Sport.pl

MŚ w Falun. Budny: Norweżki podmęczone przez Puchar Świata

- Szwedki i Amerykanki mogły dostać lepsze narty, ale w stylu dowolnym nie da się tak źle posmarować, żeby między biegnącą w podobnych warunkach Kallą i Bjoergen zrobiło się dwie i pół minuty różnicy. To jest przepaść, deklasacja, nokaut - mówi Edward Budny po biegu na 10 km stylem dowolnym. Złoto zdobyła Charlotte Kalla, a Norweżki uplasowały się w trzeciej i czwartej ?dziesiątce?. - Na drugą z rzędu wielką imprezę przyjechały podmęczone. Sztafetę wygrają Szwedki - twierdzi trener, który doprowadził Józefa Łuszczka do tytułu mistrza świata. Bieg sztafetowy z udziałem Polek w czwartek o godz. 13.30. Relacja na żywo w Sport.pl
Łukasz Jachimiak: Na 22. miejscu Weng, na 27. Johaug, na 29. Haga, na 31. Bjoergen, na 33. Jacobsen - zawodniczki, które w normalnych warunkach pewnie w komplecie zmieściłyby się w pierwszej "10", podniosą się szybko po tak wielkim rozczarowaniu w biegu na 10 km stylem dowolnym?

Edward Budny: Najpierw powiem, że wielką mistrzynią jest Charlotte Kalla. Wiedziała, kiedy schować się w cień i przygotować na Falun taką formę, że teraz nawet śnieżyca nie była w stanie jej zatrzymać. A geniuszem jest Justyna Kowalczyk. Bywałem w Falun, kiedy rozgrywano tam ostatnie biegi poszczególnych sezonów, widziałem, że ona tam chodziła na ostatnich nogach, a mimo to prawie zawsze mieściła się na podium i w wielkim stylu odbierała Kryształowe Kule. Robiła to, mając za sobą wygrane cykle Tour de Ski. Bjoergen w tym sezonie zwyciężyła w tej imprezie po raz pierwszy. Teraz, na mistrzostwach świata, przekonuje się, że to jest mordercza dawka biegania, która w końcu odbija się na formie. Niedawno mówiła, że w Szwecji będzie chciała zdobyć sześć medali, bo jest w najlepszej formie w karierze. Ryczałem, kiedy to przeczytałem.

Ze śmiechu?

- Oczywiście, rozbawiła mnie do łez. Ciekawe, czy wierzyła w to, co mówiła. Byłoby dziwne, gdyby zapomniała, że zawsze do głównej imprezy szykowała się tak, jak teraz Kalla. Szwedki nie widzieliśmy od grudnia. Popatrzyła, w jakiej formie są rywalki, i wycofała się, żeby ładować akumulator.

Kalla jest wielka, ale czy w biegu na 10 km "łyżwą" nie miała odrobinę lepszych warunków od Johaug i Bjoergen?

- Johaug miała numer 63, Bjoergen - 65, a Kalla biegła z numerem 49, a nie 10 czy 15. O jakiej różnicy mówimy? Prawie niezauważalnej. Przecież ona wystartowała nawet nie 10 minut przed Norweżkami. Zresztą, skoro Sylwia Jaśkowiec, która miała numer 25, mówi, że warunki były fatalne, to kto miał dobre?

Na pewno Caitlin Gregg, która biegnąc z "trójką", zajęła trzecie miejsce. Zawodniczka, która tylko raz w karierze zapunktowała w Pucharze Świata, ma medal MŚ. Po tak dziwnym biegu chyba nie wolno skreślać Norweżek, zwłaszcza że już oficjalnie do winy przyznali się ich serwismeni?

- W porządku Szwedki i Amerykanki mogły dostać od swoich ludzi lepsze narty, ale w stylu dowolnym nie da się tak źle posmarować, żeby między biegnącą w podobnych warunkach Kallą i Bjoergen zrobiła się różnica wynosząca prawie dwie i pół minuty. To jest przepaść, deklasacja, nokaut. Na pewno nie zwykła porażka. To będzie bolało długo.

Do czwartku, kiedy pobiegną sztafety, nie przejdzie?

- Pamięta pan sztafety z Soczi? Przed rokiem Norweżki były faworytkami, a zostały złupane. Zamiast olimpijskiego złota miały dopiero piąte miejsce. Ta ich drużyna wcale nie jest taka najlepsza w historii, na jaką się kreuje. Według mnie one za bardzo biegają pod dyktando swoich mediów, norweskiej telewizji. Ich życie to całoroczne show, tam są wielkie emocje i rywalizacja nawet na mistrzostwach kraju. W efekcie na drugą z rzędu wielką imprezę zawodniczki przyjechały podmęczone. Biegajcie tak dalej, dziewczyny. Dominujcie w Pucharze Świata, róbcie z niego swoje wewnętrzne rozgrywki. Jak Norweżki nie zmienią podejścia do startów, to na imprezach mistrzowskich coraz częściej jako złote medalistki będą się zapisywać mądrzej patrzące na wszystko Kalla czy Kowalczyk.

Jaka jest pańska prognoza na sztafetę i bieg na 30 km "klasykiem"?

- Sztafetę wygrają Szwedki. A na "30" nie mam pomysłu. Kalla jest świetna, ale to przede wszystkim "łyżwiarka". Klasyk ma ciągle słabszy, nie jest też takim typem wytrzymałościowca co Justyna. Ale gdybym zaczął mówić, że Kowalczyk zdobędzie złoto, to przypominałbym Bjoergen zapowiadającą sześć medali dla siebie. Justyna nastawiała się na sprinty, jest w euforii, że ma medal, bo w tak trudnym roku to wielki sukces. Ale na euforii może powalczyć, w czołówce będzie.

Kto wygra, skoro nie typuje pan ani Kalli, ani Norweżek?

- Nie mówię, że Kalla nie wygra, bo choć na 30 km dotąd się nie liczyła, to jest w niesamowitej formie. Może zdoła się zregenerować po tym złocie na 10 km i po kolejnym, do którego pewnie poprowadzi w czwartek swoją drużynę. Ale na sobotę szybciej może się pozbierać Johaug. Ona jest drobniutka, takie maleństwo najszybciej się regeneruje. No i ona nie jest tak pod formą jak Bjoergen. Niby obie mają w Falun już po złocie, ale Johaug swoje wywalczyła bez wątpliwości, a Bjoergen w sprincie mnie nie przekonała. Tam według mnie najmocniejsza była Kowalczyk i nie mogę odżałować, że przez błędy w finale zajęła dopiero czwarte miejsce.

Co pan powie, jeśli jednak w sobotę najlepsza będzie Bjoergen?

- Będę zaskoczony, bo moim zdaniem jej forma cały czas idzie w dół.

Co za radość Diggins! I złoto Kalli w biegu na 10 km [NAJLEPSZE ZDJĘCIA]




Zdjęcie Narty biegowe SALOMON EQUIPE 8 VITANE SKATE Zdjęcie SALOMON NARTY LAVA + WIĄZANIA L10 W Zdjęcie SALOMON Narty X-Pro SW + Wiązania Z10
Narty biegowe SALOMON EQUIP... SALOMON NARTY LAVA + WIĄZAN... SALOMON Narty X-Pro SW + Wi...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
Komentarze (124)
MŚ w Falun. Budny: Norweżki podmęczone przez Puchar Świata
Zaloguj się
  • freesystemtheory

    Oceniono 87 razy -41

    Się zna widać. Forma Rosjanek i Niemek tez powedrowała w dół? Nagle. Na 15 km wygrały i to nawet Jacobsen z Kallą, a teraz nagle taki spadek formy? Nikt tak nie ma. Można tez porównac do podobnej sytuacji z MŚ w Sapporo o czym już mówiono. Gośc się urwał z choinki. Ktoś zwórił uwagę, że Szwedzi robili coś z trasami przed biegiem. Nie zdziwiłbym się. Oni mieli tyle włozone w mistrzostwa i nagle po tylu dniach ani jednego złota? U siebie. Musieli zrobić wszystko, aby dzisiaj było, bo już zaczynali sie niepokoić kibice po takich zapowiedziach. Marit nie mówiła nigdy, ze chce sześć złotych medali tylko, ze będzie startować w sześciu biegach, bo czuje się silna. Stary dziad szowinista już ma trochę nie tak z klepkami.

  • freesystemtheory

    Oceniono 21 razy -15

    Teraz Kalla z całym szacunkiem, ale będzie się zastanawiać jakby to było gdyby było ok i czy jest naprawdę taka dobra:) Już dostała pokaz w łączonym i teraz nic nie wie przed 30km. Nikt nie wie.

  • samuraj2013

    Oceniono 50 razy -10

    Wcale nic takiego dziwnego ze norwezki daleko poza pierwsza dwudziestka. wszystkie mowia ze juz po pierwszym kilometrze zrozumialy ze narty byly nie nasmarowane na taka pogode . Therese mowi ze snieg przyklejal jej sie do nart i nie bylo sensu zuzywac za wiele energi. Bardzo szybko dotarlo to do nich ze nie maja szans wiec nie bylo sensu sie wysilac.O te dalekie miejsca nie walczyly. Smieja sie z tego i ciesza sie bardzo ze Kalla wygrala. Tu nic nie ma do formy no bo tak wszystkie od pierwszego kilometra by Az tak zaslably. Kalla zasluzyla na ten medal i wielkie gratulacje !!!!!

  • dreadfulsam

    Oceniono 68 razy -8

    Ekhm. Z całym szacunkiem dla dokonań trenera Budnego, ale dlaczego w roli eksperta stawiacie człowieka z czasów, kiedy narty smarowało się parafiną?

  • freesystemtheory

    Oceniono 6 razy -4

    Odezwał się Ed Bundy, starszy i jeszcze głupszy brat Ala Bundyego:)

  • mietekkowalski

    Oceniono 18 razy -4

    Budny wyśmiewa tegoroczne metody Bjoergen?! Przecież Kowalczyk w poprzednich latach tak startowała! Poza tym Marit ma kilkanaście medali, więc oczywiste jest to, że bardziej ceni sobie zwycięstwo w TdS, którego nigdy nie miała. No i o czym tu mowa?! Kalla i Kowalczyk mądrzejsze?! One razem mają trzy złote medale indywidualnie, a ile ma Marit...... Budnego nie przekonuje Bjoergen w finale sprintu pomimo złotego medalu? Skoro Kowalczyk była niby w lepszej formie to chyba źle świadczy o Kowalczyk i jej inteligencji, a nie o Marit.

  • freesystemtheory

    Oceniono 25 razy -3

    Pan Budny musi mieć wytłumaczone, bo sam znawca nie wie, że miejsca Norweżek to oczywiście nie wina samego smarowania. Ten starzec jednak tego nie wie. Smarowanie było główną przyczyną i później była tego pewna pochodna. Mianowicie to, że gdy zawodniczki(nie pisze Norweżki, bo nie tylko Norwezki tak miały, a Pan Budny o tym nie wie)wybiegły na trasę i poczuły, że narty nic nie jadą, że jest źle nie chciały się szrapać. taka Marit jest silna, Therese jest dobra kondycyjnie, ale to by przy takich nartach nic nie dalo. Co z tego, ze pobiegły by super jak wyeksploatowały by się do granic, a zdobyłyby miejsca za podium. Wolały juz odpuścić, bo nie jest ważne na mistrzostwach czy będę 10 czy 40...medalu za to nie dają, a taki cel miały np. Norweżki. Kalla była dobra to fakt i dlatego nie opłacało się żylować do granic, bo Kalla nie dość, ze dobra to miały info na trasie, ze kręci dobre czasy czyli narty jej jechały. Żadna zawodniczka głupia nie jest jak większośc komentujących i Pan Budny. Przestały biec i biegły już aby dobiec o czym mówiła nawet Justyna Kowalczyk w studio. Justyna niejednokrotnie schodziła z trasy, bo to nie ma sensu. Mówiła, że chwała za to dziewczynom, że dokończyly bieg. Przynajmniej ona potrafiła docenić klasę zawodniczek. fakt, że trochę jak głupia cieszyła się z wygranej Kalli, ale mówiła o tym, że współczuje narty Norweżkom i zwróciła uwagę Jóźwika, że to nie tylko Norweżki, ale i Niemki.

  • norton2

    Oceniono 6 razy -2

    Norweżki przegrały bo zapomniały podpasek założyć w czasie trwającego okresu.To jest stresujące ciągnąc za sobą na śniegu stróżkę hemoglobiny !!!!!

  • anders76

    Oceniono 10 razy -2

    "To jest przepaść, deklasacja, nokaut. Na pewno nie zwykła porażka. "
    Budnego cytuje prasa norweska uznajac jego autorytet w temacie i przyznajac mu racje. Takze przyznajac, ze "smarowanie" to tylko czesc kleski, co najwyzej 50%, reszta to spadek formy.
    Blad Norwegow to stawianie na 2 zawodniczki do wszystkich dyscyplin, gdy ich zasoby ludzkie pozwalaja na przygotowanie topowych zawodniczek dla kazdej konkurencji z osobna. Przecwanili i ugryzli sie we wlasny ogon na dodatek zrobili to za gigantyczne pieniadze. Praktycznie nawet Norwedzy sa zadowoleni, ze na podium pojawily sie inne kolory niz ich wlasny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX