siłą sprzed lat z takim sprzętem Kowalczyk nic by nie zdziałała - komentuje Budny. - Może Justyna przesadziła, mówiąc, że od lat nie były przygotowane tak źle, bo na Tour de Ski też były skandaliczne, ale na pewno serwismeni znów znacznie utrudnili jej zadanie - dodaje trener, który do medali MŚ doprowadził Jana Staszela (brąz w 1974 roku) i Józefa Łuszczka (złoto i brąz w 1978 roku).

Kowalczyk oceniła, że nawet na najlepszych nartach nie byłaby w stanie walczyć o złoto z Therese Johaug, która zdecydowanie wygrała, ale zapewniła, że mogłaby osiągnąć o wiele lepszy wynik.

- Najlepsze narty znów miały Szwedki. Charlotte Kalla zdobyła swój pierwszy medal na królewskim dystansie, bo potrafiła przezwyciężyć kryzys, dzięki czemu po drodze przez mękę otworzyła jej się druga przepustnica i gdyby to był dystans 50 km, to pewnie jeszcze by dogoniła drugą na mecie Marit Bjoergen. Ale też gwieździe gospodarzy bardzo pomogło świetne smarowanie - tłumaczy Budny. - Tylko że nawet na nartach Kalli Justyna do pierwszej trójki by nie dobiegła, bo jednak zdrowia na taki dystans jej zabrakło. Warto też dodać, że ona sama dobiera sobie ludzi do sztabu. Serwismenów nie narzuca jej przecież Polski Związek Narciarski ani nikt inny - mówi szkoleniowiec.

Do serwismenów trzeba twardej ręki

Kilka dni temu Kowalczyk mówiła na łamach "Przeglądu Sportowego": "Nie chcę roztrząsać spraw drużyny, ale mieliśmy kłopot. Na szczęście poradziliśmy sobie. W kilku kwestiach trzeba było twardej ręki". I dodała: "Akurat w momencie, kiedy trzeba było reagować, nie byłam w stanie, więc zrobił to trener Aleksander Wierietielny. Ale i ja, kiedy się ogarnęłam, powiedziałam, co trzeba". I wytłumaczyła, że na razie jest zbyt wcześnie, by mówić o ewentualnych zmianach w sztabie na przyszły sezon.

- Do serwismenów trzeba mieć naprawdę twardą rękę, trzeba ich ciągle trzymać wiadomo za co. Ci ludzie biorą za swoją pracę bardzo duże pieniądze, wręcz ogromne, nie może im się przytrafiać tyle pomyłek - mówi Budny. - Niestety, ludzie się manierują. I nie zawsze warto dawać drugą szansę. Ze Szwedem [chodzi o Ulfa Olssona, który jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów przygotowujących narty do stylu dowolnego] Justyna się kiedyś pożegnała, bo współpraca nie układała się dobrze, i z tego, co wiem, po jego powrocie znów są kłopoty - kończy trener. 



Więcej o:
Komentarze (36)
MŚ w Falun. Budny: Serwismeni dużym problemem Kowalczyk
Zaloguj się
  • uploadhelski

    Oceniono 45 razy 37

    Przepraszam, proszę bez zacietrzewienia. Na podbiegach w porządku, Justyna jak zawsze jest jedną z lepszych, daje radę. Ale w tym sezonie przy dobry smarowaniu Justyna na zjazdach dawała się objechać zawodniczkom z 3 dziesiątki, bo po prostu często przechodzi w pług, jak praktycznie żadna inna konkurentka. Justyna od 2-3 lat jest zajechana treningiem siłowym, brak lekkości, a przyrost masy jeszcze zwiększa problemy z techniką.
    Zawodniczka która dominowała! 4-6 lat temu ma od czas do czasu jaki przebłysk, i to co ciekawe, raczej w sprincie! A wygrywała kiedyś 10km, bieg łączony, 30km. I tego nie da się tłumaczyć błędami w smarowaniu, bo proces trwa i trwa. Szkoda wielkiej zawodniczki i tyle.
    Trzeba mieć wsparcie psychologów, fizjologów, czasem posłuchać innych, a nie w zaparte powtarzać mantrę o geniuszu Wieretielnego. Jest wielkim trenerem, ma wspaniałe wyniki, ale jak się coś psuje, to trzeba coś zmienić. W kilku podobnych postach na początku sezonu jako wzór uniwersalnej, coraz lepszej zawodniczki przytaczałem Tereskę, i swoje zrobiła. Jej technika, szybkość i wytrzymałość może być wzorem nawet dla Marit. I z całym szacunkiem, ten jeden brązowy medal może być czymś wspaniałym dla Sylwii, ale u Justyny pozostaje niedosyt i fałszywe przekonanie, że "kierunek" jest dobry. Wiernie kibicuję od lat Justynie, żal mi czegoś teraz.

  • freesystemtheory

    Oceniono 67 razy 37

    No Budny...co tam...jak tam Norweżki? Słabe...Marit coraz gorzej, wszystkie przemęczone:) Starzec się skompromitował i tyle. To samo Jóźwik, bo tez wieszczył słabość Marit, a dzisiaj srebro.

  • deus-cosma-deus

    Oceniono 44 razy 28

    Szwed jest od łyżwy a nie od klasyka. Akurat jeśli chodzi o styl dowolny to narty była na tych MŚ przygotowane znakomicie. To klasyk jest problemem!

  • janadamf

    Oceniono 50 razy 26

    Panie Budny, przestanmy szukac dziury w calym. Forma Justyny mowi sama za siebie. Nawet w sztafecie 4x10 opadla z sil w drugiej polowie swej zmiany, Nastawiala sie tylko na sprinty, bo kondycyjnie odstawala od swiatowej czolowki.

  • paulusia cebulka

    Oceniono 19 razy 15

    Ja już mam dosyć tych komentarzy naszych antyspecjalistów...
    10 km łyżwą. Kiedy Marit zajęła 31 miejsce(..)
    Cytuję:
    "Smiałem się,a później płakałem".
    I co? Kiedy Justyna zajęła 17 miejsce też Pan się śmiał?
    Niemieccy dziennikarze z Eurosportu poprostu takie zachowanie wyśmiali.
    Czy to jest sportowe zachowanie?
    Nigdy nie lubiłam Norweżek,ale ja to sobię mogę nie lubić. A Pan wypowiadając się publicznie mógłby zachować minimum kultury.
    A jak Pan jest taki mądry to proszę wziąć narty i śmigać 50 km. Zobaczymy czy zmieści się Pan w pierwszej 40.

  • mixail

    Oceniono 48 razy 12

    BUDNY DO BUDY!

    Skompromitowany strup odpala zgrane płyty, żeby jakoś strawić kolejną w tym sezonie kompromitację Kowalczyk - "smary", "smarki", "serwismeni"... Ileż można...
    A zaraz pewnie Kowalczyk powie że smary były OK...

    Wypowiedzi Budnego z 24.02.2015:

    "Budny: Norweżki podmęczone przez Puchar Świata" :-)

    "Sztafetę wygrają Szwedki." :-)

    O Norweżkach - "Ta ich drużyna wcale nie jest taka najlepsza w historii, na jaką się kreuje."

    "Jak Norweżki nie zmienią podejścia do startów, to na imprezach mistrzowskich coraz częściej jako złote medalistki będą się zapisywać mądrzej patrzące na wszystko Kalla czy Kowalczyk." :-))))))))))))))))

    "Co pan powie, jeśli jednak w sobotę najlepsza będzie Bjoergen?
    - Będę zaskoczony, bo moim zdaniem jej forma cały czas idzie w dół."

    :-)))))))))))))))))))

  • krystian walczyk

    Oceniono 22 razy 10

    Zganiacie wszystko na serwismenów a widać jest ze J.K nie ma formy najlepiej tak zgonić

  • clemek

    Oceniono 13 razy 9

    Na pierwszym zjezdzie juz bylo widac ze rywalki maja lepiej posmarowane narty, nasi komentatorzy jednak widzieli ze Justyna ma bardzo dobrze posmarowane nartki. To ja sie pytam lepiej sie znam od Józwika i Babiarza?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX