Sport.pl

PŚ w Lillehammer. Krasicki: Wydaje mi się, że Kowalczyk znów bolą piszczele

- Oczywiście dosyć trudno to zrobić, ale proponuję zachować spokój - mówi prof. Szymon Krasicki po 28. miejscu Justyny Kowalczyk w sobotnim biegu na 5 km stylem łyżwowym i jej 37. miejscu w piątkowym sprincie. - W sobotę końcówkę biegła na nienaturalnie sztywnych nogach. Moim zdaniem wrócił ból piszczeli i dlatego ona "łyżwą" nie uzyskuje dobrych wyników. Takiego spodziewam się w niedzielę, w biegu na 10 km "klasykiem" - tłumaczy były trener kadry. Relacja na żywo z ostatniego etapu Lillehammer Tour w Sport.pl w niedzielę od godz. 10.10.
W piątek Kowalczyk nie awansowała do fazy finałowej sprintu, w sobotę ledwo załapała się do punktującej "30". Lepsze od niej okazały się dwie Polki - 25. Sylwia Jaśkowiec i 27. Ewelina Marcisz. Do najlepszej Therese Johaug nasza mistrzyni straciła aż 51,5 s.

- Oczywiście dosyć trudno to zrobić, ale proponuję zachować spokój - komentuje Krasicki. - Początek Justyna biegła całkiem dobrze. A końcówkę biegła na nienaturalnie sztywnych nogach. Obawiam się, że wróciły jej bóle mięśniowe, szczególnie okołopiszczelowe. Jak to bardzo boli, to wszystkie ruchy stają się niepełne. Nie przypuszczam, żeby aż na tyle była to sprawa wydolnościowa - tłumaczy profesor krakowskiej AWF.

Kowalczyk rzeczywiście dużo straciła w końcowej części dystansu. Jeszcze na 3,3 km miała 16. wynik, więc na ostatnich 1,7 km straciła aż 12 pozycji.

- Jutrzejszy bieg, ale nie cały, bo w pościgowym są za duże straty, by dołączyć do czołówki [Kowalczyk wyruszy jako 30., ponad półtorej minuty po pierwszej Marit Bjoergen], tylko patrząc na czas netto, dużo nam powie o jej przygotowaniu, o jej aktualnej formie. Tu spodziewam się dobrego wyniku. Zbliżonego do tego, jaki uzyskała przed tygodniem w Kuusamo - mówi Krasicki, przypominając, że w ostatnią niedzielę Polka była czwarta, przegrywając tylko z Johaug, Bjoergen i Charlotte Kallą.

Inna sprawa, że wtedy Kowalczyk długo miała bardzo podobne międzyczasy do Bjoergen i Kalli. Przez trzy czwarte biegu wydawało się, że powalczy z Norweżką i Szwedką o miejsce na podium, a ostatecznie straciła do nich po 20 sekund. Wtedy okazało się, że nasza zawodniczka nie jest jeszcze przygotowana najlepiej pod względem wydolnościowym. - To prawda. W ubiegłych latach w pierwszych startach Justyny bywało lepiej. Ale przecież ona teraz zaczęła przygotowania siedem tygodni później niż zwykle i to musi być widać. Z biegiem sezonu nadrobi ten stracony czas - mówi Krasicki.

Na koniec ekspert poświęca kilka słów Ewelinie Marcisz, która punktowała zarówno w piątek (29. miejsce), jak i w sobotę (27. pozycja). - Jeszcze daleko za plecami Justyny, ale ktoś wreszcie jest. Ewelina to wielce utytułowana zawodniczka. Jak jeszcze przybędzie jej mięśni, jak się choć trochę wzmocni, to może biegać w światowej czołówce - twierdzi Krasicki. - Ona dobrze biega i techniką klasyczną, i łyżwą. Możemy mieć z niej pociechę, może być mocnym punktem naszej sztafety - kończy.



Więcej o:
Komentarze (45)
PŚ w Lillehammer. Krasicki: Wydaje mi się, że Kowalczyk znów bolą piszczele
Zaloguj się
  • vertino71

    Oceniono 81 razy 41

    akurat Pani Kowalczyk nic nikomu nie musi udowadniać. Może sobie pozwolić na jakiekolwiek miejsce. zdrówka życzę.

  • augenthaler

    Oceniono 81 razy 37

    Znowu ten debilny troll somekindofhope, który od lat żyje startami Justyny i kiedy tylko może próbuje ją hejtować. Gostek naprawdę musi mieć smutne życie.

  • artur74

    Oceniono 56 razy 24

    Wszyscy powinniśmy być wdzięczni Justynie, że nie zakończyła swojej kariery sportowej i nie pozostawiła ogromnej dziury w polskich biegach narciarskich. Wciąż przyciąga sponsorów i jest ogromnym wsparciem dla pozostałych dziewczyn. Jestem przekonany, że w ciągu następnych dwóch lat będziemy mieli dwie, trzy zawodniczki światowego formatu. Może nie formatu Kowalczyk, chociaż ... kto by przypuszczał, że po Małyszu nadejdzie Stoch?

  • mistrzglobusa

    Oceniono 19 razy 13

    Co miała zrobić to zrobiła, teraz niech biega dla samej radości biegania. Niech będzie i ostatnia aby jak najlepsze samopoczucie miała.

  • oloros11

    Oceniono 15 razy 13

    biologio nie da si e oszukac - raz na kilka lat jest sezon gorszy albo bardzo zly
    Kowalczyk jest już mocno zajechana - a depresja to tylko cześć tego obrazka -
    kazdy z wielkich sportowców mial taki okres albo będzie mial - nie da sie eksploatować tak organizmu - a Kowlaczyk z tego co wiemy robiła to w sposób wręcz wzorowy
    jak malo kto ma prawo sie teraz poobijać - tyo jest trudne do zniesienia dla dziennikarzy, działaczy i sponsorów - a juz co do fanatyko w internetowych - no to juz w ogole nie wchodzi w gre - Ona ma wygrywać co sobotę i niedziele a jak trzeba to i w piątek!!
    sprawa jest o tyle poważna ze w Polsce nie stworzono wokół tej pary jakiejs wiekszej ekipy - kazdy z wielkich sportowców po zakończeniu kariery marzyl o tym zeby ten wysilek i najlepsze lata zycia zostawione gdzies na sladach w calym swiecie zeby mialy jakis dalszy ciag
    Marit sie o to nie martwi ale tez sama sporo w tym kierunku robi
    w Polsce jak zwykle zmarnuje sie ogromne doświadczenie i dorobek ttej ekuipy - zreszta to jest taka polska tradycja - zobaczcie co sie stalo z innymi - ciągle to samo -
    a stado dziennikarzy , dzialaczy, TV zarabiająca na nich krocie - będzie jak stado hien krążyć i szukac następnych którzy znowu ich pożywia - mastepnych ambitnych, zdolnych, pozutecznych "idiotow"
    sa dyscypliny ktore same sobie poradza - takie - moim zdaniem najcenniejsze dla ludzi - jak narciarstwo biegowe potrzebuje pomocy juz nie sponsoroqw a d;ugoplanowych wieloletnich programów państwa - no ale tu jest wlasnie problem a drugi ze sport w polskim spoleczenstwie jest traktowany jako rozrywka - imprezka a ni e jest to cześć śmiertelni e powaznych w tej materii Skandynawow - dla których sport w ogole jest czescia zycia co najmniej taka jak mycie zębów po jedzeniu
    no i tu jest pies pogrzebany
    no i nic sie nie robi zeby to zmienic - a macie w Polsce taki zespol i tak wspanialych do tego ludzi i to zmarnowac
    oprzeciez jak ta para Kowlaczyk - Wieretelny odejdzie to biegi w Polsce znowu umra !!!
    a juz graja Salve Regina !!!

  • ziemow

    Oceniono 48 razy 8

    To głupstwa. Dopiero początek sezonu. Justyna jeszcze się rozkręci i norweżki nie będą już przeszkodą.

  • agap.e

    Oceniono 16 razy 6

    Nic się nie dzieje.Po prostu jest już w tym wieku,że może sobie olać styl łyżwowy i skupić się tylko na stylu klasycznym.

  • stachu.z.hezbollahu

    Oceniono 3 razy 1

    "Ewelina to wielce utytułowana zawodniczka."

    A tak konkretnie, to jak wielce? Bo ja znalazłem tak: srebro i brąz mistrzostw Polski, 2 miejsce w generalce jakiegoś "Slavic Cup" z 2011 roku oraz 5 miejsce w MŚ juniorek w biegu łączonym też w 2011 roku.

  • juncture

    Oceniono 27 razy 1

    Osiągnęła tak wiele że spokojnie może już odpuścić sobie, nikt od niej niczego więcej nie powinien wymagać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX