Sport.pl

Narciarskie MŚ. Charlotte Kalla złota, klęska Norweżek

Szwedka Charlotte Kalla zdobyła w Falun złoty medal mistrzostw świata na 10 km stylem dowolnym. Klęskę poniosły Norweżki, z których żadna nie znalazła się w pierwszej dwudziestce. Najlepsza z Polek - Sylwia Jaśkowiec - była 14.
Kalla pobiegła świetnie i trafiła z warunkami. Śnieg, który rozpadał się, gdy na trasę ruszały faworyzowane Norweżki, aż tak bardzo jej nie przeszkodził. Niespełna 28-letnia Szwedka na mecie miała aż 41 sekund przewagi nad drugą Jessicą Diggins (USA) i 46,9 nad trzecią Caitlin Gregg (USA).





Fatalnie pobiegły Norweżki, które najwyraźniej nie trafiły ze smarowaniem nart i w padającym śniegu z deszczem radziły sobie fatalnie. Straty na mecie miały ogromne, a miejsca odległe. W pierwszej dwudziestce próżno ich szukać. Najlepsza z Norweżek, Heidi Weng, była 22. Therese Johaug, która broniła złotego medalu sprzed dwóch lat, była 27. Ranghlid Haga była 29., Marit Bjoergen 31, a Astrid Jacobsen 33.

Solidny bieg zaliczyła Sylwia Jaśkowiec, która ostatecznie miała 14. czas (1:19 straty). Kornelia Kubińska była 41., Ewelina Marcisz - 44., a Magdalena Kozielska - 56.



O karierze Justyny Kowalczyk i historii biegów narciarskich przeczytaj w książce >>

Więcej o:
Komentarze (186)
Narciarskie MŚ. Charlotte Kalla złota, klęska Norweżek
Zaloguj się
  • k-x

    Oceniono 1 raz 1

    Podobno jutro też ma padać.

  • spectator_zm

    Oceniono 2 razy 2

    @somekindofhope
    A o Kalli to nic dzisiaj nie napiszesz? Coś taki wobec niej wstrzemięźliwy? Opowiadałeś po skiathlonie, że poniosła klęskę i znów nie trafiła z formą na mistrzostwa.
    To jak, dałyby dziś jej radę Norweżki, gdyby nie to fatalne smarowanie, czy nie?...

  • krolowa-mroku

    Oceniono 4 razy 2

    A ja napiszę inaczej. To był bieg interwałowy. Tutaj nie można było rwać tempa grupowo, zabiegać zawodniczkom drogi, chować się wiele kilometrów za plecami innych, które się bardziej męczyły prowadząc. Dzisiejszy bieg naprawdę pokazał, które z zawodniczek potrafią walczyć z trasą, z przebiegniętymi kilometrami i z własnym zmęczeniem. Dla mnie wyniki biegów interwałowych są najbardziej miarodajne. Pięknie wyglądały medalistki - Kalla, która zdecydowanie na to złoto zasłużyła i dwie szczęśliwe, dobrze przygotowane do zawodów Amerykanki, aż miło było patrzeć :) I nie zapominajmy o dobrym miejscu Sylwii, która wiele "gwiazd" pokonała :)

  • marek7889

    Oceniono 4 razy 2

    piękny dzień dla tego sportu. :) Brawo Kalla!

  • k-x

    Oceniono 4 razy 0

    nie ma bigosa, więc spytam: czy Norweżki skończyły się? Zobaczymy pojutrze.

  • k-x

    Oceniono 3 razy -1

    To był bieg przyjaźni. Wielcy pozwolili wygrać Kalli i pościgać się innym nieliczącym się zawodniczkom. To coś takiego, jak etap przyjaźni w kolarstwie.
    W każdym razie to nie smarowanie, ani śnieg. Pewnie nie dowiemy się nigdy co tam było grane.

  • zecer52

    Oceniono 5 razy 1

    Klęska Norweżek tylko potwierdza, że wcale nie są astmatyczkami tylko koksowniczkami. Bez leków na astmę dających lepsze oddychanie nie są w stanie wygrać. Myślę, że jak z Armstrongiem wszystko się wyjaśniło, tak się wyjaśni z nimi. Ale to będzie już musztarda po obiedzie.

  • komisja_nystada

    Oceniono 4 razy 4

    Apeluje... aby Marian & spółka zwiększyli liczbę nart oraz serwismenow przynajmniej o 100%! No i prócz TIR-a to ze dwa helikoptery by sie przydały.

  • Mateusz Wieloch

    Oceniono 5 razy 1

    Nawet w normalnych warunkach, bez padającego śniegu i przy normalnych smarach u Norweżek, to Kalla była poza zasięgiem. Wiedziałem to już po pierwszym jej pomiarze czasu, kiedy pędziła po trasie, niczym na PŚ w Oestersund, gdzie zdeklasowała pozostałe rywalki. Szwedka, to był największy talent w biegach narciarskich w ostatnim dziesięcioleciu, zawodniczka, która w wieku zaledwie 21lat potrafiła wygrać TDS. Póżniej było jeszcze złoto w Vancouver na 10-tkę łyżwą, ale widać było, że coś się zacina. Nie wiem, może psychika, że z Norweżkami nie da się normalnie rywalizować, wszak nie każdy jest tak mocny psychicznie, jak nasza Justyna. Teraz na szczęście znów Charlotte wraca na należne jej miejsce, czyli na szczyt, a to jeszcze nie koniec. Przy jej formie w łyżwie, może na ostatniej zmianie sztafety pogonić wszystkich z Marit na czele i wywalczyć dla Szwedek kolejne złoto, a na 30- tkę klasykiem, też nie jest przecież bez szans.

    Dzisiaj Jaśkowiec przyzwoicie, ale u licha, była taka szansa nawet na srebro... W każdym biegu w tym sezonie Sylwia plasowała się tuż przed Diggins, która biegnąc z wyższym numerem byłą dziś 2. Sylwia świetnie zaczęła, ale według mnie trochę przesarżowała na początku i stąd tak osłabła w srugiej częscie dystansu. Smarowanie chyba aż tak złe nie było, skoro na początku nieżle sobie radziła, a śnieg tak bardzo jeszcze nie przeszkadzał, podczas jej biegu. Nic, szkoda starconej szansy, ale w czwratek sztafeta, gdzie brąz jest jak najbardziej w naszym zasięgu, co nawet delikatnie starała się sugerować sama Kowalczyk, podczas dzisiejszej transmisji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX